Przenieś numer do Play Fresh! Będziesz klientem anonimowym bez żadnych praw!

Maj 24, 2010

Podobno Polska naraziła się po raz kolejny Unii i powinna w trybie pilnym dostosować swoje przepisy do unijnych. Niby nic w tym dziwnego ani nowego, ale tym razem naprawdę z zapartym tchem czekam na pośpieszenie się naszych [p]osłów, bo rzecz ma dotyczyć zrównania w prawach posiadaczy telefonów na kartę, czyli pre-paidów z tymi płacącymi abonament. Może wtedy PLAY przestanie traktować nas, posiadaczy telefonów na kartę, jak klientów niższej kategorii, a ujmując rzecz konkretniej jak dojne krowy, którym w zamian nie przysługuje nic.

Sprawa cała i moje oburzenie spowodowało masowe przesyłanie przez PLAY spamu  szumnie przez nich zwanego marketingiem smsowym. Ja naprawdę różne rzeczy rozumiem, ale nie napi*** tego, zasypywanie nas tym ścierwem po kilka razy dziennie. Nie dość, że treść smsów staje się coraz bardziej żenująca, bo zagrywki typu „Posiadacz numeru 7… nie zgłosił się dotychczas…” lub „Minął już termin bla bla, a my wciąż nie mamy potwierdzenia…” na mnie nie działają, to jeszcze ich częstotliwość staje się w najwyższym stopniu irytująca. Jeżeli bowiem siedząc w pracy przy biurku, tak się złożyło iż z klientem, w przeciągu 5 minut dostaję 3 takie podrzutki, to dochodzi tu chyba do rodzaju stalkingu, czyli nękania. Minę klientki, która zupełnie słusznie patrzyła na mnie z dezaprobatą, łatwo sobie pewnie wyobrazić, a ja darowałam sobie już nawet tłumaczenia, że czekam na bardzo ważny telefon.

Natomiast zaraz po jej wyjściu postanowiłam wykonać równie ważny telefon i zablokować otrzymywanie tego spamu. Zajrzałam na różne fora, poczytałam, że w przypadku, np. Ery nie ma żadnego problemu i myślałam, że u mnie będzie podobnie, ale nie. Pan na infolinii uświadomił mi, że jako, iż posiadam telefon na kartę to ja nie jestem dla nich żadnym klientem i możliwości zablokowania tejże „usługi” nie ma. Ciekawe, prawda ? Nie jestem dla PLAY klientem, gorzej jestem klientem anonimowym i nie mam żadnych praw ! Nooo… chyba, że przyjdę do ich punktu, podam im sto milionów danych, z numerem buta włącznie, puk, puk 18 i rozmiar stanika. Ciekawe także jest na jakiej podstawie w takim razie sobie roszczą prawo do przesyłania mi wiadomości marketingowych ?! Niczego nie podpisywałam, nie zamawiałam i chyba GIODO powinno się zainteresować tym, że PLAY wyłudza ode mnie dane osobowe, warunkując tym dostęp do usług.Tym bardziej, że przecież nie domagam się od nich niczego poza kliknięciem w jedno głupie okienko w miejscu, gdzie trzeba zaznaczyć, czy dana osoba ma być prześladowana spamem czy nie.

Ani telefon na infolinię, ani moje liczne maile od 3 miesięcy nic nie dały. Tym samym sprawą czas zainteresować UOKiK oraz nadzór elektroniczny. I ostrzec wszystkich, w tym moją mamę, która już za miesiąc miałaby płacić tym zdziercom abonament, aby nie przenosili jednak numeru do PLAY, a wprost przeciwnie – uciekali gdzie pieprz rośnie, póki jeszcze mogą, bo okaże się jeszcze, że tego też nam nie wolno.  I jeśli już chcecie PLAY to polecam Durex 😉

Edit. I nie, nie grałam w żadne idiotyczne gry, nie brałam udziału w konkursach i nie ściągałam żadnego żenującego imitującego pierdnięcie albo jakiegoś równie błyskotliwego dzwonka.

Reklamy

%d blogerów lubi to: