Mierny, bierny, ale…

Maj 16, 2016

Tak już jest, że po bogach i bohaterach przychodzą zawsze, nieuchronnie, miernoty

Dzieci nie lubię i nigdy się nie interesowałam metodami wychowawczymi, ale ostatnio coraz częściej się zastanawiam, jakie wartości wpajali rodzice moim kolegom z pracy jednej, drugiej czy kolejnej, ze studiów… Trzeba się chyba niesłychanie napracować, żeby osiągnąć taki wspaniały konglomerat wad, z których na czoło wysuwa się niesłychana chęć do bycia i pozostania miernotą. Miernotą bez ambicji, by to zmienić. Miernotą nie podejmującą nawet próby zmierzenia się z wyzwaniem, z góry zakładającą, że nie ma co, nie jest mi to potrzebne itd. Czytaj resztę wpisu »


Monster you made

Listopad 19, 2015

Czytaj resztę wpisu »


Czas

Lipiec 8, 2015

006190-01-najwiecej-czasu-ma-czlowiek-ktory-niczego-na-pozniej-nie-odklada


Coś być musi, do cholery, za zakrętem…

Luty 26, 2014

Jedno życie, a spraw tyle
ugryźć sam nie jesteś w stanie.
Któż zastąpi cię na chwilę,
solidarnie da ci zmianę?
Zmniejszy trosk twych utarg dzienny
lekko, łatwo i przyjemnie?
Zaufania godny zmiennik
i na odwrót i wzajemnie. Czytaj resztę wpisu »


Idąc cmentarną aleją…

Październik 30, 2013

Idąc cmentarną alejąst-albans-196614_640
szukam ciebie, mój przyjacielu

Odszedłeś bo byłeś słaby
jak suchy liść

Dziś możemy dotknąć się
naszymi pustymi duszami
Obnażyć swe oszustwa
i nasze wypalone sumienia

Już nikogo nie dręczą
nasze mdłe spojrzenia
Dziś nareszcie jesteśmy sami
w ten listopadowy wieczór Czytaj resztę wpisu »


Permamentna inwigilacja

Październik 23, 2013

Wszyscy wiemy, że jesteśmy bezustannie kontrolowani, a Big Data to nie przyszłość, ale teraźniejszość, o której po prostu się nam nie wspomina zbyt często, żeby nie zaśmiecać nam głów zbędnymi informacjami. Jeszcze do niedawna najchętniej zapominałam o noszeniu gotówki, a smartfon zastąpił mi już chyba wszystko, co tylko było możliwe. Ostatnio jednak coraz chętniej skłaniam się ku temu, by wyrzucić w diabły wszystkie karty kredytowe i zlikwidować konto na Facebooku. A wszystkiemu winien Filmweb… i reklamy na Facebooku.

Czytaj resztę wpisu »


Sekret biegania i nie tylko

Październik 4, 2013
Here’s a secret about running. The feeling you get after a new PR, the satisfaction from a tough workout well done, and the disappointment from a bad performance all feel the same no matter how fast you are. That’s the beauty of our sport.
There is no difference between the runner who breaks 30 minutes for the 5k for the first time and the one that breaks 16 minutes. Both worked hard, sacrificed to achieve their goal, and experienced the same challenges.
That means all runners can relate to each other, no matter their speed.

Oto sekret biegania. Uczucie, którego doświadczasz bijąc kolejny rekord życiowy, satysfakcja z udanego, ciężkiego treningu, rozczarowanie po słabym występie, są zawsze takie same, bez względu na to, jak szybko biegasz. To właśnie piękno naszego sportu. Nie ma żadnej różnicy między biegaczem łamiącym po raz pierwszy 30 minut na 5 km, a tym pokonującym tę trasę poniżej 16 minut. Jeden i drugi ciężko pracowali, poświęcali się, by osiągnąć założony cel i doznali tych samych wyzwań. A to oznacza, że wszyscy biegacze mogą się nawzajem zrozumieć, niezależnie od swojego tempa.

Ukradzione z http://runnersconnect.net/coach-corner/so-what-youre-a-slow-runner/


%d blogerów lubi to: