Głupia jak matka polka?

Listopad 28, 2015

matkoMyślałam, że najgorszą fazę aktywności znajomych epatujących na fejsuniu ząbkami, zupkami i kupkami mam już za sobą. Niestety, okazuje się, że do głosu dochodzi teraz druga fala i to ze zdwojoną siłą, gdyż wspomagana przez… hmm… jak to nazwać? Generatory debilnych obrazków z żenująco tkliwymi tekstami? Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Dlaczego ustawa o in vitro jest warta podpisania?

Lipiec 13, 2015

100_100_1663288122_In_Vitro_przez_alfred77_middleKwestia in vitro jest mi doskonale obojętna. Sama na zastosowanie takiej procedury nigdy się nie zdecyduję. Nie, nie jestem wierząca, po prostu nie uważam, że każdy dzieci mieć musi i powinien. A poza tym – widziałam kilka modelowych wręcz przykładów, kiedy to obsesyjne, wieloletnie starania o dziecko kończyły się rozwodami tuż po upragnionym porodzie. To jest jednak moje zdanie, jeśli są ludzie, którzy chcą i potrzebują, to – jak dla mnie – droga wolna. Ba, im więcej czytam o zawirowaniach w związku z ustawą, tym bardziej wydaje mi się niezbędna – z wielu powodów. Czytaj resztę wpisu »


„Nie zdążyłam zostać mamą. Żałuję”. Żałuję?

Czerwiec 9, 2015

nieodkladajmacierzynstwanapotem-kampania655Polska to najwidoczniej taki kraj, że albo nie ma w ogóle kampanii społecznych, albo są one tak nonsensowne i tak oderwane od rzeczywistości, że klękajcie narody. Spot Fundacji Mamy i Taty „Nie odkładaj macierzyństwa na potem” wywołał wiele kontrowersji, szczególnie wśród kobiet. Także u niżej/wyżej podpisanej.

Rozumiem oczywiście intencje kampanii; wiele kobiet może się za późno „obudzić” w temacie macierzyństwa, ale czy naprawdę jest to w naszym kraju aż taki problem, że wymaga on ogólnokrajowej kampanii telewizyjnej i billboardowej. Tekścik ze spotu „Zdążyłam zrobić specjalizację i karierę, zdążyłam być w Tokio i w Paryżu, zdążyłam kupić mieszkanie i wyremontować dom. Ale nie zdążyłam zostać mamą. Żałuję…” to stawianie problemu na głowie. Kobiety w Polsce nie odkładają macierzyństwa dlatego, że muszą jeszcze zobaczyć Cuzco i polecieć na Malediwy, tylko dlatego, że zwyczajnie nie mają perspektyw.

Czytaj resztę wpisu »


Co to jest aneksja? Gimbaza mnie przeraża

Maj 6, 2015

0_0_0_955037272_middleMatury trwają w najlepsze, dopiero co były testy szóstoklasistów i przewiduję, że wkrótce od nowa zacznie się utyskiwanie na poziom edukacji w Polsce. I w sumie się nie dziwię, gdyż im częściej mam do czynienia z obecną młodzieżą/dziećmi/produktami „pogimnazjalnymi”, tym częściej mam ochotę skoczyć z mostu i podrzeć swój dyplom.

Już w trakcie studiów, kiedy to musiałam odbyć praktyki nauczycielskie, miałam pewne podejrzenia, jak może wyglądać dziecko wytłoczone z prasy zwanej szumnie reformą edukacji, ale chyba jeszcze byłam pełna młodzieńczych ideałów, bo jakoś naiwnie wierzyłam, że może bez wkuwania na pamięć wszystkich nizin w Europie, tablicy pierwiastków i trzeciego prawa dynamiki, dzieciaki będą miały czas i siłę na to, żeby dostrzegać związki przyczynowo-skutkowe, myśleć, rozważać… A gdzie tam! Czytaj resztę wpisu »


Frankowe wojenki, czyli naiwniacy czy cwaniacy

Styczeń 31, 2015

banknoty_frankiFrankowe mleko się wylało, cudów nie będzie i ktoś tę żabę musi zjeść. Nie do końca co prawda wiadomo, kto i dlaczego tę całą sytuację spowodował, czy złe banki i biedni klienci, czy polskie cwaniaczki, próbujące cwaniakować jeszcze bardziej i za własne przeszarżowanie domagać się pomocy od wszystkich – banków, państwa, Caritasu i z pewnością jeszcze Trybunału Sprawiedliwości.

Tymczasem – przynajmniej mnie się tak zdaje – to nie jest kwestia ani naiwniactwa, ani cwaniactwa (no, z pewnymi wyjątkami, nie oszukujmy się), tylko (i aż) splotu nieszczęśliwych okoliczności i bezbrzeżnej głupoty! Także osób młodych i podobno wykształconych.

Czytaj resztę wpisu »


Nie strzelam w Sylwestra?

Grudzień 29, 2014

Zbliża się kolejny Sylwester. Pomijając już tradycyjny wybór między imprezką z Dwójką i Polsatem, jak zawsze podnoszona jest też kwestia tego, czy w Sylwestra należy strzelać czy też nie. Mnie na strzelaniu nie zależy, ale mam już dosyć zawłaszczania przestrzeni miejskiej przez właścicieli psów. Nie dość, że okupują wszystkie trawniki, chodniki, parki, to jeszcze domagają się wstępu do muzeum i tego, żeby dla ich przyjemności inni nie mogli się bawić, jak im się podoba. I nie, żebym była jakąś fanatyczną zwolenniczką fajerwerków – nigdy nie strzelałam i strzelać nie będę, ale tolerować tego, że strzelanie rzekomo oznacza znieczulicę i czort wie co jeszcze, nie mam zamiaru. Czytaj resztę wpisu »


MŚ w siatkówce – kto wymyślał te ceny?

Maj 13, 2014

No dobrze, nie urodziliśmy się wczoraj i wiemy, że to, na co jest popyt, zwykle jest drogie. Czasem nawet bardzo drogie, a na pewno droższe, niż przewiduje ustawa, a ludzki rozsądek może znieść. Przykładem jest chociażby odzież biegowa, bo nie ma takiej siły, która mi wmówi, że koszulka do biegania musi kosztować stówkę, a legginsy dwie. Barierę psychologiczną, przynajmniej moją, przekroczyły też w tym roku ceny biletów na imprezy siatkarskie. Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: