(nie)łatwe sposoby na oszczędzanie

Styczeń 5, 2016

maxresdefaultPonieważ jednym z moich noworocznych postanowień jest oszczędzanie na wakacje, żeby nie musieć oszczędzać na wakacjach, postanowiłam sobie spisać różne łatwiejsze i trudniejsze sposoby na oszczędzanie, aby po pierwsze uporządkować swoje myśli, po drugie zawrzeć ze sobą coś w rodzaju kontraktu, po trzecie może zainspirować, podsunąć innym pomysły na uzdrowienie swoich finansów domowych.

Remanent potrzebny od zaraz

Pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to sprawdzić, na czym ucieka nam najwięcej pieniędzy. Najlepiej byłoby sporządzić kompleksowy budżet, ale ponieważ ja sama poddałam się po 4 miesiącach, to nie będę się przy tym upierać. Nie zmienia to faktu, że już tylko przegląd tego okresu ułatwił mi znalezienie „czarnych dziur”, w których znikają mi kolejne banknociki. Proponuję poprowadzić taki budżet przez miesiąc-dwa i sprawdzić, gdzie najgłośniej słychać tupot małych stóp. Ja widzę u siebie kilka – jedzenie, sławetne batoniki i umiłowanie do grzańca, przepłacone fikuśne mleko modyfikowane oraz równie przepłacony abonament telewizyjny. Z kolei u teściów, którym także robiłam podobną listę, mnóstwo pieniędzy pożerają telefony – abonament w Play, abonament w Orange, raty za laptopa z tegoż Orange i jeszcze dodatkowy telefon w MIX w T-Mobile. Chwilowo udało się tylko zmniejszyć abonament w Play, bo pozostałe abonamenty mają jeszcze długie okresy zapadalności. Tym niemniej – 25 zł miesięcznie przekłada się na 300 złotych rocznie, a to już zawsze coś.

Mniej, inaczej, lepiej?

Jakoś nie mam ochoty rezygnować z dobrych filmów ani pozbawiać męża meczów, ale młode wyszło już z kolek, więc  zaczniemy kupować mniej wypasione mleko, a grzaniec i batoniki idą w odstawkę, co z pewnością pomoże w zrzuceniu ostatnich pociążowych kilogramów. Z jedzeniem będzie gorzej, bo nie do końca chcę rezygnować z ulubionych produktów, chociaż nie są najtańsze, ale… to już w następnym wpisie.

I co z tymi nadwyżkami?

Nadwyżki finansowe najłatwiej, niestety, przeputać. Dlatego warto sporządzić plan, na co przeznaczymy zaoszczędzone kwoty. Oszczędności na mleku, liczę, że ok. 100 PLN będę powiększać o 100% i wpłacać na konto oszczędnościowe dla latorośli. Oszczędności na jedzeniu – liczę, że ok 150 PLN – odkładać na wakacje. Do czerwca powinnam uzbierać 750 zł.  Nie jest to jakaś gigantyczna kwota, ale na kostium kąpielowy i romantyczną kolację z owocami morza wystarczy. Środki, które już mam na lokacie, pójdą na nadpłatę kredytu i na moje studia podyplomowe, gdyż głęboko wierzę, że inwestycja w siebie się zawsze opłaca. Tym samym uda mi się zarazem dotrzymać kolejnego postanowienia noworocznego.

Dodatkowe pieniądze?

Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić, ale warto poszukać dodatkowego zajęcia, które przyniesie jakieś dodatkowe środki, chociażby na przysłowiowe zbytki. Mnie się udało, kokosów z tego nie będzie, może 200-300 zł miesięcznie, ale… jeśli weźmiemy pod uwagę mityczne średnie krajowe, mediany, dominanty itp., to zyskam nawet 10% średniej pensji przy minimalnym wysiłku. Swój dodatkowy zarobek mam zamiar podzielić na pół – 50% przeznaczyć na lokatę na poczet budowania poduszki finansowej, a za resztę (no dobra, jednak przede wszystkim jestem kobietą) totalnie przehulać na wyprzedażach, żeby przed powrotem do pracy odświeżyć trochę garderobę. W wersji pesymistycznej będzie to 1600 zł, w wersji optymistycznej 2400 lub więcej. Wiem, że Dodzie czy Kasi Tusk głupie 800 zeta nie wystarczy nawet na przysłowiowe waciki, ale normalnemu człowiekowi powinno się udać wyhaczyć ze 2 bluzki, jakieś pantofelki, apaszkę i spódnicę…


Banki nie Media Markt – kochają idiotów

Lipiec 18, 2015

Ciekawa jestem, kiedy przed wieczornymi wiadomościami zacznie się pojawiać ostrzeżenie „Uwaga: w przedstawionych materiałach znajdą się trudne słowa”. I niestety dochodzę do wniosku, że nigdy – nikomu nie zależy na tym, aby społeczeństwo było świadome czegokolwiek. Przede wszystkim dlatego, że dla „państwowej telewizji z misją” też jesteśmy tylko konsumentami. Podobnie jak dla szkół, uczelni, przychodni, prawników, banków…  Wszyscy tylko czyhają na to, jak nas złapać na haczyk. Wczorajszy przykład z banku… Czytaj resztę wpisu »


Co państwo i banki powinny zrobić z kredytami we frankach.

Maj 22, 2015

Frankowi cwaniacy przed wyborami uaktywnili się jeszcze bardziej, jak zwykle licząc na to, że wszyscy pogłaszczą ich po główkach, że oni tacy biedni, wezmą na siebie konsekwencje ich decyzji, a najlepiej jeszcze dodadzą biedakom po złotej sztabce przewiązanej kokardką.

Żałuję niezmiernie, że nigdy nie będę miała szans na zostanie Ministrem Finansów, prezesem banku itd., bo receptę na „problem” frankowców mam od dawna. Czytaj resztę wpisu »


Dlaczego my Polacy tak strasznie nie chcemy oszczędzać

Maj 11, 2015

how-to-make-money-onlineLubię zacząć dzień od lektury porannej gazetki i – z rzadka i niechętnie – portali informacyjnych. Porady finansowe, nowinki w prawie konsumenckim, nieruchomości i takie tam. Warto być na bieżąco, chociażby po to, żeby znać swoje prawa, planowane zmiany w rekomendacjach KNF itp. Tylko polityki nie tykam, bo szkoda wątroby.

Czasem w trakcie takiej lektury można się nieźle pośmiać, a czasem staje mi to kością w gardle. Tym razem nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać, bo totalnie osłupiałam. Tytuł artykułu „Nie oszczędzamy i niewiele mamy” jako żywo nie zwiastował sensacyjnych wieści, spodziewałam się jakichś sondaży, wyników najnowszego sprawozdania GUS-u albo czegoś podobnego. Początek nie odbiegał dalece od moich przewidywań, a tu nagle perełka Czytaj resztę wpisu »


Frankowe wojenki, czyli naiwniacy czy cwaniacy

Styczeń 31, 2015

banknoty_frankiFrankowe mleko się wylało, cudów nie będzie i ktoś tę żabę musi zjeść. Nie do końca co prawda wiadomo, kto i dlaczego tę całą sytuację spowodował, czy złe banki i biedni klienci, czy polskie cwaniaczki, próbujące cwaniakować jeszcze bardziej i za własne przeszarżowanie domagać się pomocy od wszystkich – banków, państwa, Caritasu i z pewnością jeszcze Trybunału Sprawiedliwości.

Tymczasem – przynajmniej mnie się tak zdaje – to nie jest kwestia ani naiwniactwa, ani cwaniactwa (no, z pewnymi wyjątkami, nie oszukujmy się), tylko (i aż) splotu nieszczęśliwych okoliczności i bezbrzeżnej głupoty! Także osób młodych i podobno wykształconych.

Czytaj resztę wpisu »


Ile trwa zamknięcie konta w Eurobanku?

Styczeń 3, 2014

eurobankZachciało się Zosi jagódek, nie miała baba kłopotu kupiła sobie prosię, a inna postanowiła zamknąć konto w banku.W Eurobanku, czyli miejscu, gdzie nie tylko cash-back, ale i klient musi wracać i odbijać się od absurdów i procedur. Czytaj resztę wpisu »


Wybredny klient dwa razy traci

Grudzień 13, 2013

Bank_przewiduje_dalsze_5896525

Jeśli pokorne cielę dwie matki ssie, to z pewnością wybredny klient dwa razy traci. Czasem nawet trzy. Zachciało się Zosi Jagódek… I generalnie, jeśli zachciało ci się zmienić bank, to teraz ponoś tego konsekwencje. Marnuj czas i w ogóle obrywaj po tyłku. Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: