Piotr Kuryło i jego pies, czyli triumf głupoty

11 sierpnia, 2015

Ha, tytuł przypadkiem wyszedł mi taki więcej oświeceniowy – Kubuś Fatalista i „Pochwała głupoty”. A może zadziałała podświadomość, która podpowiada mi, że co prawda żyjemy w epoce największego postępu technologicznego, ale też w czasach kiedy coraz rzadziej posługujemy się zwykłym zdrowym rozsądkiem, logiką i wiedzą. Klasycznym przypadkiem jest postawa Piotra Kuryły, biegacza, maratończyka, byłego już bohatera, który w czasach Internetu i najłatwiejszego w historii dostępu do informacji spaprał sobie życie jednym naprawdę głupim postępkiem. Czytaj resztę wpisu »


Biegactwo a buractwo

8 kwietnia, 2014

1619379_10151958678930563_929191466_n

Niejaki pan redaktor Dominik Zdort wysmażył był niedawno artykuł o tym, że biegacze są mało subtelni umysłowo, wyznają dziwną religię, a prawdziwą przyjemnością jest przejechanie samochodem po pustych ulicach. Co kto lubi, ale bardzo ciekawi mnie kilka faktów, a raczej ich brak. Przeczytałam bowiem artykuł od deski do deski wychodzi na to, że nie biegacze nie są tytanami intelektu, ale że pan Zdort musiał ostatnio biegać, bo skoro bieganie powoduje u niego odmóżdżenie, to ten artykuł jest tego dobitnym przykładem. Czytaj resztę wpisu »


Półmaraton Warszawski okiem kibica

1 kwietnia, 2014

MaratonRzadko kiedy znajduję się po tej drugiej stronie barierek. Przeważnie w biegach ulicznych albo uczestniczę, albo pozwalam im się odbyć bez mojego udziału. Ale ponieważ niedziela była piękna, a witaminy D po zimie brakuje, uznałam, że pokibicuję znajomym na trasie. I przyznam szczerze, że byłam przerażona. Do tej pory zdawało mi się, że generalnie mieszkam w nowoczesnym mieście, w którym ludzie nie boją się nowinek, lubią biegaczy, i generalnie „wiadoma rzecz, stolica…” Oj nie… Oj bardzo nie. Czytaj resztę wpisu »


Hu, hu, ha. Zima zła i ja!

1 lutego, 2014

PrzechwytywanieNareszcie przyszła prawdziwa zima i, co tu ukrywać, od razu z przytupem. Temperatury są takie więcej ekstremalne, zwłaszcza dla osób, które na myśl o podobnych mrozach mają szczerą ochotę zapaść w sen zimowy.  Jak w takich warunkach zmusić się do wyjścia na trening? Co założyć? I czy na pewno nie da się biegać w futrze do kostek? 😉 Czytaj resztę wpisu »


Pokaż mi, jaki masz stosunek do WOŚP…

9 stycznia, 2014

a powiem ci, kim jesteś.

indeksZbliża się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a co za tym idzie z jednej strony serduszkowy terroryzm, z drugiej kolejna fala powodzi nienawiści. Skrytych pomówień i jawnych oszczerstw. Nie tylko w stosunku do Owsiaka i orkiestry, która kradnie pieniądze, wspiera narkomanów i rozprzedaje mienie państwowe, ale na każdego, kto ma w tej kwestii inny pogląd. Drżyjcie lemingi, słoiki i sprzedawczyki, niewidzialna ręka katoprawicy jeszcze was dosięgnie.

Czytaj resztę wpisu »


7 powodów, by biegać zimą

14 grudnia, 2013

I-Ran-Today  Do tej pory moje mocne postanowienie biegania w sezonie zimowym napotykało na różne przeszkody. Do większości z nich przyczyniła się pogoda. Przed pracą ciemno, po pracy ciemno, paskudne przeziębienie, w weekendy zakupy i inne takie. I dziwnym sposobem czas, który mogłam przeznaczyć na bieganie kurczył się i kurczył. Ale dosyć tego! Spisałam sobie na wielkiej płachcie papieru wszystkie powody, dla których warto biegać zimą i TO DZIAŁA. Pierwsze od 5 tygodni wybieganie za mną, jutro powtórka i już czuję, jak bardzo mi tego brakowało… Wam też brakuje motywacji? Zobaczcie, dlaczego warto biegać także zimą.

Czytaj resztę wpisu »


Pierwsza zima biegacza

27 listopada, 2013

imagesPodobno, jeśli się przebiega pierwszą zimę, to znaczy, że jest się już biegaczem pełną gębą, a uzależnienie jest trwalsze niż miłość starszych pań do „Mody na sukces”. Wiele lat temu, gdy zaczynałam swoją pierwszą przygodę z bieganiem, traktując ją jako remedium na samotność w wielkim mieście i coraz mniej perspektywiczny związek, był październik, a pogoda była już co najmniej niesprzyjająca. Niestety, rychło się poddałam. W tym roku postanowiłam być mądrzejsza i przeżyć swoją pierwszą biegową zimę aktywnie.

Czytaj resztę wpisu »


Bieganie a patriotyzm

6 listopada, 2013

fotŚwięto Niepodległości coraz bliżej, a w tym roku przypomina mi o tym nie tylko telewizja, która wylicza kolejne marsze, które mają się odbyć w stolicy, i związane z tym zagrożenia, ale także kalendarz startów. I nie wiem, co jest bardziej przykre – to, że po marszu będę musiała uważać, aby w czasie powrotu do domu nie oberwać cegłówką od nawiedzonego „patrioty”, czy to, że Biegi Niepodległości w tym roku znowu są jedną z nielicznych inicjatyw, która łączą młodych i starych, kobiety i mężczyzn, katolików i wyznawców Latającego Potwora Spaghetti… Czytaj resztę wpisu »


Dlaczego nie potrafię schudnąć? Wszystko z powodu…

31 października, 2013

Facebooka, telewizji i książek. Tak, tak, to jest ta szatańska trójca, która powoduje, że na brzuszku wciąż zalega oponka, a kolejna super dieta bierze w łeb. Czytaj resztę wpisu »


Debiut w biegu masowym

29 września, 2013

100_9662Jeszcze rok temu nie pomyślałabym, że stanę się częścią tak niesamowitego wydarzenia jak 35. Maraton Warszawski. Na razie nie czuję się na siłach, by zmierzyć się z tym królewskim dystansem, ale nie ma chyba lepszej okazji na to, by rozpocząć swoją przygodę z bieganiem w imprezach masowych. Dzisiaj zaliczyłam debiut startując w Biegu na Piątkę, a potem… kto wie.

Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: