Between Blank Pages

Anthony de Mello Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz…

Marcel Proust w poszukiwaniu straconego czasu starał się utrwalić każdy, najmniejszy nawet szczegół, wspomnienie, zapach. Drobiazgowo opisywał wspomnienia, nawet smak zapamiętanych z dzieciństwa magdalenek i wyłaniającej się wraz ze wschodem słońca kościelnej wieży, czy też obserwacji jak fiołek zgina łodygę pod ciężarem kropli zapachu. Goniąc za różnymi rzeczami nie widzimy tych szczegółów, umyka nam szelest liści pod stopami, gdy śpieszymy się do swoich zajęć. Nie czujemy ciepłego podmuchu wiatru przemykając szybko od jednego autobusu do drugiego, narzekając na rozwiane włosy, nad uczesaniem których, spędziliśmy ładnych kilkanaście minut. Nawet błysk w oku ukochanej osoby przesłaniają nam często codzienne problemy, zwykła czcza paplanina o wszystkim i o niczym, bezrefleksyjna, służąca tylko podtrzymywaniu kontaktu… Czy jednak warto pochylać się nad każdą najmniejszą nawet trawką, podczas gdy obok nas przepływa życie? Jak winien wyglądać kompromis?

Goniąc za cieniem… Przywołuję często tę maksymę, gdy staję w obliczu całkowitej klęski. Kiedy widzę, że droga, którą obrałam, zwodzi mnie coraz dalej i dalej na manowce, uniemożliwiając zarazem powrót. Kiedy cel, do którego dążyłam ze wszystkich sił, wciąż się oddala, wciąż kusząc i wciąż będąc tak samo niepochwytnym,  lub co gorsza, kiedy złoty diadem, tak nęcący z oddali, okazuje się dziecięcą mrzonką, papierową koroną, oklejoną pazłotkiem. Wciąż na nowo zadaję sobie wówczas pytanie za czym gonię, w poszukiwaniu czego miotam się bezwładnie, szukając wyjścia z matni, którą niczym kokonem opętało mnie życie a każdy kolejny ruch sprawia, że zaplątuję się jeszcze bardziej. Próba przystanięcia zaś powoduje, iż z całym okrucieństwem pokazuje mi się beznadziejność sytuacji. Lub też zdaje sobie sprawę z tego, że być może rozwiązanie jest tuż tuż, że może Któregoś dnia zrozumiem, że szukam tego, co już posiadam…

Gdzieś napisano Grzeczne dziewczynki prowadzą blogi, niegrzeczne nie mają na to czasu. Nie zagłębiając się w prawdziwość tego sformułowania, wiem jedno – nawet najpiękniejsze słowa, cyzelowane porównania, wypieszczone metafory i najlepiej dobrane cytaty nie stanowią o sensie istnienia. Przynajmniej mojego! Nawet najstaranniejszy opis bzów, jeszcze mokrych zerwanych o poranku, nie zastąpi ich zapachu, uczucia mokrych ramion i twarzy, którą zatapiamy w pachnącym kwieciu. Nie chcę, by za 20 lat ktoś napisał tak, jak o Prouście pisali jego wydawcy: Być może na niczym się nie znam, ale nie rozumiem, jak pewien jegomość może poświęcić trzydzieści stron, by opisywać, jak wierci się w łóżku przed zaśnięciem. Dlatego ten blog będzie wyglądał niczym miszmasz spostrzeżeń, zachwytów, refleksji, rozważań, dyskusji z samą sobą. Ot, niczym pamiętnik usiany od czasu do czasu celną myślą, cytatem, wspomnieniem czy refleksją, między pustymi białymi stronicami. Niedopracowanych i chaotycznych, bo chcę iść coraz dalej – coraz głośniej śpiewać….

Reklamy

5 Responses to Between Blank Pages

  1. Anonim pisze:

    Witaj Joasiu, każdego dnia pracuję z komputerem i chcąc, lub nie chcąc, filtruję „tony” różnego rodzaju informacji w sieci. Przypadkowo (ponieważ czuję się oszukany przez firmę PRESCO) trafiłem na Twój felieton. Podobny do wielu innych, ale jakże odmienny :). Bardzo mi się podoba sposób Twojego patrzenia na świat i życie. Od dziś Ty i Twoje artykuły jesteście moją przyjemną, obowiązkową lekturą, po części też natchnieniem. Całymi siłami Cię pozdrawiam i mnóstwa serdeczności życzę. Konrad.
    PS Serdecznie dziękuję za artykuły i pomoc odnośnie do problemu z powyższą firmą, bo czuję, że nie jestem sam. Serdeczności, K.

  2. Joanna pisze:

    Dziękuję, bardzo mi miło, dla takich komentarzy warto odkurzać bloga 🙂

  3. Kasia Chrapek pisze:

    witaj ,twój opis sprawy z presco pomógł mi bardzo ,wszystko jasne i czytelne napisałam pisma do sadu w Lublinie i teraz czekam na reakcję,zobaczymy czy mi sie uda wubrnac z tego .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: