Biedna klasa średnia

ruszaj-do-pracy_2017-02-15_04-01-50

Naprawdę nie wiem, po co ja jeszcze czytuję gazety. Chyba po to, żeby się denerwować. Ostatnio dobił mnie pan Sroczyński ze swoimi rewolucyjnymi teoriami o grodzącej się klasie średniej. A ponieważ tak się składa, że mieszkałam w ostoi klasy ludowej, czyli na Targówku, skąd wyniosłam się do „społecznego koszmaru”, czyli do Wilanowa, to myślę, że wiem na temat grodzenia się trochę więcej niż pan teoretyk.

Mieszkanie na Targówku, pomijając pewne zalety, np. tramwaj, pobliski park, ciche sąsiedztwo (cmentarz bródnowski) i bliskość Lidla, był jednym wielkim koszmarem. Nawet nie to, że nie czułam się bezpieczna, bo jako żywo nikt mnie nie zaczepiał, nawet gdy biegałam wieczorami. Ale widok starszych panów o poranku, którzy pili wódkę pod mleko, Seby i jego Dżesiki z wózkiem, którzy od rana do wieczora przesiadywali na ławce, a obok nich piwko…  No i ta wszechobecna świadomość, że jesteś frajerem, bo z twoich podatków całe to towarzystwo dostaje grube setki socjalu, bo 500+, bo zasiłek celowy, bo dopłata do czynszu itd.

Tak, frajer i naiwniak. Bo w Polsce jakimś takim dziwnym trafem, jeśli zarabiasz trochę więcej niż minimalna krajowa, dla rządu nagle stajesz się bogaczem, którego trzeba strzyc równo z trawą. Innymi słowy mityczna klasa średnia to taka dojna krowa. Pracując na etacie nie uciekniesz przed podatkiem, nie dokonasz optymalizacji finansowej, nie ukryjesz dochodów. I nagle okazuje się, że na spokojne życie jesteśmy za biedni, na jakąkolwiek pomoc ze strony Państwa – za bogaci. Urodziłam dziecko, ale becikowe mi się nie należało, bo byłam zbyt bogata. Żłobek? Najbliżej moje dziecko było bodaj na 591 miejscu, bo mąż mnie nie bił, nie miałam pieczy kuratora itd. Tym sposobem ja musiałam płacić za prywatny, żeby wrócić do pracy i zarobić na kredyt, a sąsiadka z bloku, rzekomo niewydolna, zagrożona i cośtam jeszcze, oczywiście niepracująca, miejsce dostała. Miała więcej czasu na tipsy i chlanie. To może miasto mnie wspomogło bonem żłobkowym? Jak się można domyślić – jestem zbyt bogata. Brawo ja.

Wytrzymałam 2,5 roku.  Dłużej nie byłam w stanie. Ale nie dlatego, że marzyłam o grodzonym osiedlu i prowadzeniu „elitarnego życia”. Chciałam zwyczajnie i po ludzku pomieszkać z daleka od patologii, w miejscu bez zaskanych klatek, kup na trawnikach, zniszczonych placów zabaw. Tak, przy okazji zapewne zubożyłam klasę ludową (hahaha, chyba socjalną), i jeszcze się wykazałam skrajnym egoizmem. Ale prawdę mówiąc – mam to w głębokim poważaniu. Po prostu nie wierzę w tak wychwalany przez pana Sroczyńskiego miks społeczny.  Czego mogło się w lokalnym przedszkolu (o ile dziecko by się dostało, dziękujemy PiS za zostawienie 6-latków) nauczyć moje dziecko? Tego, że mama Kewina jest fajniejsza, bo nie pracuje i ma dla niego zawsze czas? A tata Brajana wszystko potrafi „załatwić”? A w szkole podstawowej? Że nie ma się co uczyć, bo jak jesteś bezrobotny, to „państwo ci daje”? A w międzyczasie wyciągania smartfona i telewzora w ramach „Szlachetnej Paczki”. Chciałam dokładnie tego, o co oskarża mnie pan Sroczyński – mieszkania z podobnymi ludźmi, o tych samych wartościach, a nie „dej, bo mnie się należy”.

Tutaj jeśli moje dziecko nie dostanie się do przedszkola, to przynajmniej dlatego, że zarabiam 50 złotych więcej niż inni rodzice, bo wszyscy będziemy mieć 56, 2-56,3 pkt w rekrutacji. No, pomijając „samotne matki”. Ale chociaż nie dlatego, że sobie jaśnie państwo Seba i Karyna mieszkają w lokum komunalnym, które utrzymują za zapomogi, nie pracują i nadal blokują miejsca w państwowych przedszkolach biednym, ciężko pracującym ludziom. Tutaj mam świadomość, że na swoje wakacje każdy zapracował sam, a nie pojechał na darmowe kolonie za pieniądze z jakiejś akcji społecznej. I dokładnie w czterech literach mam miksy społeczne. Nie dostaję od cholernego kraju nic z wyjątkiem kopa w dupę i podatków? Trudno, poradzę sobie. Ale jak ja nic nie dostaję, to dlaczego mam się jeszcze dzielić tym, co sama wypracowałam? Niech sobie cholerna Wanessa sama nauczy swojego bombelka czytać, uczy ogłady i świata poza psim patrolem. Ma czas.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: