„Dzielny tata”, czyli madka w wersji męskiej

24 października, 2017

Trafiłam niedawno, całkowitym przypadkiem, na blog człowieka, który zajmuje się – według własnych słów – walką z niesprawiedliwością sądów w kraju, zwłaszcza w kontekście opieki nad dziećmi. Nie da się ukryć, ojcowie są przez polskie sądy dyskryminowani. Po części słusznie, ponieważ wielu z nich nie wyszło jeszcze z PRL-u i nie byłoby w stanie zająć się dzieckiem w czasie choroby ani nawet kupić mu ubrania we właściwym rozmiarze. Po części niesłusznie, gdyż nawet najgorsza matka z automatu dostanie opiekę, a ojciec musi być skrzyżowaniem Iron Mana i Matki Teresy, by był brany pod uwagę. Ale to, co z idei (skądinąd nie najgorszej) opieki naprzemiennej robi tzw. dzielny tata, wola o pomstę do nieba i nadaje się jako przypis do encyklopedii w haśle mizoginizm w najgorszym wydaniu. Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: