Mierny, bierny, ale…

Maj 16, 2016

Tak już jest, że po bogach i bohaterach przychodzą zawsze, nieuchronnie, miernoty

Dzieci nie lubię i nigdy się nie interesowałam metodami wychowawczymi, ale ostatnio coraz częściej się zastanawiam, jakie wartości wpajali rodzice moim kolegom z pracy jednej, drugiej czy kolejnej, ze studiów… Trzeba się chyba niesłychanie napracować, żeby osiągnąć taki wspaniały konglomerat wad, z których na czoło wysuwa się niesłychana chęć do bycia i pozostania miernotą. Miernotą bez ambicji, by to zmienić. Miernotą nie podejmującą nawet próby zmierzenia się z wyzwaniem, z góry zakładającą, że nie ma co, nie jest mi to potrzebne itd. Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

%d blogerów lubi to: