Vectra zatrzymuje klientów szantażem? Można się dogadać!

Vectra – instytucja, która sama nie wie, czego chce. Najpierw nie chce nawet zadzwonić do klienta, aby przedstawić mu ofertę utrzymaniową, a kiedy klient sam dzwoni nie ma mu nic do zaproponowania. Potem – samowolnie i całkowicie niezgodnie z prawem przedłuża umowę o 6 m-cy, szantażując klienta, że albo będzie płacił haracz jeszcze 6 m-cy, albo musi zapłacić karę w wysokości ok. 900 zł, co – przynajmniej w moim przypadku – przekładałoby się na rok umowy z tą nieszacowną instytucją. O nie, ja się szantażować nie pozwolę.

Jest super, jest super, więc o co ci chodzi…

A było tak pięknie – bezproblemowo działający internet, przyzwoita telewizja, gładkie przeniesienie usługi pod nowy adres… żyć nie umierać. Zatem kiedy zaczęła się nam kończyć umowa, uznaliśmy, że możemy zostać. Ale ponieważ lata zbliżają się takie więcej sportowe –  Puchar Świata w siatkówce, IO w Rio, uznaliśmy, że jeśli poszerzą nam pakiet sportowy, to zostajemy. Zadzwoniliśmy na infolinię, powiedzieliśmy, jaka jest sprawa, a mało sympatyczny pan konsultant nie miał dla nas ŻADNEJ, ale to żadnej propozycji. Możemy zostać przy tym, co mamy. Ewentualnie możemy dokupić sobie pakiet sportowy za bodaj 15 zeta. Niby 15 zeta nie majątek, ale wiadomo, że wszystkie telekomy i telewizje lepiej traktują nowych klientów, no to się przeniesiemy. Znaleźliśmy ofertę, złożyliśmy wypowiedzenie, a tu zonk. A nawet kilka. Po pierwsze – w międzyczasie zmienił się regulamin i okres wypowiedzenia wydłużył się z miesiąca do dwóch. Trudno, pomyśleliśmy, przegapiliśmy przez to termin, ale zdarza się, zostaniemy ten miesiąc dłużej, nie ma tragedii. Po drugie – nasze wypowiedzenie zaginęło w czasoprzestrzeni, a dokładniej nawet – nie zaginęło, ale przez miesiąc NIKT nie raczył się nim zająć.

Zaginione wypowiedzenie złożone za późno, ale za wcześnie 😉

Vectra Prawda jak słodko? 13 czerwca dostajemy wiadomość, że nikt jeszcze nie raczył odnotować, że 14 maja, czyli niemal miesiąc wcześniej, ktoś złożył wypowiedzenie. Ale to i tak była ta milsza wiadomość od VECTRY, która jakieś 2 tygodnie później, raczyła się jednak zainteresować odchodzącym klientem, nawet zadzwoniła, ale wtedy z kolei my już nie byliśmy zainteresowani żadnymi kontaktami z tą firmą, a następnie ustosunkować się na piśmie do tego, że postanowiliśmy się z nimi rozstać. A dokonała tego, wysyłając nam długą listę naliczonych kar w związku z przedwczesnym wypowiedzeniem umowy. Zgadza się, przedwczesnym. Jak się bowiem okazało, co już nadmieniłam wcześniej, zmienił się w międzyczasie regulamin i okres wypowiedzenia teraz trwa 2 miesiące. A że w tym terminie się nie zmieściliśmy, z czym się liczyliśmy, w związku z czym umowa przedłużyła się automatycznie o 6 m-cy, a skoro chcemy ją przedwcześnie zerwać, to musimy zapłacić.735 plus 430 lub 120 – 855 zeta, voila. Rozumiecie – naszą rezygnację z pierwszej umowy, bandyci potraktowali jako wypowiedzenie już tej przedłużonej umowy, rezerwując sobie przy okazji prawo naliczenia nam „kar umownych”. Kar za rezygnację z umowy, której nie chcieliśmy, nie podpisywaliśmy, a już na pewno nie przedłużalibyśmy o idiotyczne pół roku!

grozby

Ja się pytam, jakie automatycznie i jakie 6 m-cy? Firma nie ma prawa przedłużać samowolnie umowy na czas określony, tym samym utrudniając klientowi rezygnację z usługi zawartej przecież na czas określony. Po tym terminie umowa powinna się automatycznie rozwiązywać albo przedłużać, już ostatecznie, ale – jak już wspomniałam – na czas nieokreślony, aby można było ją rozwiązać w każdym momencie. Ale nie, to nie z Vectrą. Oczywiście wkurzeni, zadzwoniliśmy ponownie na infolinię. Pani na infolinii beztrosko potwierdziła wszystkie te rewelacje, dodając, że kara nie zostanie nam naliczona, jeśli zostaniemy te 6 m-cy. Nie, no, rewelacyjny sposób zatrzymywania klienta, prawda? Najpierw miej go w głębokim poważaniu, innymi słowy w dupie, a potem samowolnie zmuś go do pozostania, nie dając żadnej marchewki, a jedynie kij w postaci kary.

Płacz i płać?

Zresztą – powiedzcie szczerze, jak klient z takimi doświadczeniami ma zaufać VECTRZE, że kiedykolwiek uda mu się z nią rozstać? Teoretycznie powinien wysłać wypowiedzenie na 2 m-ce przed końcem umowy. Praktycznie:  jak policzyć te mityczne 2 m-ce? 60 dni? 62 dni? A może trzeba się zmieścić w jakimś okienku, między północą dnia 60. a północą dnia 61,. bo albo będzie za późno albo za wcześnie? I albo znowu przedłużą nam umowę, albo znowu naliczą kolejną karę, tym razem za chęć przedwczesnej rezygnacji? Spytałam o to w prywatnej wiadomości, ale dowiedziałam się, że „Witamy, Uprzejmie informujemy, że informacji odnośnie kwestii formalnych możemy udzielić wyłącznie głównemu Abonentowi. [Patryk] Pozdrawiamy, Zespół Vectra”. A że umowa jest na męża, to się nie dowiem. Przypuszczam, że sami nie wiedzą, tak na wszelki wypadek, żeby zawsze można było klienta zrobić w bambuko.

Po trzecie, czy tam kolejne – skoro podobno przedłużyła mi się umowa, to gdzie ona jest? Chciałabym ją zobaczyć, chociażby po to, żeby poznać datę jej rozpoczęcia. Zresztą lubię papier i chcę mieć ten świstek wraz z regulaminem itd., bo kto wie – może teraz w regulaminie jest, że w przypadku rezygnacji muszę oddać nerkę, chyba że wypowiedzenie złożę w pierwszy deszczowy wtorek miesiąca i przypieczętuję je krwią miesięczną dziewicy i odciskiem łapy czarnego kota złapanego na cmentarzu.

Po czwarte, czy któreś tam – liczba ludzi w tym kraju jest jednak ograniczona, czy oni sobie myślą, że po wysłuchaniu mojej i podobnych historii jacyś klienci jeszcze do nich przyjdą? Albo kiedykolwiek wrócą?

PS. Po piąte – Vectra absolutnie nie reaguje na wytykanie im, że UOKiK już ich oskarżył o naruszanie zbiorowych interesów konsumentów. Jak piszą „Joanno, jaki już wielokrotnie wspominaliśmy – odwołaliśmy się od tej decyzji, niemniej zgodnie z zaleceniami Urzędu wprowadzamy pewne zmiany dla satysfakcji naszych Klientów„. Nie widzę ani zmian, ani nie czuję satysfakcji.

PS2. Po szóste – chcecie wojny? Śmiało! Niniejszy wpis znalazł się na fejsie, wykopie i każdym miejscu, które przyszło mi na myśl. Efekt – kilkanaście tysięcy wyświetleń.

Aktualizacja 30.06

Z niewolnika nie ma… klienta

Widać jednak dla chcącego nic trudnego, a pracownicy Vectry postanowili nie powielać błędów NC+. Ewentualnie uznali, że nie ma się co kłócić z rozwścieczoną babą (jam ci to!), która swoje żale rozgłosiła tysiącom internautów. W każdym razie jeszcze wczoraj otrzymaliśmy telefon, a następnie potwierdzenie na piśmie, że jednak nikt nie będzie próbował zatrzymywać nas siłą, nie jesteśmy zatem zobowiązani ani zostać przez kolejnych 6 m-cy, ani płacić kary umownej.

Pozytywne rozwiązanie sprawy

Oczywiście dzięki pomocy niezawodnych internautów wybrnęlibyśmy z sytuacji, wycofując rezygnację, a następnie składając wypowiedzenie z powodu braku akceptacji nowego regulaminu, tym niemniej cieszy to, że Vectra nie brnęła w zaparte, broniąc zapisów zakwestionowanych przez UOKiK, ale pozwalając niezadowolonym klientom na rozstanie. Dzięki czemu moja abominacja znacząco zmalała 😉 A gdybym jednak zapragnęła kiedyś powrócić do vectry, czego nie wykluczam, bo jednak przez 22 miesiące współpraca była wzorowa, to jednak uważniej przeczytam regulamin. Słowo daję, że ZAWSZE czytam umowy, bardzo uważnie, bo sama pracuję w obsłudze klienta i wiem, ile problemów wynika z tego, że ludzie nie czytają, i nadal nie wiem, jakim sposobem nie zauważyłam zapisu o przedłużeniu umowy o 6 miesięcy. Widać nie spodziewałam się, że tak istotne zapisy znajdą się nie w umowie, ale regulaminie, zakopane na nastej stronie drobnego druczku.

 Nauczka na przyszłość – czytać, czytać i jeszcze raz czytać, ale też nie poddawać się i negocjować. Zawsze da się dogadać.

Reklamy

16 Responses to Vectra zatrzymuje klientów szantażem? Można się dogadać!

  1. Andrzej pisze:

    Mnie spotkała ciut inna sytuacja ale również był to chwyt poniżej pasa. Ostro sobie zagrali. Opiszę tą sytuację dzisiaj lub jutro. A chodzi o wlulenie mi reutera który łączy się tylko z dwoma urządzeniami. Mało tego po reklamacji uznali ze moja reklamacja jest bezpodstawna. Szok.Tępić takie firmy jak VECTRA.

    • Mialem podobna sytuacje – wynikala ona z faktu ze ruter nie tworzyl vlan i przypisywal kazdemu urzadzeniu publiczny adres IP, ktorych liczba jest ograniczona… Po telefonie na infolinie, zdalnie zmieniono konfiguracje routera ktory przyznaje teraz adresy prywatne na (jak na razie) nie ograniczona liczbe urzadzen.

      Pewnie stad brak podstaw do reklamacji

    • Anonim pisze:

      Mnie na dzień dzisiejszy (październik 2015 przysłali odpowiedź, że nie anulują mi opłaty za przedłużoną umowę. Mam zapłacić w sumie za 5 miesięcy (2 wypowiedzenie + 3 miesiące cyklu) w których nie odbierałam telewizji. Złodzieje po prostu.

  2. Wojtek pisze:

    Chora sytuacja , ale niestety nie tylko oni stosują takie praktyki ostatnio kończyła mi się umowa w Multimedii gdzie zostałem szantażem przymuszony do przedłużenia umowy – pod koniec umowy dzwoni Pani z propozycją przedłużenia z ofertą identyczną jak już miałem i umową na rok, więc mówię że to dla mnie żadna oferta i chcę aby umowa przeszła na czas nieokreślony i niech pozostanie bez zmian. Usłyszałem że jest taka możliwość ale będę płacił dwa razy więcej bo teraz mam niby „promocje” i jak przejdzie na nieokreślony będę musiał płacić „normalną” stawkę . A okres wypowiedzenia u nich to 3 miesiące.

  3. Cyr4x pisze:

    Masz jakieś potwierdzenie złożenia/wysłania pisma 14 maja? Jakąś pieczątkę chociaż? Jeżeli tak, powinni to respektować. Jeżeli złożone w punkcie, to ta data się liczy. Jeżeli wysłane, liczy się data stępla pocztowego, ewentualnie data dotarcia pisma do nich (warto wysyłać poleconym ze zwrotką i mieć potwierdzenie odbioru przez drugą stronę). Co z tego, że ktoś tam zainteresował się i zaczął procesować pismo po tak długim czasie. Ty złożyłeś rezygnację w terminie.

    • Ginger pisze:

      Niestety – decyzja UOKiK jest nieprawomocna, a ci bandyci się odwołali. I jak mi napisali „Joanno, jaki już wielokrotnie wspominaliśmy – odwołaliśmy się od tej decyzji, niemniej zgodnie z zaleceniami Urzędu wprowadzamy pewne zmiany dla satysfakcji naszych Klientów”. No właśnie nie widzę tych zmian.

  4. o ta! pisze:

    Miałem dokładnie takie same perypetie z tą firmą. Najlepsza jest pani z punkcie obsługi klienta z tekstem, że nie przyjmie wypowiedzenie bo nie mieszczę się w jakichś ich ramach czasowych, masakra. Lub zmiana regulaminu i automatyczne przedłużenie umowy.
    Wniosek jest taki, że nigdy więcej nie skorzystam z ich oferty!

  5. Vectra_to_gunwo pisze:

    Mnie Vectra również szantażowała. Skończyła mi się umowa i należało oddać im ich lichy sprzęt (router i dekoder). Niestety nie zrobiłem tego w terminie 14 dni od daty wypowiedzenia umowy, przez co została na mnie nałożona kara w wysokości 800 zł (przepraszam za stwierdzenie, ale 8 stówek za to gówno to przesada. Jakaś 8 krotna przesada). Wtedy również miałem do wyboru: nowa umowa na dwa lata albo kara. Jednak pierwsza opcja była dostępna jedynie w mieszkaniu z którego się wyprowadziłem (nikt nie pomyślał, że to właśnie z tego powodu rozwiązuje umowę…). Pamiętam jak mnie to wkurwiło, zapytałem się wtedy Pani w salonie czy mnie szantażuje, odpowiedziała, ŻE DOBRZE MI RADZI.

    • Ginger pisze:

      Nas też próbowali naciagnąć, ale się nie daliśmy. Dekoder zwróciliśmy 4.08, a do 13.11 do nas pisali, że niby wzywają do zwrotu. Co za burdel…

  6. waligora pisze:

    Spojrz tylko do warunkow promocyjnych ktore dostaje kazdy klient do umowy jesli ja zawieral przed kwietniem 2014. Szczegolnie paragraf zobowiązania uczestnika promocji. Jest informacja o cyklach. Na szczescie czytam to, co podpisuje a wiec umowa w moim przypadku nie zostala sfinalizowana. Aha, jesli okaze sie , ze nie macie warunkow promocyjnych- to tu bd problem poniewaz na umowie poswiadcza sie podpisem ze sie to odebralo….

  7. Anonim pisze:

    głupich nie sieją, sami się rodzą

    • Anonim pisze:

      pracownik Vectry?
      Człowieku – te ich zmiany są całkowicie bezprawnie – warunkami ogólnymi potrafią zmieniać umowę główną i co im kto zrobi?

  8. pop mix pisze:

    otrzymałem od vectry wspaniałom wiadomość, podwyżka abonamentowa braaawo, z 99,90 zł na 146,90zł Brawooo vectra za co wam mam płacic?? za awarie nonstop??za długo byliśmy razem, nowa sztuczka na abonenta aby znowu zobowiazał się do płacenia awaryjnej vectry a gdyby chciał abonent rozwiązac umowę to 5000zł kary, zegnam vectrę, chyba z przyzwyczajenia płaciłem za np platyne z której i tak nie korzystam a internet raz działa raz nie działa.1762,80zł na rok no to za taką kase mam cos lepszego . np LTE- obecnie sobie testuję heheehehe za 780 zł na rok i bez ograniczeń.

    ping w grach srednio 30-40 ping da sie i pograc jak dla mojej gry.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: