Wkurw dnia – kurierzy i listonosze

19 Maj, 2015

Delivery man with parcel boxKażdy okres przedświąteczny lub inna okoliczność wymagająca intensywnych zakupów przez Internet przyprawia mnie o ból głowy, ciężką nerwicę i bezsenność. Nigdy bowiem nie można przewidzieć, kiedy i w jakim stanie paczka dotrze. O ile dotrze. I o ile zostanie dostarczona w terminie, bo to też nie jest regułą.

Nauczona doświadczeniem 90% przesyłek zamawiam do oddalonego o skromne 200 metrów paczkomatu ewentualnie do pracy. Ale są takie rzeczy, których do pracy nie zamówię, głównie ze względu na gabaryty. Ostatni remont przysporzył mi zatem mnóstwa urozmaiconych i „wesołych” doświadczeń. Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: