Co państwo i banki powinny zrobić z kredytami we frankach.

Maj 22, 2015

Frankowi cwaniacy przed wyborami uaktywnili się jeszcze bardziej, jak zwykle licząc na to, że wszyscy pogłaszczą ich po główkach, że oni tacy biedni, wezmą na siebie konsekwencje ich decyzji, a najlepiej jeszcze dodadzą biedakom po złotej sztabce przewiązanej kokardką.

Żałuję niezmiernie, że nigdy nie będę miała szans na zostanie Ministrem Finansów, prezesem banku itd., bo receptę na „problem” frankowców mam od dawna. Czytaj resztę wpisu »


Wkurw dnia – kurierzy i listonosze

Maj 19, 2015

Delivery man with parcel boxKażdy okres przedświąteczny lub inna okoliczność wymagająca intensywnych zakupów przez Internet przyprawia mnie o ból głowy, ciężką nerwicę i bezsenność. Nigdy bowiem nie można przewidzieć, kiedy i w jakim stanie paczka dotrze. O ile dotrze. I o ile zostanie dostarczona w terminie, bo to też nie jest regułą.

Nauczona doświadczeniem 90% przesyłek zamawiam do oddalonego o skromne 200 metrów paczkomatu ewentualnie do pracy. Ale są takie rzeczy, których do pracy nie zamówię, głównie ze względu na gabaryty. Ostatni remont przysporzył mi zatem mnóstwa urozmaiconych i „wesołych” doświadczeń. Czytaj resztę wpisu »


Dorosłość…

Maj 12, 2015

11248077_677337552413038_1543218128118443720_n


Dlaczego my Polacy tak strasznie nie chcemy oszczędzać

Maj 11, 2015

how-to-make-money-onlineLubię zacząć dzień od lektury porannej gazetki i – z rzadka i niechętnie – portali informacyjnych. Porady finansowe, nowinki w prawie konsumenckim, nieruchomości i takie tam. Warto być na bieżąco, chociażby po to, żeby znać swoje prawa, planowane zmiany w rekomendacjach KNF itp. Tylko polityki nie tykam, bo szkoda wątroby.

Czasem w trakcie takiej lektury można się nieźle pośmiać, a czasem staje mi to kością w gardle. Tym razem nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać, bo totalnie osłupiałam. Tytuł artykułu „Nie oszczędzamy i niewiele mamy” jako żywo nie zwiastował sensacyjnych wieści, spodziewałam się jakichś sondaży, wyników najnowszego sprawozdania GUS-u albo czegoś podobnego. Początek nie odbiegał dalece od moich przewidywań, a tu nagle perełka Czytaj resztę wpisu »


Co to jest aneksja? Gimbaza mnie przeraża

Maj 6, 2015

0_0_0_955037272_middleMatury trwają w najlepsze, dopiero co były testy szóstoklasistów i przewiduję, że wkrótce od nowa zacznie się utyskiwanie na poziom edukacji w Polsce. I w sumie się nie dziwię, gdyż im częściej mam do czynienia z obecną młodzieżą/dziećmi/produktami „pogimnazjalnymi”, tym częściej mam ochotę skoczyć z mostu i podrzeć swój dyplom.

Już w trakcie studiów, kiedy to musiałam odbyć praktyki nauczycielskie, miałam pewne podejrzenia, jak może wyglądać dziecko wytłoczone z prasy zwanej szumnie reformą edukacji, ale chyba jeszcze byłam pełna młodzieńczych ideałów, bo jakoś naiwnie wierzyłam, że może bez wkuwania na pamięć wszystkich nizin w Europie, tablicy pierwiastków i trzeciego prawa dynamiki, dzieciaki będą miały czas i siłę na to, żeby dostrzegać związki przyczynowo-skutkowe, myśleć, rozważać… A gdzie tam! Czytaj resztę wpisu »


Liberty Direct i burdello bum bum

Maj 5, 2015

Liberty Direct, zwane obecnie Liberty Ubezpieczenia, to kolejny przykład firmy, w której nie wie lewica, co czyni prawica. Ani kto korzysta z ich polis i komu przypisują stłuczki. A nawet jeśli to wiedzą, to i tak nie wiedzą.

Teoria vs. praktyka

A dokładniej wygląda to tak – sprzedajesz auto, w ciągu bodaj 10 dni musisz o tym doniosłym fakcie poinformować ubezpieczyciela. I słusznie, w końcu zanim zmieniły się przepisy korzystanie z polisy poprzedniego właściciela mogło spowodować rozbieżności i trudności w ustaleniu autora stłuczki, a tym samym delikwenta, któremu odbierze się zniżki. Wszystkie auta sprzedane, informacje do polisy zgłoszone, potwierdzenia otrzymane, a tu bum tarara – nowy ubezpieczyciel twierdzi, że nowe OC będzie mnie kosztowało przeszło 300 złociszy więcej z powodu rzekomej stłuczki z maja 2012. Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: