1974 vs. 1974

Kwiecień 18, 2014

1974_David-PeaceDavid Peace „1974”… Dawno nie czytałam tak słabej książki, która zarazem wywarłaby na mnie tak mieszane wrażenie. Poczytałam recenzje innych osób i nadal nie wiem, czy ta książka jest po prostu słaba, czy tłumaczenie jest nie najlepsze, czy może ta cała otoczka „brudnej” powieści skrywa jednak coś głębszego, czego nie potrafiłam dostrzec.

Gdybym chciała zrobić opis marketingowy, wyglądałoby to mniej więcej tak…

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Biegactwo a buractwo

Kwiecień 8, 2014

1619379_10151958678930563_929191466_n

Niejaki pan redaktor Dominik Zdort wysmażył był niedawno artykuł o tym, że biegacze są mało subtelni umysłowo, wyznają dziwną religię, a prawdziwą przyjemnością jest przejechanie samochodem po pustych ulicach. Co kto lubi, ale bardzo ciekawi mnie kilka faktów, a raczej ich brak. Przeczytałam bowiem artykuł od deski do deski wychodzi na to, że nie biegacze nie są tytanami intelektu, ale że pan Zdort musiał ostatnio biegać, bo skoro bieganie powoduje u niego odmóżdżenie, to ten artykuł jest tego dobitnym przykładem. Czytaj resztę wpisu »


Półmaraton Warszawski okiem kibica

Kwiecień 1, 2014

MaratonRzadko kiedy znajduję się po tej drugiej stronie barierek. Przeważnie w biegach ulicznych albo uczestniczę, albo pozwalam im się odbyć bez mojego udziału. Ale ponieważ niedziela była piękna, a witaminy D po zimie brakuje, uznałam, że pokibicuję znajomym na trasie. I przyznam szczerze, że byłam przerażona. Do tej pory zdawało mi się, że generalnie mieszkam w nowoczesnym mieście, w którym ludzie nie boją się nowinek, lubią biegaczy, i generalnie „wiadoma rzecz, stolica…” Oj nie… Oj bardzo nie. Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: