Pokaż mi, jaki masz stosunek do WOŚP…

a powiem ci, kim jesteś.

indeksZbliża się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a co za tym idzie z jednej strony serduszkowy terroryzm, z drugiej kolejna fala powodzi nienawiści. Skrytych pomówień i jawnych oszczerstw. Nie tylko w stosunku do Owsiaka i orkiestry, która kradnie pieniądze, wspiera narkomanów i rozprzedaje mienie państwowe, ale na każdego, kto ma w tej kwestii inny pogląd. Drżyjcie lemingi, słoiki i sprzedawczyki, niewidzialna ręka katoprawicy jeszcze was dosięgnie.

Ataki polityczne…

Co prawda polityki nie lubię, a lekarstwo na wątrobę wolę czerwone, wytrawne i w płynie, ale nie oznacza to, że po pierwsze – nie wiem, co się dzieje, po drugie – mam sklerozę i nie pamiętam, jak to drzewiej bywało. A pamiętam doskonale, kiedy dostałam pierwszy cukierek od mojego dziadka… Słodki, śmietankowy, po prostu pyszny!Wrrróć, pamiętam doskonale może nie początki, ale rozkwit WOŚP, a także czasy sprzed 3-4, ale i 10 lat. W czasach kiedy jeszcze pobierałam nauki, które zresztą nie przystoją mojej płci, a w polskiej polityce miał powstać nowotwór znany także jako POPiS, na głowę Owsiaka i Przystanku Woodstock wylało się pierwsze wiadro pomyj. Oczywiście ze strony konkurencji, czyli ze strony środowiska Trwam-Maryjnego. Wiadomo – zgnilizna moralna, upadek obyczajów, nihilizm i promocja narkomanii. Wówczas to, pomimo faktu, że na stanowisko premiera Kazimierz Yes-Yes-Yes Izabela, a potem Jarosław z-ziemi-polskiej-do-Polski zostali zaniesieni na ramionach Podgrzybka i spółki, nikt z rządu się jeszcze Owsiaka i orkiestry nie czepiał. I żadna ze szczerze, obecnie „od zawsze nie lubiących Owsiaka” osób najwidoczniej nie pamięta już, że jeszcze w styczniu 2010 roku WOŚP wsparła Marta Kaczyńska. Tak, tak, tak było. Że cała ta kampania nienawiści zaczęła się na dobre dopiero wtedy, gdy Owsiak poparł przed wyborami z 2010 roku Bul-Komorowskiego.  To wówczas znaleźli się jak na zawołanie piewcy i bardowie, a także historycy i dziejopisarze, którzy dostarczyli amunicji w postaci niepodważalnych argumentów, wątpliwości i pomówień.

Argumentów dostarczać zaczęli, o ile mnie pamięć nie myli, Zjadlewicz, Krzyczecha, onegdajsza ofiarodawczyni, nie zdziwiłby mnie także Frondykowski. W końcu do kogo mieć pretensje, że kolejne władze są niewydolne, bez względu na to, czy z prawa czy z lewa? Kogo by nie obwinić za to, że w ten sposób rzekomo większość „odfajkowuje” dobroczynność na cały rok? Co, gdyby nawet było prawdą, a przeczą temu chociażby szczodre datki na Powązki, dla ofiar powodzi i kataklizmów, odpisy 1%, nie może być uznawane na niekorzyść organizatora akcji. Nie należy także zapominać o haniebnym Woodstocku, na którym jest grana muzyka szatana i promowane złe wartości. Narkomania i homoseksualizm były dobre rok temu, w tym roku na tapecie jest gender, więc zapewne jeszcze w tym tygodniu uda się powiązać Owsiaka z tym zagrożeniem dla rodzin.Nie musi wcale popierać ani gejów, ani gender, ani nawet feministek. Wystarczy, że jest bardziej liberalny, niż Kościół przewiduje.

i parapolityczne…

Nie, naprawdę nie chce mi się po raz kolejny pisać o tym, jak bardzo przedstawiciele miłościwie nam panującej religii państwowej nie tolerują konkurencji. Naprawdę od lat pojąć nie mogę, dlaczego kiedyś na WOŚP zbierało się w moim rodzinnym kościele, a teraz się mówi, że „prawdziwy katolik nie powinien bla bla”. I wcale, jak mi się wydaje, nie chodzi aż tak bardzo o tacę, Caritas itd. Owszem, po części na pewno, bo tyle, ile w czasie jednego finału zbiera Orkiestra, to Caritasowi pewnie zajmuje z rok (Zresztą, kto to może wiedzieć, w każdym razie nikt nigdy nie podaje żadnych informacji  finansach Kościoła. No, chyba że są to wysokości datków wiernych, wtedy a jakże i owszem). W każdym razie – wszystko, przynajmniej moim zdaniem, rozbija się nawet nie tyle o popularność, co o zaufanie i autorytet. Gdyby spytać nieupolitycznionego Polaka na ulicy, to na liście osób, które szanuje, przypuszczalnie nie umieściłby zbyt wielu księży, a Owsiak, pomimo całej tej nagonki, nadal zajmuje czołowe miejsce na liście osób obdarzanych zaufaniem. Daleko przed premierami, prezydentami i całym tym parlamentarnym bałaganem. No i jeszcze ten nieszczęsny Woodstock. A, szkoda gadać.

I dlatego wspierać dzieci nie należy. Ani seniorów. Ani kobiet z cukrzycą ciążową, na rzecz których będę odmrażać sobie cztery litery i pół godziny przebierać nogami na chłodzie. A jeśli tego nie rozumiecie, to znaczy, że z was banda niczego nie rozumiejących gimbusów i sprzedajnych lemingów, których należy sądzić za zdradę stanu, sprzedaż Polski korporacjom i zegarki ministra Nowaka. Osądzą oczywiście prawdziwi Polacy, patrioci itd.

I żeby nie było – nie jestem wielką fanką WOŚP. Drażni mnie to, że w dzień Finału nie da się przejść ulicą i nie wrzucić czegoś do puszki, by otrzymać serduszko gwarantujące dalszą „nietykalność”. Irytuje mnie sposób mówienia Owsiaka, a także promowanie się firm i licytacja „Kto się pokaże bardziej, lepiej, częściej”. Wiem, że firmy powiązane z Owsiakiem zarabiają, chociażby na koszulkach i innych akcesoriach. Tym niemniej – leżałam jako dziecko w szpitalu, w którym był sprzęt z Orkiestry. Widzę, że naprawdę dużo robią. I zamiast emerytury w wysokości 40 złotych z ZUS-u, wolę te 40 złotych przeznaczyć na pomoc innym. A zwłaszcza kobietom, które mają odwagę rodzić dzieci w tych szalonych czasach. I zapraszam wszystkich do kibicowania nam na trasie 8. biegu „Policz się z cukrzycą”. To naprawdę dodaje skrzydeł!

szatan

Reklamy

6 Responses to Pokaż mi, jaki masz stosunek do WOŚP…

  1. Angie pisze:

    Świetny tekst! Podpisuję się pod każdym słowem:)
    Pozdrawiam!

  2. Rumcajs pisze:

    Bo człowiek myślący w tym popapranym świecie trudno ma… Ze wszech stron atakowany papką medialną, niemal Goebbelsowską propagandą i zwyczajnymi kłamstwami, z których najbardziej chyba lubię sondaże na zamówienie na 2 lata przed wyborami. Zatem mozolnie trzeba przebijać się przez to medialne guano i odsiewać plewa od sensownych informacji i wiadomości. Napuszczanie „jednych” na „drugich” to zagrywka znana ludzkości nie od dzisiaj. Przyszywanie łatek, pomówienia, spłycanie i przekręcanie wypowiedzi to nasza codzienność. Dlatego tak dla orkiestry, nie dla robienia z Owsiaka idola bez skazy i zmazy. I generalnie szkoda, że państwo polskie nie wywiązuje się ze swych obowiązków wobec obywateli i ci muszą się ratować różnymi Orkiestrami, bo gros naszych podatków jest w tym kraju zwyczajnie marnotrawiona, wyrzucana w błoto i wydawana na wciąż puchnącą administrację, mającą zapewnić władzy twardy elektorat. Znalazłaś wierzchołek góry lodowej, gratuluję! 🙂

  3. KatolPolski pisze:

    Bo książęta KRK zapominają, że ktolicyzm to przede wszystkim chrześcijaństwo. A istotą wiary nie powinno być ślepe poddaństwo i oczekiwanie na głos biskupa w każdej kwestti, począwszy od tego, czy podcierać się lewą czy prawą ręką.

    Jako człowiek obdarzony wolną woląmogę rozporządzać prywatna gotówką, jak mi się podoba. Czy Bóg naprawdę potępi za danie datku, za miłosierdzie, wsparcie jałmużnę? W razie czego to obciąży sumienie ofiarowanego, nie moje.
    Nigdy, ofiarując cokolwiek, nie wiemy co obdarowany zrobi z tym co dostał – czy prywatnie czy jako instytucja – a czy to oznacza że mamy całkowicie zaprzestać działalności charytatywnej? Jako katolicy jesteśmy przede wszystkim chrześcijanami, mamy się opierać naukach Jezusa. Czy ważniejsze jest Oficjalne Zdanie Episkopatu i „życie medialne książąt Kościoła”? Zamiast codziennego dawania świadectwa Ewangelii i słowom Jezusa, bez szumu i poklasku?

  4. ana pisze:

    Przystanek Woodstock, a WOŚP to jednak nie to samo, więc rozdzielmy może pojęcia, to po pierwsze. Po drugie, oddzielmy Kościół od polityki. Po trzecie, finansów Orkiestry też nie znasz, więc nie mów, że to Kościół nie podaje żadnych informacji, bo podaje. Trzeba tylko chcieć je odczytać. Więc zamiast wylewać wiadro pomyj na „konkurencję” i opozycję WOŚP, lepiej po prostu pójść i zbierać kasę/wrzucić grosik do puszki, a osądzanie Owsiaka zostawić tym, którzy „wiedzą lepiej”. Bo święty nie jest i pewnie mógłby zrobić więcej. Ale robi i tak więcej niż przeciętni krzykacze. I nie wchodzić między wrony, jako to czynisz tym wpisem 🙂

  5. Ginger pisze:

    Kościół angażując się w politykę, sam sprawia, że nie można go w oddzieleniu od tejże polityki rozpatrywać. A jesli księża potępiają WOŚP, twierdząc, że ze zebranych pieniędzy finansuje się Woodstock, to jak można to oddzielać?

    Ps. Chciałam zauważyć, że wrzuciłam już grosik i to nie mały. Wiesz, ile kosztują pakiety startowe na biegi? 😉

    Ps2. Chętnie się dowiem,gdzie znajdują się sprawozdania finansowe KRK. Chętnie poczytam.

  6. Rumcajs pisze:

    WOŚP kupuje od groma sprzętu medycznego i poprzez to ratuje życie Polakom. Za to należy się szacunek i basta. Żal, że państwo polskie nie radzi sobie ze swymi konstytucyjnymi zadaniami i pomimo szalonego wprost opodatkowania, jeszcze dobrowolnie dokładamy swoje pieniądze na rozmaite „orkiestry”. Ja bym bardzo chciał, żeby NFZ z taką skutecznością wydawał zgromadzone pieniądze na konkretne cele, jak WOŚP. Wtedy prawdopodobnie WOŚP nie byłaby potrzebna… A Kościół zamiast szczekać na Orkiestrę powinien znaleźć sposób, aby się przyłączyć do szczytnej organizacji, pomimo różnic światopoglądowych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: