Pierwsza zima biegacza

27 listopada, 2013

imagesPodobno, jeśli się przebiega pierwszą zimę, to znaczy, że jest się już biegaczem pełną gębą, a uzależnienie jest trwalsze niż miłość starszych pań do „Mody na sukces”. Wiele lat temu, gdy zaczynałam swoją pierwszą przygodę z bieganiem, traktując ją jako remedium na samotność w wielkim mieście i coraz mniej perspektywiczny związek, był październik, a pogoda była już co najmniej niesprzyjająca. Niestety, rychło się poddałam. W tym roku postanowiłam być mądrzejsza i przeżyć swoją pierwszą biegową zimę aktywnie.

Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: