Jak zacząć biegać i wytrwać?

runningBieganie to najlepszy (i najtańszy) sposób na zrzucenie kilku zbędnych kilogramów, poprawę sylwetki i kondycji, spędzanie wolnego czasu,  nawiązywanie nowych znajomości… To sposób na poprawę humoru, codzienny zastrzyk energii, codzienny sposób na zapomnienie o problemach i kłopotach. Bieganie to po prostu styl życia. To sposób na lepsze życie. A jak zacząć biegać i się nie zniechęcić? Polecam kilka własnych, wypróbowanych trików.

 Gdzie, w czym, jak długo biegać?

Bardzo długo nie biegałam, używając uniwersalnej wymówki, że „nie mam gdzie”. Faktycznie – okolica średnio sprzyjająca. Mieszkam niemal w centrum Warszawy. Do najbliższego parku niby mam  przystanki autobusem, ale praktycznie nie da się tam dobiec, gdyż trasa wiedzie wzdłuż ruchliwej ulicy i po bardzo zatłoczonych chodnikach. Do kolejnego parku mam już 2,5 km, co dla początkującego biegacza może się wydawać trasą nie do pokonania.  Ja albo próbuję jednak dobiec, albo podjeżdżam rowerem i biegam już po parku. Jak kto lubi i czuje się na siłach. Osobom początkującym zalecam robienie niewielkich pętli w pobliżu domu, oczywiście najlepiej po mniej uczęszczanych uliczkach. Najlepiej wytyczyć sobie pętle 0,5-, 1- i 2-, 5-kilometrowe. W zależności od „dyspozycji dnia” można wybrać jedną z nich. Jeśli nie dasz rady pokonać jej więcej niż raz, masz przynajmniej blisko do domu. Następnego dnia odpoczynek, kolejnego znowu trening. Jeśli spróbujesz biegać intensywnie dzień po dni, zakwasy murowane. Po jakimś czasie będziecie biegać co drugi dzień, a potem codzienne bieganie stanie się takim samym rytuałem, jak mycie zębów.

Ważnym elementem, który decyduje o tym, czy się szybko zniechęcimy, czy nie, jest strój do biegania. Teoretycznie można biegać w czym się ma, ale nie zaszkodzi kupić jeden porządniejszy strój sportowy. Szczególnie, że – zwłaszcza na początku – wygoda jest nie do marathon cartoonprzecenienia, a spodnie dresowe czy sportowa koszulka zawsze się przydadzą. Osobiście polecam firmę Everlast lub Lonsdale. Obie są stosunkowo tanie, a ubrania są naprawdę bardzo przyzwoitej jakości. Ja zaopatrzyłam się przede wszystkim w spodnie. O, dokładnie takie: długość 3/4  – najlepsze spodnie do biegania! Szczerze je polecam, gdyż wszystkie legginsy nieodmienne spadały mi z tyłka, co – wierzcie mi – jest bardzo niewygodne. Przy okazji okazało się, że spodenki dobrze wchłaniają pot i są „pierne” – po treningu przepłukuję je tylko i następnego dnia są już suche jak pieprz. Koszulka – nadaje się prawie każda, byle nie zbyt mała, gdyż będzie się podwijać i rolować na brzuchu. Podobno najlepsze są te ze sztucznych materiałów, zwłaszcza w chłodniejsze dni. Tak samo bluzy (idealne są te z licznymi kieszeniami). Ubrać należy się zawsze zbyt lekko w stosunku do temperatury, gdyż najdalej po 5 minutach będzie nam już ciepło. No i najważniejsze, czyli buty. Od lat hołduję Nike’om, więc nawet nie wiem, jaką ofertę ma konkurencja, ale znajomi, którzy także biegają, twierdzą, że generalnie Nike ma najlepsze buty do biegania i z niezłym stosunkiem ceny do jakości. Osoby z większą nadwagą powinny szczególnie przyłożyć się do wybrania butów z dobrą amortyzacją, inaczej ryzykują kontuzjami, zwłaszcza kolan i stawu skokowego. Pozostali mogą robić, jak uważają. Mój mąż, którego namówiłam na bieganie, biega w butach bez amortyzacji i twierdzi, że tak woli. Ja bez porządnej amortyzacji nie wyobrażam sobie biegania po chodniku.

Mała rzecz, wielki problem

Decyzja podjęta, czas ruszać, imagesa tu problem za problemem. Gdzie trzymać butelkę z wodą, klucze, telefon…

Większość kobiecych strojów sportowych nie posiada kieszeni, co bywa sporym problemem, gdy trzeba zabrać ze sobą iPoda, klucze, a niekiedy także komórkę. Paradoksalnie lepiej biega się, gdy jest chłodniej, gdyż  w bluzie częściej są kieszenie, ale i bez nich można sobie poradzić. Klucz zapinałam na smyczy, wieszałam na szyi i wkładałam sobie  zwyczajnie pod koszulkę. Można go także założyć o ramiączko biustonosza, jak komu wygodnie. iPoda trzymałam w tylnej kieszonce koszulki (mam taką rowerową, z 2 kieszonkami na plecach), zatykałam za pasek lub zwyczajnie miałam w ręce. Woda… Są różne szkoły, odnośnie tego, czy powinno się pić w czasie biegania, czy też nie. Ja należę do tej drugiej – picie wywołuje u mnie kolkę. Wierzcie lub nie, ale początkującym naprawdę nie radzę brać wody, nawet soczku w kartoniku do torebki na pasku tzw. nerki.  Zobaczycie, że będzie wam przeszkadzać i ciążyć. Lepiej napić się obficie po treningu. Widziałam osoby, które butelkę trzymają w ręku, niektóre biegają z plecakiem – musicie sami spróbować. Telefonu nie biorę i wszystkim radzę to samo. Trening to czas tylko dla mnie.

Jak biegać, aby schudnąć?

I najważniejsze – jak biegać, aby schudnąć. Sprowadza się to do dwóch prostych zasad – długo i wolno! Im wolniej i dłużej, tym lepiej. Organizm zaczyna spalać kalorie po 20 minutach wysiłku, więc nie ma sensu biec krócej niż 30-40 minut (albo przynajmniej maszerować). Tempo takiego wolnego biegu wcale nie tak łatwo wyliczyć. Na początku jest to o tyle łatwe, że i tak nie mamy kondycji, aby biec szybko ;-). Ale na serio. Można kupić sobie pulsometr, ale to polecam wyłącznie tym, którzy wiedzą, że nie będzie leżał bezużytecznie, bo po 2 razach się zniechęcą. Są znacznie łatwiejsze i bardziej intuicyjne metody. Pierwsza z nich to rozmowa. Jeśli macie z kim biegać, to korzystajcie z tej możliwości. Biegajcie tak, abyście mogli swobodnie rozmawiać. Jeśli nie możecie, to znaczy, że tempo należy zmniejszyć. Osoby, które nie mają z kim biegać, mogą regulować tempo dzięki muzyce. Nie oznacza FatGirlsRunTooto bynajmniej, że mają słuchać jedynie techno albo innego disco i biec w tempie 100 kroków na minutę– wprost przeciwnie! Ja kontroluję swoje tempo nuceniem. Jeśli mogę biec i nucić słuchane piosenki, to znaczy, że tempo jest akurat odpowiednie. Być może dziwnie to wygląda, ale naprawdę działa. Co więcej – sprawia to, że zapominam o upływie czasu – tak sobie biegnę i biegnę. Najlepiej mi się biega do piosenek, których dawno nie słyszałam, gdyż wsłuchuję się w tekst i zapominam o całym świecie.

Wolne bieganie ma dodatkową zaletę – nie grozi nam wówczas „nabawienie” się masywnych ud i łydek. Kto nie wierzy, niech poogląda zdjęcia biegaczy długodystansowych i porówna je z fotkami sprinterów. Różnicę widać na pierwszy rzut oka. Zatem – ku pokrzepieniu serc – jeśli wydaje się wam, że snujecie się jak muchy w smole, a wszyscy inni biegacze są od was o wiele szybsi, oznacza to, że biegniecie idealnym tempem, aby zrzucać kilogramy.

Krokomierz, pulsometr, aplikacje do biegania

Moim zdaniem są to tylko ciekawe dodatki, które mogą pomóc w kontroli postępów, ale na pewno nie wpłyną pozytywnie na motywację (chyba, że ktoś na wspomnienie ceny pulsometru będzie biegał, byle nie były to pieniądze wyrzucone w błoto).  Biegałam z krokomierzem, ale jakoś nie przykładam specjalnej wagi do tych wskazań. Ciekawsze jest kontrolowanie postępów dzięki aplikacjom mobilnym, ale to już temat na osobny post.

Grunt to motywacja

„Jeśli zwątpisz choć jeden raz…”

Buty, spodnie, muzyka – to wszystko są dodatki. Jeśli nie znajdziesz w sobie motywacji, to nie będziesz biegać. Tak samo nie rzucisz palenia i nie schudniesz. Naprawdę najtrudniejsze jest wyjście z domu, potem już jakoś to jest. Skoro udało się wyjść to pobiegniesz do parku, skoro jesteś w parku to zrobisz kilka rundek wśród drzew, a potem – nie ma siły, musisz jakoś wrócić. Nagrodą za wysiłek będzie poczucie satysfakcji, że udało się wygrać kolejne starcie z wewnętrznym leniwcem, lepsze samopoczucie, sylwetka i kondycja.

Ale nie musisz mi wierzyć na słowo. Przekonaj się sam/a.

Advertisements

One Response to Jak zacząć biegać i wytrwać?

  1. werka pisze:

    ja nigdy nie zabieram nic ze sobą, nie muszę mieć wody na te 30 minut biegania, czasami dłużej ale spokojnie wytrzymam, żeby napić się w domu, nie lubię mieć nic w rękach podczas biegania. Mam teraz nowe buty NEw Balance 1980, zaczynam nowy rozdział w bieganiu, chcę startować w maratonie ale jeszcze trzeba troche potrenować 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: