PLAY – Mistrz Świata w Testowaniu Cierpliwości Klienta

Czerwiec 26, 2013

bg_img2Tak… Będę marudzić, narzekać i pomstować. Ostrzegam z góry, żeby nie było. Ale procedura przedłużenia umowy w Play tak mnie zirytowała, że… Nie wiem jakim sposobem nikogo nawet porządnie nie objechałam z góry na dół. Zdaje się, że na przeszkodzie stanęło idiotyczne dobre wychowanie. Czytaj resztę wpisu »


Saga aż za dobrze napisana, czyli „Pieśń Lodu i Ognia”

Czerwiec 13, 2013

gra-o-tronGdy rok temu mniej więcej, zaczęłam oglądać pierwszy sezon serialu „Gra o tron”, napaliłam się na niego, niczym szczerbaty na suchary. Oczywiście musiałam przeczytać wszystkie książki. Oczywiście jednym ciągiem i najlepiej w jeden wieczór. Przeczytałam, może nie w jeden wieczór, ale  dość szybko, aczkolwiek z każdym tomem coraz wolniej i wolniej, gdyż książki zmieniały się w coraz krwawszy melanż z trupem ścielącym się gęściej niż w greckiej tragedii. Minął pewien czas i nabrałam nawet ochoty na obejrzenie trzeciego sezonu serialu. Z głupiego pomysłu wyleczyłam się w jeden wieczór, dokładnie wczoraj, gdy na HBO trafiłam akurat na ostatni odcinek trzeciego sezonu, co nie sprawiało mi różnicy, gdyż i tak wiedziałam, co się stanie. 10 minut serialu i przypomniało mi się dokładnie i ze wszystkimi detalami, dlaczego jest mało prawdopodobne, abym specjalnie śpieszyła się i rychło skończyła czytanie „Pieśni Lodu i Ognia”, nawet jeśli George R. R. Martin wreszcie dokończy tę sagę. Czytaj resztę wpisu »


Jak zacząć biegać i wytrwać?

Czerwiec 5, 2013

runningBieganie to najlepszy (i najtańszy) sposób na zrzucenie kilku zbędnych kilogramów, poprawę sylwetki i kondycji, spędzanie wolnego czasu,  nawiązywanie nowych znajomości… To sposób na poprawę humoru, codzienny zastrzyk energii, codzienny sposób na zapomnienie o problemach i kłopotach. Bieganie to po prostu styl życia. To sposób na lepsze życie. A jak zacząć biegać i się nie zniechęcić? Polecam kilka własnych, wypróbowanych trików. Czytaj resztę wpisu »


Siedem liter na tablicy z Warszawy

Czerwiec 3, 2013

smieszneiobrazliwetabliDrogi Czytelniku, czy czytałeś kiedyś „Tablicę z Macondo” Barańczaka? Ten zbiór esejów, obdarzony wiele mówiącym podtytułem „Osiemnaście prób wytłumaczenia, po co i dlaczego się pisze”, przypomniał mi się wczoraj niespodziewanie, gdy zastanawialiśmy się z mężem, jaki jest sens płacenia za „vanity plates”, czyli spersonalizowane tablice rejestracyjne, aby napisać na nich swoje imię. Czy napis na indywidualnej tablicy rejestracyjnej może być przykładem poezji, porównywanej nawet do sonetu? I co, jeśli nie imię? Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: