Wielka afera o sutek Angeliny

 Głupota, bezmyślność, ignorancja, chamstwo…  Zapewne znalazłoby się jeszcze kilkadziesiąt epitetów, które jeszcze dobitniej wyraziłyby moją opinię o wypowiedzi pana senatora Piechy, który w kilku zdaniach pokazał bezmiar swojego braku i klasy i dużych pokładów żółci, które on i inni posłowie PiS wylewają z siebie przy każdej okazji.  Tylko czy naprawdę taką okazją musi być osobisty dramat człowieka, który w żadnym stopniu pana senatora nie dotyczy?

Chyba nie było w Polsce osoby, która nie przeczytałaby lub usłyszała w telewizji o decyzji Anegeliny Jolie, która zdecydowała się na prewencyjną mastektomię obu piersi, aby uniknąć raka sutka, który zabił jej matkę. Czy decyzja ta była słuszna? Nie wiem, nie jestem lekarzem. Czy trzeba było informować o tym opinię publiczną? Także nie wiem, mnie się to nie podoba, ale może część kobiet nie wie o tej metodzie, może komuś to pomoże, aczkolwiek nie wszystkich będzie stać na implanty.  Czy usprawiedliwia to chamski atak na Angelinę? Zdecydowanie nie.

Pan Piecha podobno był kiedyś lekarzem, a nawet ginekologiem. Nie jest to obecnie żadną kwalifikacją, gdyż znani mi są lekarze tak indoktrynowani religijnie, że nie popierają żadnej metody antykoncepcyjnej oprócz kalendarzyka, potępiają pigułkę „po stosunku” itd. Ale jednak… trochę tej medycyny liznął i powinien wiedzieć, jak w cywilizowanych krajach wygląda profilaktyka raka. Tymczasem pan Piecha postanowił błysnąć niczym Lepper żartem o prostytutce. Nazwanie poważnej operacji „eventem” i niewybredne uwagi o tym, czy Angelina Jolie wygląda mniej seksownie czy nie, były absolutnie poniżej jakiegokolwiek poziomu moralnego i umysłowego. Przede wszystkim dlatego, że naprawdę nie mieści mi się w głowie, co pana Piechę tak zbulwersowało i czy koniecznie musiał tę sprawę komentować. Mam niekiedy wrażenie, że odwiedzanie lekarzy i przeprowadzanie jakichkolwiek zabiegów medycznych jest dla konserwatystów z jednej strony przejawem ekstrawagancji, z drugiej – źródłem dziwnej przyjemności. Wielokrotnie dyskutowałam z konserwatystami na temat aborcji, m.in. na świętej pamięci serwisie Grono.net. Wszyscy sprawiali wrażenie, jakby święcie wierzyli, że kobiety rozmyślnie zapominają o tabletkach antykoncepcyjnych albo prezerwatywie, żeby później pójść sobie na zabieg. Wydawałoby się, że to taka niesamowita przyjemność. Z tego samego założenia wyszedł najwidoczniej pan senator. Kto jak kto, ale on na pewno powinien wiedzieć z czym wiąże się jakakolwiek medyczna, chirurgiczna ingerencja w organizm. Operacja zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem, którego z pewnością nie można porównać do wizyty u fryzjera. Nikogo też – z wyjątkiem osób z zaburzeniami, takimi jak zespół Munchhausena – nie powinno się zatem posądzać o poddawanie się operacji dla przyjemności, czy w celu zrobienia eventu. Zapewne nie powinno mnie to dziwić, gdyż PiS i środowisko konserwatywne od wieków piętnuje tak prosty zabieg jak cesarskie cięcie, efektem czego rodzi się tysiące upośledzonych dzieci.  Nie mówiąc już o tym, że udało im się zdelegalizować podwiązanie jajników lub jajowodów.

Po fali krytyki pan senator się zreflektował i zdobył się na przeprosiny. W rozesłanym do mediów komunikacie napisał, że pragnie, że oświadcza, że niefortunna wypowiedź lub pośpiesznie wypowiedziane sądy. Nie zmienia to faktu, że został ogromny niesmak. A moja opinia o poziomie, jaki reprezentują konserwatyści, z posłami PiS na czele, tylko się utrwaliła – malutcy ludzie plujący jadem i usiłujący sprawić, aby wszyscy żyli wedle ich upodobań i pod ich dyktando. Niecacy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: