Coś optymistycznego

„Ale zresztą… czym są urodziny? Dziś są, jutro ich nie ma.”

Ciekawe, że w momencie, kiedy przyszło mi nieodwołalnie pożegnać się z młodością, przypomniał mi się właśnie cytat z klasyki literatury dla dzieci – Kubusia Puchatka.  Urodziny i Nowy Rok to dla mnie zawsze niełatwy okres. Nigdy nie rozumiałam tego przymusu świętowania nadejścia kolejnego roku, tej całej urodzinowej fety z tortem, świeczkami, życzeniami… Podobno jednak tylko krowa nie zmienia poglądów i wyjątkowo cieszy mnie i nowy rok, i kolejne urodziny!

Falowanie i spadanie

Pięć lat temu nieuchronne zbliżanie się okrągłej rocznicy urodzin wywołało u mnie prawdziwe przygnębienie, graniczące z depresją. Nigdy tak mocno jak wówczas nie czułam, że życie przecieka mi przez palce. Wyrzucałam sobie naiwność, przez którą tkwiłam latami w toksycznym związku, lenistwo i prześlizgiwanie się przez studia, nieumiejętność poświęcenia się pasji. Nigdy tak bardzo się nie miotałam, usiłując znaleźć jakiś pozytyw, punkt zaczepienia, na którym mogłabym się oprzeć. Nigdy nie straciłam tak wiele, próbując kurczowo zatrzymać tylko dla siebie coś, co miało owym punktem być. Nigdy nie podjęłam tak wielu dziwnych i sprzecznych ze sobą decyzji, wywracając swoje całe życie do góry nogami. Było trudno, było pusto i samotnie, było niesamowicie, łzawo, różanie, zakopiańsko. Radość i rozpacz. Falowanie i spadanie, falowanie i spadanie…

Minęło kolejnych 5 lat

Minęło 5 lat i co? Zebrać, posegregować, powiązać w zgrabne pakieciki „sukcesy”, „porażki”, „plany”, „rozczarowania” i schować do szuflady? Podzielić niczym w horoskopie: praca, miłość, zdrowie, przyjaźń. Wybrać najważniejsze wydarzenia? Tylko jak to zrobić, skoro i sukcesy i porażki mają wielu ojców. Niekiedy, aby znaleźć miłość życia trzeba zostać wykopanym z ciepłego dołka, a żeby znaleźć ciekawą, rozwijającą pracę trzeba całymi tygodniami wstawać rano ze świadomością, że znowu czeka na nas znienawidzony szef, denerwujący klienci i przykre obowiązki. A aby poznać prawdziwych przyjaciół, trzeba odsiać tych, którzy nie chcą, nie potrafią się razem z nami cieszyć i smucić. Minęły lata, a niektóre wydarzenia wciąż są tak żywe w mojej pamięci, jakby to było wczoraj. I to nie tylko te spektakularne jak zaręczyny czy dzień ślubu. Zwykłe dni, na których na zawsze odcisnęły się śmiech i łzy – operacja, choroba rodziców, wypadek samochodowy, ale i szaleńcza radość z wygranej w konkursie,  krajobrazy Toskanii, wieża Eiffle’a. I wiele małych codziennych radości – poranna kawa do łóżka z własnego ekspresu, bukieciki kwiatków ot tak, bez okazji, zapach ziemi w Magdalence, wieczorne ognisko i pieczenie kiełbasek… Robienie własnych nalewek i zbieranie grzybów… Orgia zakupów w Rzymie i wyłączony prąd ;)…  I to, co młody Marshall z How I Met Your Mother napisał staremu „Jeśli wciąż jesteś z…, to znaczy, że wszystko jest dobrze”.

Kryzys wieku średniego?

„Wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń
gdy tylko czegoś pragniesz, gdy bardzo chcesz
Wszystko się może zdarzyć, gdy serce pełne wiary
gdy tylko czegoś pragniesz, gdy bardzo chcesz
wszystko może zdarzyć się…”

Maria Czubaszek powiedziała, że w życiu kobiety jest taka chwila, kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Co prawda usłyszałam ostatnio, że wyglądam na 23 lata, ale… To już chyba przesada, aczkolwiek – nie ukrywam  – miła! Odpukuję, spluwam wiele razy przez oba ramiona i odczyniam wszystkie inne czary-mary, aby nie zapeszyć. Pierwszy raz od dawna czuję się naprawdę młoda, pełna nadziei i… szalona. Tyle perspektyw przed nami! A może to prozaiczny kryzys wieku średniego? Być może. Jakby nie patrzeć weszłam już w wiek, w którym kobieta przestaje być młoda, a zaczyna być… wiecznie młoda.  Tymczasem wyciąg z mojej karty kredytowej i konta wskazuje, że mi co najmniej odbiło. Zamiast się starzeć z godnością i dzieci rodzić, wydaję pieniądze na wyjazdy zagraniczne, SUV-y, skórzane kurtki i niebotycznie wysokie szpilki. No dobra, kupować szpilki i włóczyć się po świecie będę zawsze, ale ostatnio zdarza mi się przynajmniej nie wyjeżdżać w szpilkach góry, co jest pewną zmianą na lepsze.

Już nie obawiaj się swoich pragnień
To że wierzę, to że oddam siebie
Musi działać i działa na mnie
To nie czas nie ma co stąd iść
Dla mnie bądź z tobą mi lżej
Tak dawno chciałam cię znać
Sobą bądź z tobą być najlepiej jest…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: