Inni ludzie

„Tu otwierał się inny, odrębny świat, do niczego niepodobny: tu panowały inne odrębne prawa, inne obyczaje, inne nawyki i odruchy…”

 W Polsce są ludzie i … inni ludzie. Kobiety. Dziwne bezmózgie tworzenia obdarzone jednakże macicami, które ci pierwsi ludzie wiedzą jak wykorzystać. Ludzie-politycy zwiększą przyrost naturalny, ludzie-księża powiększą zaciąg do fundamentalistów, którzy zadbają o to, aby inni ludzie robili ze swoich macic właściwy użytek. Ale, że co ? Że czują ? Że mają prawo do decydowania o sobie. Brednie i duby smalone. Pomęczy się trochę z machiną biurokratyczną, pouprawia akrobatykę finansową , popróbuje przeżyć za żałośnie niskie świadczenie rodzinne i przestanie. Zabraknie sił. Zobaczy, że i tak nikogo nie obchodzi to, co ma do powiedzenia i przestanie.

Tak, w Polsce my kobiety  jesteśmy obywatelkami drugiej kategorii. Jeśli nie trzeciej czy dziesiątej. Najpierw ludzie-posłowie muszą przecież zadbać o siebie. Następnie o powiększenie budżetówki, aby miał kto głosować na „miłościwie” nam panujących, dalej o księży, następnie o fundamentalistów katolickich, a dopiero później o macice. Pardon, kobiety.

Macice, które nie powinny protestować jeśli ginekolog-konował nie chce im wypisać recepty na antykoncepcję, ale cieszyć, że tym razem nie zwyzywał i nie doprowadził do płaczu. Miał przecież rację, nie można się sprzeciwiać swojemu zadaniu.  I które nie powinny narażać na szwank delikatnych sumień obywateli wyższej kategorii, zwanych niekiedy farmaceutami fanatycznymi fundamentalistami katolickimi. Nie powinny w ogóle kupować przepisanych Śródków antykoncepcyjnych bez względu na przyczynę ich przyjmowania.

Macice, którym do szczęścia powinna wystarczyć możliwość rodzenia dzieci. Bez umiaru, bez planu, bez wyboru. Którym czystość sumienia ludzi-polityków, ludzi-księży i ludzi- fanatycznych katolików opłaci czynsz, zapłaci rachunki, wykupi jedzenie. Dowiezie na rehabilitację i będzie stać w kolejce po zapomogę. Zastąpi godzinę wieczornego relaksu z książką, wyście do kina, spotkanie ze znajomymi.

Ja inny-człowiek mam ochotę wykrzyczeć wiele gorzkich słów w odpowiedzi na to bezmyślne okrucieństwo. Jeśli nie macie co z nim zrobić to wsadźcie sobie to swoje sumienie w… kieszeń i nie wpychajcie innym do gardła. Sami bądźcie bohaterami nim będziecie zmuszać do bohaterstwa. Sami pocierpcie nim będziecie zmuszać do męczeństwa. Odmówcie sobie kolacji nim odmówicie pożywienia całej rodzinie…  Urodźcie dziecko zanim zaczniecie rozwodzić się nad rozkoszami macierzyństwa. Dajcie nam wreszcie święty spokój. Nie macie przypadkiem kryzysu do opanowania? Bezrobocia do zwalczania? Rosnącej dziury budżetowej ? Żadnego Jezusa  do przyjęcia w poczet posłów? Łapy precz od naszych macic i sumień!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: