O grzybobraniu

Październik 26, 2012

Najmilej bywa jesienią, gdy zrywasz jabłka w ogrodzie, a nad trawą powiewają nitki babiego lata…  Wiewiórki szaleją pod sosnami. Pod nogami szeleszczą liście, gdy z koszykiem na ramieniu wybieramy się na grzyby…   A z grzybami jest tak, że jak się ich nie znajdzie to jest źle, ale jak się znajdzie to bywa jeszcze gorzej, gdyż trzeba je później oczyścić, zamarynować i generalnie zadziałać jakoś tak, aby się nie zmarnowały. Nas spotkała klęska urodzaju w postaci przeszło 15 kg maślaków, podobnej ilości opieńków i pokaźnej liczby kani i podgrzybków.

Coś trzeba było z nimi zrobić, większość zatem zdecydowaliśmy się zamrozić i zamarynować. A, że na marynaty mam naprawdę wyśmienite przepisy, postanowiłam się nimi podzielić. Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Zjeleniałam

Październik 25, 2012

Nie jestem i nie byłam wielką miłośniczką muzyki klasycznej, a od pewnego czasu na domiar złego zaczęła mi się źle kojarzyć. Możecie się zatem łatwo domyślić, co przyszło mi na myśl, gdy usłyszałam „Jelonek, skrzypek,który wykonuje metal”. Skrzywiłam się z piątku na niedzielę i uznałam, że „no fucking way”. W tym przekonaniu trwałam mniej więcej pół godziny, czyli całą wspólną drogę o pracy, aż usłyszałam i… zjeleniałam. Zresztą, przekonajcie się sami.


Śmieciowe rządy, śmieciowe dyplomy

Październik 22, 2012

Profesor honoris causa Wyższej Szkoły Manipulacji i Propagandy, znany także jako Rafał A. Ziemkiewicz właśnie wypluł z siebie kolejną porcję jadu. Tym razem trucizna przybrała formę felietonu o chwytliwym tytule „Śmieciowa generacja”. Traktuje on o rzekomych skutkach 5-letnich rządów Tuska, których efektem jest wysyp osób ze śmieciowymi dyplomami, kwalifikacjami i umiejętnościami zawodowymi.

Czytaj resztę wpisu »


Weźmisz czarną kurę… i przeczytasz z przyjemnością!

Październik 19, 2012

Pamiętam swoje pierwsze spotkanie z Pilipiukiem i Jakubem Wędrowyczem. „Homo bimbrownikus” leżał na półce księgarni i straszył widokiem starego opoja, odzianego w ruską papachę. Pomyślałam sobie kilka niepochlebnych rzeczy o postaci, autorze, który ją stworzył i wydawnictwu, które doprawdy już nie ma czego promować. Z czasem (po przeczytaniu  „Sagi o Oku Jelenia” ) zaczęłam okazywać cień braku dezaprobaty do lektury opowieści o losach Wędrowycza, aż wreszcie złapałam byka za rogi i…  trochę wsiąkłam. Czytaj resztę wpisu »


Dziękuję, Krystyno

Październik 15, 2012

Naszła mnie ostatnio refleksja. Tyleż odkrywcza co banalna. Mianowicie przekonałam się, chyba po raz pierwszy w życiu, że dopiero doświadczenie czegoś sprawia, że uświadamiamy sobie jak bardzo tego nam brakowało. Dopiero wtedy zaczynamy rozumieć, że przez te wszystkie lata podświadomie tęskniliśmy właśnie za tym. Może to być rzecz zupełnie banalna, np. kogel-mogel z jagodami, jaki robiła nam prababcia. Zapach lawendy, leżącej między chusteczkami w ogromnej, przepaścistej szafie babci, pełnej cudownych skrawków tkanin i kłębków wełny, z której nieporadnymi jeszcze rączkami próbowało się uszyć ubranka dla lalek.

Ja takiego uczucia doświadczyłam w miniony weekend. W czasie wizyty u rodziców natknęłam się na rozsypującą się ze starości książeczkę:  Powieść „Dziękuję, Katarzyno” Krystyny Dąbrowskiej, którą czytałam naście lat temu, i o której istnieniu zupełnie zapomniałam. Czytaj resztę wpisu »


Inni ludzie

Październik 12, 2012

„Tu otwierał się inny, odrębny świat, do niczego niepodobny: tu panowały inne odrębne prawa, inne obyczaje, inne nawyki i odruchy…”

 W Polsce są ludzie i … inni ludzie. Kobiety. Dziwne bezmózgie tworzenia obdarzone jednakże macicami, które ci pierwsi ludzie wiedzą jak wykorzystać. Ludzie-politycy zwiększą przyrost naturalny, ludzie-księża powiększą zaciąg do fundamentalistów, którzy zadbają o to, aby inni ludzie robili ze swoich macic właściwy użytek. Ale, że co ? Że czują ? Że mają prawo do decydowania o sobie. Brednie i duby smalone. Pomęczy się trochę z machiną biurokratyczną, pouprawia akrobatykę finansową , popróbuje przeżyć za żałośnie niskie świadczenie rodzinne i przestanie. Zabraknie sił. Zobaczy, że i tak nikogo nie obchodzi to, co ma do powiedzenia i przestanie. Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: