Dopłać, by zyskać, przynajmniej w teorii ;)

Sierpień 7, 2012

Spamu reklamowego banków, wysyłanego za pośrednictwem Wirtualnej Polski, której konta pocztowego, używam do rejestrowania się na szmatławych portalach, zwykle nie czytam w ogóle. Jednakże odkąd zmagam się z reklamacją w swoim banku i poważnie rozważam  przeniesienie się wraz z kontem i lokatami gdzie indziej w przypadku nie uznania moich racji (nad bankiem jeszcze się poznęcam, bo od maja nie mogę się doczekać satysfakcjonującego załatwienia reklamacji), zaczęłam uważniej przeglądać oferty ROR-ów i lokat. Przy okazji rzuciłam okiem na ofertę kredytu hipotecznego, oferowanego przez Open Finance, rzekomych „doradców finansowych”, którzy zasłynęli w mojej świadomości jako firma wyjątkowo sprytnie i bezwzględnie wyciągająca złotówki z kieszeni klientów, obiecując im gruszki na wierzbie. Kredytu hipotecznego bynajmniej brać nie zamierzam, ale nie mogłam się oprzeć pokusie sprawdzenia w jakiż to sposób zamierzają zrealizować obietnicę: „Powiększ swoją zdolność kredytową! U nas dostaniesz więcej!”

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Przerażające „Miasteczko Nonstead”?

Sierpień 5, 2012

Ktoś kiedyś powiedział „Historia musi się uleżeć”. Ja tę zasadę stosuję w odniesieniu do książek i pominąwszy literaturę faktu, niezmiernie rzadko czytam nowości. Nie orientuję się w literaturze współczesnej do tego stopnia, że nie umiałabym wymienić ostatnich noblistów lub laureatów nagród literackich, np. Nike. Siłą rzeczy nie mogę powiedzieć, abym miała jakiś szczególny powód dla przeczytania „Miasteczka Nonstead” Marcina Mortki. Najzwyczajniej w świecie wpadła mi w ręce… Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: