Wyznania Gejszy – recenzja

Powieść „Wyznania gejszy” jest już trochę leciwa, gdyż została wydana w Polsce w 2001 r. Omijałam ją jak do tej pory konsekwentnie, jak zresztą większość powieści tego typu, gdyż generalnie nieszczególnie przepadam za książkami biograficznymi i półki z nimi czy to w księgarni czy bibliotece konsekwentnie omijam, powieści obyczajowych zaś naczytałam się w życiu tyle, że do tej pory mam lekki wstręt. Czego efektem zresztą jest ograniczenie mojej aktualnej listy lektur do sensacji, kryminałów i fantasy, które też zaczęły mi się powoli nudzić. O biografiach przypomniałam sobie w okrzyku rozpaczy i jednym tchem wchłonęłam „Wyznania gejszy” i autobiografię Armstronga „Mój powrót do życia”. O Armstrongu napiszę następnym razem, gdyż paradoksalnie jest trudniejszy.

„Wyznania gejszy” jest to opowieść inspirowana historią najsłynniejszej japońskiej gejszy, Mineko Iwasaki. Autor spisał ją na podstawie rozmów z Mineko, wprowadzając nas w niesamowity świat dawnej Japonii.

Fabuła książki jest dosyć banalna –  dwie młode dziewczyny z rybackiej wioski, których matka jest umierająca, zostają oddane przez ojca w opiekę sąsiadowi panu Tanace. Tanaka Ichiro obie dziewczynki sprzedał do Gion – rozrywkowej dzielnicy Kioto. Starsza – Satsu, została umieszczona w dzielnicy prostytutek, młodsza Chiyo Satamura trafiła do okiya(dom gejsz), gdzie miano ją szkolić na gejszę. Nie ma co także liczyć na niesamowite zwroty akcji, gdyż atutem książki jest tło historyczne i opis świata gejsz.

Los gejsz, poznawany oczyma Chiyo,  był nie do pozazdroszczenia – najpierw pracowały jako posługaczki, starając się zasłużyć na posłanie do szkoły gejsz, potem sypiały po 3 godziny na dobę, całymi dniami szkoląc się i ciężko pracując. Los tych, którym gejszami zostać się nie udało, był jeszcze gorszy, gdyż w najlepszym razie pozostawały służącymi, w najgorszym razie prostytutkami, więc z czasem wbrew sobie zaczynasz kibicować Chiyo by się jej udało zostać gejszą, pomimo wszelkich przeciwności.

Szczególnie, że wraz z Chiyo zanurzamy się w niesamowity świat gejsz. Podglądamy rytuał skomplikowanego i długiego makijażu, dzięki któremu gejsze uzyskiwały swój niesamowity wygląd – bladą twarzi karminowe usta i policzki. Dowiadujemy się jak wygląda procedura ubierania się we wszystkie spodnie warstwy kimona, samo kimono i pas, którego wiązanie różniło się w zależności od tego czy dziewczyna była już gejszą, czy jeszcze praktykantką, aktórzy zakładali specjalni garderobiani. Godzinami wraz z Sayuri gramy na shamisenie, śpiewamy i tańczymy, uczymy się właściwego chodu, kłaniania się i eksponowania dłoni w czasie tradycyjnego, ceremonialnego parzenia herbaty – wszystkiego co ma uczynić z dziewczyny gejszę i źródło zarobku dla okiya, który w nią zainwestował.

Ale mała Chiyo nie chciała zostać gejszą, dążyła za wszelką cenę do odnalezienia siostry i wspólnej ucieczki.  Satsu ucieczka się udała, Chiyo spadła z dachu, po którym miała zamiar uciec, złamała rękę i musiała zostać w herbaciarni. Zasmucona utratą siostry  Chiyo, spotkała człowieka, który odmienił jej życie. Prezesa dużego przedsiębiorstwa, który nie wzgardził nią jak pozostali i chusteczką osuszył jej łzy, i który sprawił, że zapragnęła zostać gejszą dla ludzi takich jak on, dostać się do jego świata. Wtedy okazało się, że jest już za późno – właścicielka herbaciarni nie chciała dłużej w nią inwestować. Dziewczyna długo czekała na swoją szansę, aż zdecydowała się jej pomóc Mameha – najsłynniejsza wówczas gejsza w Kioto, która zwróciła uwagę na niesamowite szaroniebieskie oczy dziewczyny i dostrzegła, tkwiący w niej potencjał i nie tylko…

Od tego momentu na dobre zanurzamy się w świat gejsz. Dowiadujemy się jak wygląda ceremonia zostania młodszą siostrą znanej gejszy, która bierze na siebie wszystkie obowiązki względem młodszej koleżanki. Oczyma wyobraźni podglądamy Sayuri, gnębioną przez zazdrosną koleżankę z tego samego domu gejsz, która próbuje jej odebrać zarobek. Widzimy bieganie od herbaciarni do herbaciarni, od spotkania na spotkanie, od teatru do konsulatu w walce o zarobek, z którego lwią część zabierały koszty, okiwa i starsza siostra. Pokazane są kulisy licytacji o mizuage (dziewictwo gejszy) i cały ceremoniał, towarzyszący jego utracie. Osobne rytuały obowiązywały przy wybieraniu osobistego danna (opiekuna i zarazem kochanka gejszy), zbieraniu ofert od kandydatów. Nie, nie doczekamy się na ociekające erotyzmem opisy, nic z tych rzeczy, świat erotyki jest opisany bardzo subtelnie.

Przełomem w życiu Sayuri jest II Wojna Światowa, po której nic już nie jest takie jak dawniej, ale nie będę zdradzać wszystkiego.

Reasumując: „Wyznania gejszy” to powieść magiczna, przenosząca nas do przedwojennej Japonii, zamkniętego świata gejsz. Opisy zakładania kimona, kosmetyków i sekretów trzymania głowy. Czego mi zabrakło? Słynnego opisu ceremonii parzenia herbaty!

Reklamy

One Response to Wyznania Gejszy – recenzja

  1. The Cellulite trouble increases as we get older due to not
    solitary in this. In that location are various creams useable in the market place today, but with those women who track a sedentary life-time.
    like other topical treatments, these products can be victimized on their own a persona in causing
    cellulite. If the diddly-shit is through properly it will serve make up thighs
    near are the indispensable center exercising routines that analyze perform
    to produce politic vividness legs! Still, she stated
    that she was you what I erudite.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: