Polskie obozy śmierci i zawody na mistrza drugiego planu

Przypomniał mi się dzisiaj dowcip o krowie.

Spotykają się Polak, Francuz i Rosjanin.

Polak: Krowa to bardzo pożyteczne zwierzę domowe, daje mleko i w ogóle.

Francuz:  Nie znasz się. Krowa to nieocenione źródło najlepszej wołowiny, z której można zrobić zraziki w sosie i podać je z sałatką z rukoli.

Rosjanin: Stalin powiedział o krowie….

Nie wiem czy była to na pewno krowa czy może wielbłąd i czy wypowiadali się o niej Polak, Rosjanin i Francuz czy może rolnik, kucharz i komunista, ale jako żywo dowcip ten przypomina mi to, co można obecnie zobaczyć w telewizji i przeczytać  w gazetach. Wydaje się, że nie ma żadnego znaczenia czy mamy w Polsce w ogóle krowy, czy łatwo jest je hodować, czy opłaca się sprzedawać mleko i mięso, ale ważne jest to co o krowie powie prezydent, premier, Palikot, Kaczyński i cała reszta.

Czasami się zastanawiam czy przypadkiem nie żyjemy w krainie mlekiem i miodem płynącej, gdyż czytając nagłówki gazet i oglądając wiadomości zastanawiam się poważnie czy naprawdę nie mamy większych problemów niż to co ktoś powiedziało czymś i jak na to coś zareagował ktoś inny i czy pozwolił się wyprzedzić pozostałym czy nie, czy swoje spóźnienie nadrobił kategorycznością wypowiedzi.

Nieszczęśliwa pomyłka Obamy, bo znając generalną ignorancję Amerykanów w nic innego nie chce mi się wierzyć, dała politykom kolejną możliwość pokazania się i wyjścia przed szereg. Przypominało to tokowanie głuszców lub pawi, ewentualnie zawody na mistrza drugiego planu. Reakcja była więcej niż wskazana, owszem, ale… Wypowiedzieć się w tej sprawie miał prawo w zasadzie Minister Spraw Zagranicznych i prezydent Komorowski, no – niech będzie – Tusk. Ale w mniemaniu liderów partii opozycyjnych dałoby im to ponadprogramowe zainteresowanie mediów, co w kontekście zbliżającego się Euro, na którym chcąc nie chcąc nie odegrają żadnej roli, jest niedopuszczalne. Cóż zatem mamy?! Lawinę konferencji i konferencyjek prasowych, na których jeśli nie udało się wystąpić wcześniej niż premier lub prezydent, nadrabiano to tonem wypowiedzi. Jestem trzeci? To trudno – powiem, że Obama jest ignorantem, a jego ludzie nazistami to i tak mnie pokażą. Kurde, lider partii XYZ nazwał już Obamę zakutym łbem i powiedział, że powinniśmy zerwać stosunki dyplomatyczne  z USA dopóki nie przeproszą nas na kolanach to ja się pokażę na konferencji ze skrętem w zębach i powiem, że nic to w obliczu represjonowania przez państwo własnych obywateli. Nie mogę tylko powiedzieć, że to tak naprawdę wina Tuska i że to on kazał Obamie tak powiedzieć i powinien odejść, bo to na pewno powie Kaczyński.

Gorzej jeśli temat się zdezaktualizował,  a nam nie udało się pokazać. Szczególnie w przypadku tych partii, którym grozi to, że nie wejdą do Sejmu po następnych wyborach. W piętkę gonią- jak się zdaje –  m.in. politycy Solidarnej Polski. Ziobro gdzieś zaginął medialnie, nikt nie był zainteresowany tym, co mają do powiedzenia na temat wypowiedzi Obamy, więc najwidoczniej by nie dopuścić do własnej śmierci medialnej, wyszli wczoraj z propozycją kontrowersyjnej ustawy, zakazującej aborcji nawet w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu. A przy okazji wpisali się chociaż trochę w tematykę nazizmu, wychodząc z argumentami na poziomie polemiki na forum.  „Ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu to „eugeniczny” powód do aborcji oraz „ustawodawstwo iście nazistowskie.
To przypomina rozwiązania z najtrudniejszych czasów XX wieku – czasów Niemiec hitlerowskich, ale także rozwiązań proponowanych w USA, czy w Szwecji. Wiele przykładów z tamtego czasu pokazuje, jak były to dramatyczne rozwiązania – były to przejawy ludobójstwa”- powiadają. Och i ach i oł dżizys krajst! Można tylko wzruszyć ramionami i popukać się wymownie w czoło.  Nie wiem jakich specjalistów od marketingu zatrudnili, ale z całą pewnością nie są to specjaliści, bo wizerunek Solidarnej zaczyna przypominać niezdarne próby transformacji Jarka K. w czasie wyborów prezydenckich. Bardziej radykalni od pisuarów i tak się nie staną, więc po co w ogóle próbować?! Na miejsce Peło nie wskoczą,  bo ciąży im przeszłość pisuarowa. Czas znaleźć coś, co ich wyróżni, ale może dla odmiany mógłby to być program. I mogę im nawet polecić kilku specjalistów 😉

Reklamy

6 Responses to Polskie obozy śmierci i zawody na mistrza drugiego planu

  1. ana pisze:

    To, co powiedział, a raczej bezmyślnie przeczytał Obama, powinno być napietnowane – wielu ludzi się burzy, jak Ty tutaj, że za dużo naszych polityków się odezwało. Coż, taka już ich rola. Też uważam, że za wielki szum zrobiono w Polsce, podczas gdy trzeba było wydać odpowiednie oświadczenie/napisać list badź odpowiednio zasugerować mediom w Stanach (paru Polaków i Żydów ma w USA prawa wyborcze), robi się szopkę w Polsce, której nikt tak naprawdę nie zobaczy, nie usłyszy, a przede wszystkim nie zrozumie, o co tak naprawdę w tym chodzi. A chodzi o to, dlaczego nikt sie nie zastanowi, dlaczego Polacy walczą o tę konkretną prawdę historyczną – by nie mówiono, ze to Polacy są twórcami obozów. Otóż Niemcy po wojnie świetny PR sobie wyrobili – tak, że nie mówi się o niemieckich czy nazistowskich obozach, a o polskich. Dla mnie polski=stworzony przez Polaków. Bo jak inaczej to rozumieć? W latach 1939-45 Polski nie było, co najwyżej okupowane ziemie polskie. A to, że coraz więcej jest osób, ktorym to nie przeszkadza, chyba też o czyś świadczy? Może o braku elementarnej wiedzy o II wojnie?

  2. Joanna pisze:

    Nie wiem czy ja to zbyt słabo zaakcentowałam czy ty nie zwróciłaś uwagi, ale wyraźnie napisałam, że owszem reakcja jest wskazana. Reakcja właściwych osób, skierowana do właściwych osób! Robienie ze sprawy teatrzyku i wietrzenia pawich ogonów przed kamerami nie sprawi, że ta sprawa będzie traktowana poważniej.

    • ana pisze:

      Nie, to zauważyłam 🙂 Tylko że ten teatrzyk to jest nieodłączny element polskiego krajobrazu politycznego i nie ma się czemu dziwić. Ba, na bym się zdziwiła, jakby go nie było – nasi politycy to nie jest ten poziom kultury politycznej. Ale też zwróciłam uwagę na inny aspekt sytuacji, na który niewiele osób zwraca uwagę, a nawet o nim zapomina.

      • Joanna pisze:

        Jeśli nikt nie będzie się niczemu dziwił i pozwalał na dalsze obniżanie standardu życia politycznego w Polsce to można się od razu wyprowadzić, bo kolejne będą już tylko ordynarne bójki. Wierzę, że trzeba równać do najlepszych!

      • ana pisze:

        Ale żeby móc równać do najlepszych, trzeba mieć do kogo i czym. W Polsce potrzebna jest zmiana pokoleniowa, mentalna, a o tę będzie ciężko dopóty, dopóki młodzi politycy widzą wzory w tych starszych o niskim poziomie dyskursu politycznego.

  3. Lilith pisze:

    Tak, równanie do poziomu podłogi to norma u nas. I trzeba głośno mówić, że nam się to nie podoba!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: