Poziom telemarketingu PLAY i mBank jest poniżej podłogi

Pracowałam jako telemarketer. Całe 1,5 miesiąca, ale jednak.Przeszkadzałam ludziom w pracy i namawiałam na kupno zupełnie niepotrzebnych im rzeczy, których na oczy nie widziałam. Mea culpa, mea maxima culpa. Epizod jest już dawno za mną, ale od tego czasu mam dla telemarketerów zrozumienie i zwykle daję im powiedzieć te trzy zalety produktu albo gdy nie mam czasu zwyczajnie odkładam słuchawkę, wiedząc, że 99% z dzwoniących jest mi za to głęboko wdzięczna, ale w stosunku do telemarketerów, dzwoniących z PLAY i mBanku nie mam ani cienia litości, wyrozumiałości, cierpliwości i innych uczuć wyższych. Ciężko sobie u mnie na to zapracowali!

Jak to się robi z dziewczynami 😉

I nie chodzi nawet o to, że najlepszą porą na telefon jest według nich 8 rano w sobotę, kiedy większość społeczeństwa odsypia tydzień rannego wstawania. Chodzi o treść ofert i intelekt (a raczej jego brak dzwoniących). Proszę, taki Eurobank potrafi. Dzwoni pani konsultantka, która wie, że mam u nich lokatę i kiedy się kończy i proponuje ulokowanie pieniędzy w funduszach albo w lokacie za nędzny procent albo w jakimś innym ścierwie, które może mnie rychło pozbawić oszczędności, ale przynajmniej wie z czym i do kogo dzwoni! Inna sprawa, że przekazuje do oddziału informację, że mam zamiar się pojawić w oddziale i zainwestować w rzeczone fundusze, podczas gdy jako żywo niczego takiego nie miałam w planach i niczego podobnego nie mówiłam, ale przynajmniej sobie poprawiła statystyki – nie mam jej tego za złe.

Casus mBanku

Co innego telemarketerzy mBanku i PLAY, którzy nigdy nie wiedzą jakie produkty już posiadam, jakich nie i czy to co mi oferują ma jakkolwiek sens. Taki mBank na przykład. Jakiś rok temu maltretował mnie telefonami, abym sobie wykupiła usługę wypłat ze wszystkich bankomatów za free za 5 złotych miesięcznie. Mimo iż było mi to całkowicie zbędne cierpliwie przeczekałam wszystkie marketingowe „Przyzna Pani, że 5 zł miesięcznie to niewielka suma za spokój ducha, wiążący się z poczuciem, że ma pani bezpłatny dostęp do wszystkich bankomatów ?!” Siła nacisku i perswazji była tak wielka, że prawdopodobnie bym przyznała, gdyby nie jeden malutki szkopuł… Spytałam mianowicie uprzejmą panią czy widzi historię mojego rachunku. Gdy przyznała, że nie uświadomiłam jej, że na koncie w mBanku mam jakieś 0 PLN (słownie zero), bo niestety, ale przestało mi się podobać ich oprocentowanie lokat i rachunku oszczędnościowego, a konta nie zamknęłam jak do tej pory jedynie dlatego, że w „największym banku internetowym” nie da się tego zrobić wirtualnie. Trzeba sobie wydrukować rezygnację  grzecznie wysłać pocztą. Jako iż jak zapewne większość Polaków mam niesłychaną  abominację do stania w ogonku na poczcie jeszcze tego nie zrobiłam. Nie zrażona tymże oświadczeniem pani konsultantka próbowała przekonać mnie, iż 60 zł za nieograniczony dostęp do swoich pieniędzy to wręcz błogosławieństwo i … w tym momencie się  rozłączyłam z obawy, że powiem pani co myślę o jej intelekcie i stanie kondiuty jej i przodkiń ;P Nawiasem mówiąc – to i wprowadzenie opłaty za kartę skłoniło mnie wreszcie do rozstania z mBankiem jakoś w czerwcu ubiegłego roku i od tego czasu mam spokój. Błogosławiony spokój…

Casus PLAY

Myślałam, że mBanku nic nie przebije, ale traf chciał, że odezwał się do mnie PLAY, dawno nie dzwonili, jakoś ze 2 lata i chyba wiedza o poziomie ich marketingu wyleciała mi z głowy, gdyż niefrasobliwie jakoś za 3 razem (wcześniej byłam zajęta) odebrałam. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:

PLAY: Dzień dobry, dzwonię, aby zaproponować możliwość wykonywania tańszych połączeń do wszystkich sieci
JA: Jeśli to oferta przejścia na abonament to nie, dziękuję. W ogóle dziękuje, jestem zadowolona ze swoich rachunków (jako harpagon wdaję na doładowania około 7 zł/m-c ;P) i proszę więcej do mnie nie dzwonić, to już dzisiaj 3 telefon w tej sprawie. Nie jestem zainteresowana.
PLAY: Rozumiem, ale tak w ogóle czy chciałaby Pani płacić mniej za połączenia …
JA: Grrr… Do widzenia <Trzask odkładanej słuchawki>

I tak, ja wiem, że to jest jej praca, ale nawet taka praca nie wymaga wykazywania się daleko posuniętym eee… brakiem myślenia. Zamiast desperacko próbować podtrzymać rozmowę gadką o dupie maryni żywcem ze skryptu, który miała przed sobą, mogła po prostu przejść do prezentacji oferty i wówczas miałaby jakiś 1% szans na zainteresowanie mnie. Ale cóż… gdyby pani myślała to uciekłaby z telemarketingu w podskokach i z przytupami. A ja nie miałabym o czym pisać 😉

Reklamy

4 Responses to Poziom telemarketingu PLAY i mBank jest poniżej podłogi

  1. elko pisze:

    przykro mi, ale 1,5 miesiąca pracy w telemarketingu – jak widać po notatce – dało Ci jednak niewielkie rozeznanie..
    Chociażby: nietrudno zrozumieć, że telemarketer NIE widzi nigdy środków na rachunku klienta, do którego dzwoni, bo jest tylko telemarketerem, a nie osobistym doradcą do Twojego rachunku.
    W tej branży trzeba popracować trochę dłużej, żeby się krytycznie wypowiadać. Swoją drogą, ciekawe, ile udało Ci się zarobić przez ten czas i jakimi metodami…pozdrowienia.

    • Anonim pisze:

      Zarobić ? W tej branży tylko się okrada. Nikt z dobrymi usługami czy produktami nie dzwoni, żadna firma, a jeśli dzwonią to handlowcy umówić się na spotkanie.

      Pracowałam jako telemarketer -ta praca hańbi i poniża.

  2. Izaura pisze:

    Ale to ty odbyłeś tę rozmowę czzy ona ? Bo skoro pisze, że ktoś do niej dzwonił i znał wysokość lokaty to chyba tak było, ale pewnie ty wiesz lepiej.

    Inna sprawa, że
    a) ma rację czepiając się glupoty marketerów
    b) wina leży ewidentnie po stronie tych, którzy robią bazę danych, bo po co dzwonić do klientów z martwym rachunkiem to ja nie pojmuję

  3. […] Zbliżał mi się koniec umowy, zatem postanowiłam nie czekać, aż Play zatruje mi życie, bo o poziomie ich konsultantów mam od dawna jak najgorsze zdanie, ale samodzielnie znaleźć interesującą mnie ofertę. Telefon mnie nie interesował, kolejny […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: