Czubaszek i polska hipokryzja, czyli aborcję można mieć, ale żeby o niej mówić ?!

Codziennie stoję na przystanku i codziennie patrzę na mural ze zdjęcia. Mural, którego autorzy domagają się legalnej aborcji. Codziennie też zastanawiam się co musiałoby się stać, aby polska zrezygnowała z podtrzymywania fikcji i bez hipokryzji przyznała, że polskie prawo, regulujące przerywanie ciąży jest złe, a jego realizacja jeszcze gorsza. I nie udało mi się jeszcze znaleźć odpowiedzi. Jak widać jak w przypadku większości kontrowersyjnych i trudnych spraw najlepiej udawać, że nic się nie dzieje, a tych którzy ośmielają się temat podnosić jak najszybciej się knebluje.

Dlatego też czytając informację o wypowiedzi pani Marii Czubaszek nawet bez zdolności jasnowidzenia mogę bez trudu przewidzieć co zdarzy się w światku medialno-aktorsko-politycznym na bazie jakże skandalicznego i bezdusznego wyznania, że pani Czubaszek nie dość, że ośmieliła się dokonać aborcji (apage, zgiń przepadnij siło nieczysta, precz), ale jeszcze perfidnie i kłamliwie ( zapewne na zlecenie lobby aborcyjnego) miała czelność zaprzeczyć istnieniu syndromu postaborcyjnego, jednego z koronnych argumentów środowiska tzw. pro-life. A będzie to wyglądało mniej więcej tak…

Po wstępnym przeciąganiu liny przez zwolenników i przeciwników aborcji okaże się, że pani Czubaszek była agentem-śpiochem, zwolennikiem acta, brała udział w zamachu na Popiełuszkę i osobiście zepchnęła TU-154 na brzozę. Morderczyni życia nienarodzonego jest przecież zdolna do wszystkiego!

Pierwszy kamyczek do uśmiercenia pani Czubaszek przez oczernienie i zahipokryzowanie dołożyła zapewne nieświadomie prof. Magdalena Środa, która w swoim felietonie przypomniała, że wbrew pozorom nie każda kobieta czuje instynkt macierzyński i ma ochotę być matką, a w czasach gdy w Polsce nie królowała jeszcze hipokryzja i propaganda o życiach nienarodzonych, zabieg aborcji nie był ani niczym nadzwyczajnym ani też powodem do depresji, wstydu i obrzucania człowieka błotem. Pani Środa jednakże ze względu na swoją haniebną manierę pisania tego co myśli i przypominania, że kobieta ma prawo sama decydować o swojej płodności „cieszy się” opinią co najmniej wątpliwą w jedynie słusznym prawicowo-kościelnym światku, więc gdy tylko w eter pójdzie informacja o tymże felietonie to biedna pani Czubaszek zostanie uznana dodatkowo za feministkę i lewaczkę, bo przecież tylko takie osoby popiera pani Środa.

Ale nie myślmy, że wypowie się w tej kwestii tylko pani Środa. Zaraz wystąpi z gorącym orędziem jakimś prominentny polityk PiS, a PO wystawi na plac boju o to kto jest świętszy od papieża ministra Gowina, zasłużonego już dla obrony zarodków. Nie omieszka się też wypowiedzieć legion księży, kilkunastu redaktorów i zapewne kilka celebrytek (świeżo upieczonych mamusi), aczkolwiek tego nie jestem całkowicie pewna, bo wątpię czy ich poziom umysłowy pozwoli na ogarnięcie tematu. Z drugiej strony  – powiedzieć: „Bu, to okropne, nieludzkie, bestialskie! Jak można?! Taką małą istotkę, noszoną pod serduszkiem, och, ach” to i małpa potrafi.

Kolejnym kamyczkiem będą masowo zakładane na forach typu „milusiemamusiezLegionowa.pl” albo „naszemaluszki.pl” albo coś w tym stylu tematy brzmiące mniej wiecej: „Morderczyni chwali się publicznie swoim podłym procederem”, „Czubaszek zamordowała swoje dzieci! Bu! To okropne!”, w najlepszym wypadku „Módlmy się za tę nieszczęśliwą kobietę chociaż jest morderczynią i zasługuje na stos!”. Poziomu i treści komentarzy nie muszę chyba cytować, każdy powinien mniej więcej się domyślić jak będzie to wyglądało. Dalej nastąpi wylew wpisów na portalach typu „Fronda” albo „Salon24”, w którym „znawcy” tematu będą pisać, że to próba wyparcia syndromu postaborcyjnego albo że pani Czubaszek dostała miliony złotych od firm farmaceutycznych produkujących tabletki poronne i środki do aborcji farmakologicznej, a później… Później nastąpi już tylko lawina plotek, donosów i oszczerstw, z których nie zostanie pani Czubaszek oszczędzone ani zbrodnie wojenne (w pieluchach też mogła kolaborować!) ani współpraca z UB, SB, ani sympatia dla SLD i PO ani nawet udział w „katastrofie” smoleńskiej i poparcie dla acta. Kto wie, może okaże się nawet morderczynią psów dla maści albo kotów dla futerek albo wyjdą na jaw jej skłonności pedofilskie. I nie szkodzi, że publicznie twierdzi, że dzieci nie lubi – to pewnie tylko zasłona dymna…W końcu osoba, która dokonała aborcji MUSI mieć coś jeszcze na sumieniu. Obowiązkowo!

I dobrze! Należy jej się! Niech se pani Czubaszek nie myśli! Mieć aborcję to co innego, ale żeby o tym mówić?! I to bez potoków łez i zapewnień o wyrzutach sumienia ? Nie, tego polska opinia publiczna nigdy nie wybaczy 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: