I już nie wrócił nie dał znaku życia…

Cmentarna brama jest już od dawna zamknięta
I prawie nikt nie pamięta tego miejsca
Gdzie zasnął na wieki nasz przyjaciel wspaniały 

(Nagły Atak Spawacza, Cmentarna brama)

Jak co roku w okolicach majówki zbiera mi się na wspomnienia. Wspominam pewien tydzień w Bieszczadach. Wspominam wędrówki po górach, to niesamowite poczucie wolności, radości i swobody. Długie godziny marszu, podczas którego mój umysł oczyszczał się ze wszystkich myśli, poza jedną, by iść ciągle dalej, w stronę horyzontu, by dogonić wyimaginowany punkt gdzieś tam przede mną. Wspominam te bezkresne zielone przestrzenie,  drzewa pokryte na wpół rozwiniętymi liśćmi, trawę, która dopiero zaczynała zielenieć. I Jego. Bieszczadzkiego Anioła, który zaraził mnie miłością to tych najpiękniejszych z gór i odszedł. I już nie wrócił nie dał znaku życia…

Zostały wspomnienia, zdjęcia, jakaś mapa z zaznaczonym szlakiem, na który w końcu nie poszliśmy… I setki niewypowiedzianych słów, podziękowań, przeprosin… I miłość do wędrówek po Bieszczadach. ..

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: