Dorosłe dzieci mają żal, że ktoś im tyle życia skradł…

Stracone pokolenie. Ile ich mieliśmy w ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci, wieków. Pokolenie dorastające w czasie I wojny światowej, II wojny, w czasach stalinowskich i gomułkowsko-gierkowskich, w okresie stanu wojennego, kryzysu, przemian ustrojowych… Ciągle coś. Teraz niby jest lepiej, ale nie widać tego po obecnych dzieciach, którym wreszcie nic nie stoi na przeszkodzie by osiągnąć szczęście.

Ja osobiście współczuję ludziom, którzy nie dorastali w latach 80. Może mniej żałuję czasów, w których lalkę barbie można było nabyć wyłącznie w pewexie, a ubrania były szare i nijakie, ale mimo wszystko mogę powiedzieć, że miałam szczęśliwe dzieciństwo. Miałam szansę dorastać w czasach, kiedy jeszcze żył w Polsce prawdziwy rock i dopiero rodziło się wiele gwiazd, takich jak De Mono, Ira, które młodsi o 10 lat znają wyłącznie z piosenek, będących przykładem komerchy i beznadziei. Kiedy na listach przebojów królował Lombard, Dżem, ostatecznie Varius Manx i Kasia Kowalska. W czasach kiedy w teledyskach nie było różowych landrynek, ociekających seksem, a płyty sprzedawały się na pniu. W czasach kiedy piosenki były o czymś, filmy wzruszały i uczyły, a fraza „polskie komedie” nie odstraszała od pójścia do kina. I nikt (na swoje szczęście) nie wiedział kto to jest Lady Gaga.

Nie chodzi tu nawet o to by wspominać kredki bambino, gumę balonową  turbo albo kaczor donald i frajdę ze zbierania historyjek albo karteczek, ale żałować, że nasze dzieci nie będą już umiały się bawić, używając jedynie sterty klocków i własnej wyobraźni. Że nie będą miały frajdy z wymyślania nowych gier „w gumę” i na skakankę, kolejnej wersji zabawy w chowanego… Że nie będą potrafiły całymi godzinami ganiać za piłką i w poczuciu nieziemskiej frajdy z żalem wracać z boiska, z umorusaną kurzem buzią i włosami, pachnącymi wiatrem i potem… I co najgorsze to my sami będziemy temu winni, gdyż zgodnie z super mądrymi poradnikami będziemy im kupować coraz to bardziej zaawansowane i jeszcze bardziej edukacyjne zabawki, w wieku 2 lat poślemy je do przedszkola z trzema językami obcymi i kursem malarstwa albo przynajmniej tańce.  I nasze dorosłe dzieci również będą miały żal, że ktoś im tyle życia skradł…

Nauczyli nas regułek i dat
Nawbijali nam mądrości do łba
Powtarzali, co nam wolno, co nie
Przekazali, co jest dobre, co złe

Odmierzyli jedną miarą nasz dzień
Wyznaczyli czas na pracę i sen
Nie zostało pominięte już nic
Tylko jakoś wciąż nie wiemy, jak żyć

Ref. Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł

Nauczyli nas, że przyjaźń to fałsz
Okłamali, że na wszystko jest czas
Powtarzali, że nie wierzyć to błąd
Przekonali, że spokojny jest dom

Odmierzyli każdy uśmiech i grosz
Wyznaczyli niepozorny nasz los
Nie zostało pominięte już nic
Tylko jakoś wciąż nie wiemy, jak żyć

Nauczymy się więc sami na złość
Spróbujemy, może uda się to
Rozpoczniemy od początku nasz kurs
Przekonamy się, czy twardy ten mur

Odmierzymy, ile siły jest w nas
Wyznaczymy sobie miejsce i czas
A gdy zmienią się reguły tej gry
Może w końcu odkryjemy, jak żyć

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: