Dwie herbaty

12 kwietnia, 2011
Pomyślałam, że tak rzadko ostatnio tu zaglądam. Coś w tym jest, że ludzie szczęśliwi nie liczą czasu, dni przeciekają im przez palce, szybciej niż paciorki różańca jakiejś pobożnej babiny w kościele.
Tak rzadko zdarzają mi się bezsenne noce, które niegdyś wykorzystywałam na to,  by przelać na papier swoje bóle, wątpliwości i tęsknoty. Czy Byron napisałby któryś ze swoich poematów gdyby zamiast gwizdu rozwścieczonego wiatru, uderzającego bezsilnie w okno słyszał oddech pogrążonej we śnie ukochanej. Gdyby zamiast wpatrywać się w głuchą, ciemną noc na wrzosowiskach miał przed oczyma zabłąkany kosmyk włosów na czole i dłoń kurczowo ściskającą kołdrę. Gdyby zamiast tęsknotą i smutkiem jego serce było przepełnione bezbrzeżną czułością…
Czytaj resztę wpisu »

%d blogerów lubi to: