Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność.

Nowy Rok. Czas podsumowań, oceny tego, co się nam zdarzyło, szukania przyczyn i zastanawiania się, co mogliśmy zmienić i dlaczego się to nie udało. Czas marzeń. Mamy nowe nadzieje, wielkie plany, stanowcze postanowienia. Zwykle banalne, codzienne. Jak co roku próbujemy się zmierzyć z tym, co nie udało się w poprzednim. I często po raz kolejny planujemy, że schudniemy, że będziemy mniej/więcej pracować, uczyć się języków, zdobywać nowe kwalifikacje, że zadbamy o kondycję fizyczną i nauczymy się haftować ściegiem krzyżykowym ;-).

Do tej pory uważałam, że to bezcelowe. Nawet gdy w ubiegłym roku zastąpiłam postanowienia noworoczne listą refleksji, którymi miałam zamiar się kierować, nieczęsto zaglądałam na ten spis, zapominając o tym w natłoku codziennych spraw. Ale cóż, jak większość z nas w tym roku ponownie mam zamiar coś postanowić i trzymać się tego, ale tym razem postanowienie będzie prostsze, dzięki czemu, a nuż… może się uda ? Zatem, niech moim motto na 2011 rok będą słowa Konfucjusza: Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność.  W każdej sytuacji szukajmy pozytywnych stron, jeśli się nie da to nie całkiem negatywnych aspektów lub chociaż szans na pozytywne zakończenia. A jeśli i tego się nie da to wniosków na przyszłość.

I nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje sie światło…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: