Bezbożnica


Asia siedzi na twardej ławce pod szkolną salą. Zerka na zegarek, jeszcze długich 35 minut zanim jej klasa skończy religię. Co tu robić? Do biblioteki już nie pójdzie. Słyszała szepty „Przyszła ta bezbożnica.” Nie wie co to znaczy. Spytała mamę, ale ona zamiast odpowiedzieć popłakała się, więc na pewno nic miłego.  Wyciąga z tornistra podręcznik do języka polskiego, powtórzy jeszcze raz dzisiejszą czytankę. Wystarczy, że na przerwach dzieci się z niej śmieją, przynajmniej na lekcji nie da powodu, aby się z niej nabijały. Jeszcze im pokaże! Jednak uśmiech szybko znika z jej buzi, w oczach pojawiają się łzy. Z taką radością szła do pierwszej klasy, a teraz ?  Nie płacze, nie chce smucić mamy, ale boi się, że znowu będą jej dokuczali. Dlaczego nikt jej nie lubi i wszyscy mówią, że jest inna, co ja im zrobiłam ?

Alicja zapatrzyła się w zalane deszczem ulice. Nie słyszy natarczywego terkotu telefonu, rozmów koleżanek z pracy. Gorączkowo myśli co robić. Gdy kilka lat temu decydowali się na ślub cywilny i uznali, że nie ochrzczą córeczki, nie była przygotowana na to, że jej dziecko będzie tak cierpiało. Nie chcieli przystać na kompromis jakim było dla nich uczęszczanie na nauki przedmałżeńskie, do poradni rodzinnej i spowiedź. Spowiedź ? Z tego, że się kochają? Nonsens. Nie słuchała rodziny, ich nieustannego „co ludzie powiedzą”, uparła się i postawiła na swoim. A teraz jej córeczka cierpi z powodu zaślepienia ludzi.  Asia nic nie mówi, ale każdego dnia z coraz smutniejszą miną wyrusza do szkoły. „Bezbożnica?!”. Gdzie mogła to usłyszeć? Co robić ? W mieście jest tylko ta jedna podstawówka, a w niej wyłącznie lekcje religii. O wprowadzeniu etyki dyrektorka nie chciała nawet słyszeć, mówiąc, że nie ma pieniędzy na fanaberie. Ani ona ani mąż nie dadzą rady codziennie zawozić dziecka do L., w końcu to przeszło 20 km. Nie mogą przecież z dnia na dzień rzucić pracy i wyjechać. Może Edyta jednak miała rację, decydując się na ochrzczenie Maćka tuż przed pójściem do zerówki. Z niego nikt się nie wyśmiewa, ma kolegów… Nie, to w ogóle niemożliwe, żeby w XXI wieku, w Polsce, państwie członkowskim Unii Europejskiej działy się takie rzeczy. Przecież za rok do szkoły idzie Paulinka, ma przechodzić przez to samo ? Tak się nie da żyć. Nie można walczyć z przesądami i uprzedzeniami,. W końcu katolicy nie mają monopolu na prawdę i moralność.  Przypomniała się jej rozmowa z mamą sprzed kilku lat. Ona wiedziała, próbowała mnie ostrzec. Mówiła, że nie ma się co porywać z motyką na słońce, że na uprzedzenia nie ma argumentów, że ludzie będą nas wytykali palcami. Nie wierzyłam. W końcu to mała mieścina, z wszystkimi znam się od urodzenia. Byłam na ślubach koleżanek, chrzcinach ich dzieci, cieszyłam się, że będziemy wspólnie chodzić na wywiadówki naszych dzieci, wysyłać je na wycieczki. Żeby tak dalece się zmienić pod wpływem Kościoła. Tego  samego Kościoła, który miał głosić miłość i wybaczenie…

Jacek wracał do domu i aż kipiał ze złości. Przypominając sobie uzasadnienie oddalenia jego podania o awans miał ochotę na zmianę śmiać się i płakać. „Wątpliwa postawa moralna”. Dobre sobie! Lepszą ma pewnie Kamiński, co z tego, że żonę tłucze i przepija co drugą wypłatę,  ale co niedziela jest w kościele. I co z tego, że na mszy wieczorowej, bo do tej pory udaje mu się już wytrzeźwieć. Z Aśką też niedobrze, mała nie chce chodzić do szkoły, nie mówi wprost, że dzieci jej dokuczają, ale wyobrażam sobie, jak jest traktowana. Skąd siedmioletnie dziecko może wiedzieć, że dzieci powtarzają tylko to, co słyszą w domu. Wczoraj było jeszcze gorzej. Pół nocy Ala płakała w poduszkę przez tą bezbożnicę.  A mówił, a tłumaczył, że się będą z dzieciaka śmiali, że za rok komunia, wszystkie dzieci będą miały prezenty, imprezy a Asia nic.  Nie udało się, Ala uparła się, że teraz już jest inaczej, że w końcu żyjemy w innych czasach. Myśli, że telewizor i komputer od razu zmienią wieki uprzedzań sączonych w młode umysły od dziecka.  We Francji, Wielkiej Brytanii, nawet we Włoszech czemu nie.  Ale tutaj ? Tutaj masz robić to co inni: chodzić do kościoła, popierać konserwatystów i się nie wychylać.  To ostatnie szczególnie, a oni przecież są „inni”. Czekając w strugach deszczu na tramwaj, który jak zwykle się spóźniał,  palił papierosa za papierosem. Dawno już rzucił palenie, ale musiał się jakoś uspokoić. Nie, tak dalej być nie może. Wyjeżdża do brata w Anglii. Tam nie będzie wyrzutkiem „wątpliwym moralnie”, tylko dlatego, że nie udaje świętszego od papieża. A jego dziecko nie będzie prześladowane za to, że nie chodzi na religię.

Alicja, Jacek, Asia i Paulinka nie istnieją. Ich historia to historia pewnych znajomych, ale także historia każdej polskiej rodziny, która zdecydowała się na jawne przeciwstawienie się reżimowi Kościoła Katolickiego w Polsce. Ile rodzin w obawie przed takim właśnie wykluczeniem co roku decyduje się na ulegnięcie presji społecznej i wzięcie ślubu kościelnego, ochrzczenie dziecka, posłanie go na religię ? Nie ma żadnych badań, które mogłyby pokazać skalę tego zjawiska. Nie wiadomo ile osób ma pełną świadomość, że postępuje według dyktatu Kościoła i otoczenia, ze strachu przed opinią publiczną i wykluczeniem ze środowiska. Problem wykluczenia społecznego w Polsce ze względu na wyznawaną religię jest nierozwiązywalny.  Konstytucyjny zapis o rozdziale państwa i religii jest martwy, czego dowodem jest finansowanie kościoła katolickiego z budżetu. W polskim kodeksie karnym istnieją absurdy takie jak pozew z powodu obrazy uczuć religijnych, przy czym pod obrazę można zaliczyć wszystko w zależności od potrzeby. Oficjalnie zaś zjawisko nie istnieje, media milczą, politycy boją się utraty elektoratu. Głosów sprzeciwu brak.  W końcu nic się nie dzieje.

Artykuł opublikowany dla superja.pl

Reklamy

One Response to Bezbożnica

  1. Marcin pisze:

    Sprzeciw? Przecież wszyscy są za! W kupie siła a kupy nikt nie ruszy, tak było, jest i będzie i na wieki wieków AMEN! Ciemnogród sam się skończy, jak się pojawi dobrobyt. Znaczy, o ile się pojawi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: