Bajka wyborcza

Czerwiec 21, 2010

 

Bajka wyborcza

Był Komorowski, co gaf nie popełniał;

Był Jarek K., co nigdy nie łajał nie kwękał;

Był bogacz Olechowski, który biedaków wspierał

i rad jak się wzbogacić ochoczo udzielał;

Był Mikke, któremu nie wadziła  Unia –szownista niebożę;

Był też Endrju  Lepper, gentelman, co szanował zboże;

Był Napieralski, co się nigdy z Kościołem nie spierał,

a kampanię na mózgu, nie cyckach opierał;

Był Ziętek, nikomu bliżej nie znany,

lecz kandydat jak mało, ach oceńcie sami!

Był jeszcze i Kornel, co nie zaznał krytyki,
że po czorta się fizyk pcha do polityki.

Był Jurek, co się nie bał in vitro i lubił Maryję;

I to chyba już wszyscy, chyba że się mylę.

A morał tej bajki jest krótki i powszechnie znany:

„Ten będzie prezydentem, kogo wybierzemy sami”.

Reklamy

%d blogerów lubi to: