Myślę, więc jestem … śmieszny. Kretyństwa roku 2009

Przełom roku jest zwykle okresem podsumowań i gdybym chciała dokonać subiektywnej oceny minionego roku to muszę rzec, że tak jak to powiedział G.G. Marquez największym nieszczęściem tego kraju jest to, że ludzie mają za dużo wolnego czasu na myślenie […]. Coś w tym musi być, bo z „Kontrabasisty” Patricka Suskinda, którego w końcu nie skończyłam zapamiętałam zdanie, dosyć niedokładnie zresztą, że myślenie jest zbyt trudne, aby każdy mógł się nim zajmować. Niestety wszyscy uważają, że potrafią myśleć i robią to.  Z czego wychodzą same problemy.

Komitetowi, przyznającemu Noble pokojowe, też się wydawało, że potrafią myśleć i wymyślili ekstraordynaryjnie, że Nobla dostanie Barack Obama, który co prawda jeszcze niczego nie dokonał, ale ma potencjał. W tym momencie zdaje się, że powinnam się domagać literackiej nagrody Nobla. Co prawda poza blogiem niczego jeszcze nie napisałam, ale z całą pewnością mam potencjał i kto wie. Obama odwdzięczył im się apelując o większą liczebność kontyngentu w Afganistanie.  Mógłby tłumaczyć się, że kierował się słynnym cytatem:Uczcie ich polityki i wojny, by ich synowie mogli studiować medycynę i matematykę, a wnuki miały prawo zajmować się poezją, muzyką i architekturą…”

gdyby nie to, że znając poziom edukacji amerykańskiej bardzo wątpię, aby go znał.

Gdybym miała przyznać kategorię, w której w tym roku padło najwięcej głupich pomysłów i przy okazji wypowiedzi zdecydowanie byłaby to kwestia in vitro.  Nie wiem czy komuś udało się przebić w tym roku Nelly Rokitę z jej błyskotliwą wręcz diagnozą leczenia bezpłodności. Wszystkim tym, którym wydaje się, że bezpłodność może mieć jakiekolwiek przyczyny medyczne Nelly postanowiła wybić to z głowy, uznając, że „Bezpłodność wynika raczej z problemów psychicznych” i podając nieuświadomionym maluczkim receptę  wystarczy takiej rodzinie rozprężyć się, pojechać na jakiś urlop, mieć ze sobą kontakt, pogadać, porozmawiać, usiąść razem, zjeść kolację. Czyż nie genialne w swej prostocie ? Gdyby wszyscy myśleli tak jak Nelly na świecie nie byłoby sprzecznego z prawem naturalnym i bożym, będącego brakiem szacunku dla życia, wynaturzenia zwanego in vitro. A biedny poseł Gowin nie musiałby adoptować zamrożonych zarodków i „uszczęśliwiać” nas swoimi  przemyśleniami. Szczególnie ujęła mnie eksplozja miłości, wylewająca się ze słów posła, który prawił:   „Polityk musi odnaleźć w sobie miłość do ludzi, którym służy. W moim przypadku, odkąd zająłem się in vitro, to miłość do zamrożonych w azocie embrionów. Wiem! Myśli pan, że przesadzam, ale czasami naprawdę czuję się, jakbym był ich przybranym ojcem”.

Ale Nelly nie jest jedyną odkrywczynią w zakresie medycyny wciąż bieżącego 2009 roku. Pani Ewa Kopacz poczuła widać w sobie podobną moc, gdyż specjalizacja w zakresie pediatrii i medycyny rodzinnej, nie przeszkodziła jej w podważeniu skuteczności szczepień na grypę. Cóż, serial o doktorze Housie – alfie i omedze diagnozy i leczenia- nadal bije rekordy popularności, więc…  Widzę ponadto kilka kolejnych Nobli do rozdania, obie panie mają już na swoim koncie wiekopomne odkrycia. Przy okazji – obecnie jest emitowany spot reklamowy, zachęcający do szczepieniu dzieci przeciwko pneumokokom, już to widzę – rodzice, którym się wmawia, że szczepionka  na zwykłą grypę może zaszkodzić na pewno pobiegną  je szczepić na coś gorszego.

Z czystej litości oszczędzę nam wszystkich przemyśleń przyszłej pierwszej damy RP Isabel. Wystarczy już to, co palnął jej obecnie już mąż Kazimierz M., który wymyślił, iż może stać się receptą na Lecha K. „mógłbym myśleć o wyborach prezydenckich w 2010 r., tylko wówczas, gdyby zagrażała nam reelekcja Lecha Kaczyńskiego”. Biedny redaktor „Wprostu” musiał być poważny.

Na nadmiar logicznego myślenia nie cierpią raczej dziewczyny, które kilka ładnych godzin czekały w kolejce, aby kupić coś z nowej kolekcji H&M, Jimmiego Cho, czy jak on się tam zwał.  Zdaje się, że prekursorem takich wyprzedaży i robienia show z kupowania był w Polsce Media Markt, swoje zrobiła tez potteromania, ale co innego dzieciaki a co innego dorosłe kobiety. Tak mi się przynajmniej zdawało… Dla urody trzeba pocierpieć i odstać swoje ? Dziękuję. Naśladowanie we wszystkim Amerykanów też mogło by mieć jakieś granice, bo nie nęci mnie widok stada dziewczyn bijących się o suknię ślubną czy torebkę.

Czasami wręcz mam nadzieję, że ktoś tylko coś palnął i nie przemyślał. Jeżeli bowiem jeden z naszych reprezentantów w piłkę nożną naprawdę myślał to co powiedział, czyli:   „Jesteśmy z tym selekcjonerem od niedawna, Nie ma czego od nas za bardzo wymagać”  to nie ma czego szukać w reprezentacji i sporcie. Jeśli ktoś nie wymaga od siebie to …

To dziennikarze i tak będą o nim pisać. Zamiast bowiem cieszyć się z wygranej siatkarzy i złotego medalu do bólu rozpamiętywali każdą porażkę piłkarzy. Myślcie panowie, myślcie… Z drugiej strony – jak ktoś słusznie zauważył komentatorzy mieli najgorzej, musieli oglądać tę żenadę do końca…

Wszystkim, którzy dobrnęli do końca mogę zaproponować posłuchanie płyty Agnieszki Chylińskiej „Modern rocking”, która tak intensywnie myślała nad nową wersją swojego wizerunku, że wymyśliła kicz roku. Prezent dla wroga jak znalazł ;).

Aż strach pomyśleć, co wymyślą w przyszłym roku.

Żródło demotywatory.pl

Koniec.

Reklamy

2 Responses to Myślę, więc jestem … śmieszny. Kretyństwa roku 2009

  1. Marcin pisze:

    Sam Maria Rokita też był niezły… „Niemcy mnie biją!”. Próbować stworzyć międzynarodowy incydent z powodu swojego płaszcza, cóż. To się chyba nazywa megalomania? Dobrali się, jak w korcu maku! 🙂

  2. Sunny pisze:

    Zapomniałam też o wojnie o Madonnę rozpetaną przez radnego, którego nazwiska mam nadzieję nikt już nie pamięta. A myślał chłopina, że coś zyska…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: