Galerianki. O potrzebie akceptacji i konsumpcjonizmie…

23 listopada, 2009

Wychodząc z kina po obejrzeniu galerianek usłyszałam rozmowę telefoniczną, mniej więcej tej treści: „Byłam właśnie na Galeriankach. No wiesz… ten film w którym dziewczyna zaczęła się puszczać, żeby mieć na modną komórkę i wkupić się do łask innych dziewczyn”. Mimo spłycenia i skrótowości posuniętej do granic możliwości w wypowiedzi oddane jest to, co moim zdaniem stanowi clue filmu – działaniem ludzi kieruje potrzeba akceptacji. Czytaj resztę wpisu »


%d blogerów lubi to: