Przybądź do mnie siostro miłosierdzia muzo

Życie ludzkie jest nonsensem, do niczego nie prowadzi, niczemu nie służy, nikt nikogo nie zapamięta i nikt niczego nigdy nikomu nie wyjaśni.  Wbrew pozorom to nie cytat z wnurzeń emo nastolatki, ale krótka recenzja „Krzeseł”Ionesco z kryminału Joe Alexa. Życie codzienne  bywa przytłaczające, nawet jeśli ma się fajnego chłopaka, nie najgorszą pracę i jako tako ustabilizowaną sytuację życiową.  Tramwaje, które bezlitośnie budzą cię o bladym świcie, wichura i deszcz, smutni ludzie naokoło. Łapię się wtedy na chęci ucieczki, w jakąś inną rzeczywistość. Nie bardzo wiem jednak jak…

Nawet sprawdzona podróż w przeszłość na kartach książek nie zawsze się udaje.  Zapomniany hrabia Monte Christo leży w kącie, wzgardzona Jane Austen jeździ ze mną codziennie do pracy, wciąż mam nadzieję, że znowu do niej sięgnę, chociaż pseudosielankowy klimat Mansfield Park, zaczyna raczej działać mi na nerwy niż koić atmosferą dawnych czasów, kiedy to niewiasty faktycznie nie zajmowały się niczym poza  wdawaniem za mąż siebie, sióstr i kuzynek.

Najbardziej wykańcza jednak nuda, powtarzalność czynności. Nie ma inspiracji, natchnienia, nawet jeśli chce się czym zająć to coraz ciężej znaleźć coś nowego, fascynującego. Z czasem odczuwa się przesyt. Historia na powrót zdaje się poczetem zmor i królów. Coraz rzadziej otwieram photoshopa i przeglądam fora internetowe w poszukiwaniu ciekawego tutoriala. Ile można oglądać filmy czy nawet najciekawszy serial, który ciągnie się kolejny sezon, na siłę, bo w końcu łatwiej bazować na już sprawdzonym pomyśle niż silić się na oryginalność.  Krzyżówki, robótki, teatr, wystawy… Słowniczek polsko-angielski podpiera nogę stolika, płyty do nauki niemieckiego poniewierają się gdzieś na etażerce. Przepis na nową sałatkę został już udoskonalony na siedem sposobów.  Ten nasz szalony wiek, dostarczający wciąż nowych bodźców a z drugiej strony swą powierzchownością powodujący, że niczego tak naprawdę nie możemy zglebić do końca.

Ogarnia mnie od przypadku do przypadku dziwna nostalgia na wspomnienie czasów, w których człowiek mógł znać się na wszystkim – przeczytać wszystkie greckie dramaty, znać na pamięć nazwiska flamandzkich malarzy, które ledwie da się wypowiedzieć albo wszystkie ówczesne wynalazki. Dzisiaj czasem zazdroszczę osobom, które potrafią poświecić cale życie by zgłębić pismo linearne A Kreteńczyków, studiować mitologię skandynawską albo szukać nieznanego pierścienia wokół Saturna. Na szczęście wkrótce mi przechodzi, dzięki temu, że patrząc na niektóre znane mi osoby, ogarnięte jedną tylko pasją zdaję sobie sprawę z tego, że nie dałabym rady tak żyć. Wozić o północy psa do weterynarza, targać teczkę na projekty większą niż ja sama, mieć stolik z pudełek po pizzy, gdyż inne jedzenie oderwałoby na dłużej niż 10 minut od komponowania. Wolę już swoje lekcje włoskiego, wypady na mecze i kręgle, nawet jeśli jakieś przemądrzałe snoby uznają to za mało ambitne. A, i nie miałabym nic przeciwko temu, żeby dalej powadzić ten blog, jeśli tylko muza będzie częściej do mnie przybywać i nie wtedy, gdy akurat jadę do pracy…

Reklamy

3 Responses to Przybądź do mnie siostro miłosierdzia muzo

  1. Kamil pisze:

    Uważam, że jesień nastraja do takich przemyśleń. Kończy się cykl wzrostu, zaczyna się obumieranie. Coraz mniej słońca, coraz więcej nocy. Powtarzalność może i jest nudna, ale daje poczucie bezpieczeństwa. A raz, na jakiś czas… Poza tym, kto powiedział, że kręgle są nudne?

  2. Uuuuu! pisze:

    Szkoda, że od dawna nic nie napisałaś! Lubię to czytać czasami…
    Pozdrawiam
    Edyta

  3. beetweenblankpages pisze:

    Trochę mi zdrowie nie pozwalało, ale mam nadzieję, że już będę pisała bardziej regularnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: