Przybądź do mnie siostro miłosierdzia muzo

Październik 16, 2009

Życie ludzkie jest nonsensem, do niczego nie prowadzi, niczemu nie służy, nikt nikogo nie zapamięta i nikt niczego nigdy nikomu nie wyjaśni.  Wbrew pozorom to nie cytat z wnurzeń emo nastolatki, ale krótka recenzja „Krzeseł”Ionesco z kryminału Joe Alexa. Życie codzienne  bywa przytłaczające, nawet jeśli ma się fajnego chłopaka, nie najgorszą pracę i jako tako ustabilizowaną sytuację życiową.  Tramwaje, które bezlitośnie budzą cię o bladym świcie, wichura i deszcz, smutni ludzie naokoło. Łapię się wtedy na chęci ucieczki, w jakąś inną rzeczywistość. Nie bardzo wiem jednak jak… Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Jesień…

Październik 6, 2009

33


Jesień, babie lato, powrót ze szkoły po szeleszczących liściach, zapach ogniska, smak pieczonych ziemniaków i moje włosy, rudzące się na wietrze… Gdy nastaje jesień mam ochotę powtórzyć za Achmatową: „Nie jestem wrażliwa na lata umizgi, zima też bez zagadek na ogół” Nie ma piękniejszej pory roku w Polsce, wymarzonej do wędrówki po Bieszczadach, zbierania kasztanów i bukietów z liści. Ale co to opowiadać, wystarczy iść do Łazienek i siąść na ławce, usłanej złotymi liśćmi, patrząc jak na igraszki wiewiórek i jeża, nieśmiało wychylającego pyszczek zza krzaków oraz na

Gąszcz złotoblady
jak zeschły wieniec dębowy,
jak stos listów pełnych miłości i zdrady,
o których już nie ma mowy.
Obręcze gałęzi płowych
wiążą się w koszyk złoty
Tam sarny wstają z klęczek, tu szeleszczą sowy
i wiewiórki wyskakują jak z groty.
Orzechy potrójne zwisają jak z półek,
słońce jak driada przemyka się schylone,
a fauny wabią w tę i w tę stronę,
naśladując głosy kukułek.
Na niespodzianej i okrągłej łące
stanęła sama jesień w amazonce czarnej,
w woalce bladej
i wsparta na klaczy swej złotogniadcj,
oczami zranionej sarny
patrzy na liście lecące
Zdejmuje złoty trykom, patrzy na zegarek
wstrząsa obcięte włosy, malowane henną,
i zaciska powieki fiołkowe i stare
i płacze rosą jesienną.
Maria Jasnorzewska Pawlikowska


Każdy z nas ma swojego anioła…

Październik 4, 2009

Mama powiedziała mi że
Każdy ma swojego anioła
Każdy ma i będzie go miał
I będzie go miał swojego anioła
Tak mama mówiła mi
A potem odeszła
Gdzie gdzie byłeś gdy płakał Bóg
Gdzie byłeś gdy płakał Bóg
Przyszedłeś w słońcu
Kiedy przestało padać
A po niewinnym zostało tylko
Zostało tylko zostało tylko wspomnienie
Wspomnienie….. wspomnienie…..
A po niewinnym zostało tylko…..


%d blogerów lubi to: