Moja Warszawa

Nie dogoni mnie, nie dogonię jej,
kiedy tak zrywa się nad ranem.
Czasem budzi mnie, ginę w niej jak cień,
w końcu to całkiem duże miasto.
Tak jak ja, może kochać, nienawidzieć,
tak jak ja, potrzebuję czułych słów.

Mówię tak, mówię nie,
Bywa, że czasem jestem dziwna jak to miasto.

Kiedy pierwszy raz przytuliła mnie,
czułam się, jakbym była dzieckiem.
Dzisiaj świat mogę zamknąć w jednej dłoni,
lecz nigdy już nie zapomnę tamtych łez.

B. Kozidrak, Taka Warszawa

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: