Moja Warszawa

Lipiec 17, 2009

Nie dogoni mnie, nie dogonię jej,
kiedy tak zrywa się nad ranem.
Czasem budzi mnie, ginę w niej jak cień,
w końcu to całkiem duże miasto.
Tak jak ja, może kochać, nienawidzieć,
tak jak ja, potrzebuję czułych słów.

Mówię tak, mówię nie,
Bywa, że czasem jestem dziwna jak to miasto.

Kiedy pierwszy raz przytuliła mnie,
czułam się, jakbym była dzieckiem.
Dzisiaj świat mogę zamknąć w jednej dłoni,
lecz nigdy już nie zapomnę tamtych łez.

B. Kozidrak, Taka Warszawa


In the sun we are found to be reflections of a sound. For nobody.

Lipiec 12, 2009
In the sun we are found to be reflections of a sound

In the sound we are found to be reflections of a sound. For nobody.

Malarstwo, aczkolwiek sama nieco bazgram i traktuję to jako wyrzucenie z siebie emocji, szczególnie tych negatywnych, traktowałam trochę jak sztukę niemą. Malarstwo dawne jest trochę zbyt sztuczne, aby obudzić jakieś głębsze uczucia, współczesne za to jest zupełnie niekomunikatywne, jak gdyby autor chciał tylko przekazać tylko swoje emocje, zupełnie nie troszcząc się o odbiorcę. Ten rysunek, aczkolwiek trudno zaliczyć go do sztuki, przemówił do mnie od razu. Patrzę codziennie od dwóch tygodni na ten obrazek i codziennie uświadamiam sobie jak wiele można zawrzeć w jednej krótkiej scenie, której wymowę trzeba by opisywać co najmniej tak długo jak długo trwało stworzenie rysunku, bez żadnej gwarancji, że odda się w pełni zamysł autora. Nawet bez gwarancji, że odda się wszystkie swoje wrażenia i odczucia.

„In the sun we are found to be
Reflections of a sound
When nobody is around”

W tym wypadku swoje uczucia chętnie zachowam dla siebie, zwłaszcza że rysunek jest w pewnym sensie prezentem od znajomego i wpisuje się weń i historia naszej znajomości i nasza wzajemna relacja i wiele trudnych chwil, będących udziałem każdego z nas osobno i -jak sądzę- nie tylko nas. Umieściłam go tutaj i na swoim pulpicie, aby tym mocniej każdego dnia uświadamiać sobie, jak łatwo stać się osobą, którą obojętnie mija się na ulicy, wspomnieniem, pustym dźwiękiem, który nie przemówi do nikogo, odbiciem dźwięku, kiedy w pobliżu nie ma nikogo. Miną kolejne wschody i zachody słońca i …

I’ve been waiting for far too long
Let’s stick together
Coz you’re keeping me warm but it’s a lonely setting sun.

In the sun we are found to be
Reflections of a sound
For nobody.

In the sun we are found to be Reflections of a sound I know it’s been far too long in stormy weather My arrested hope won’t choke forever Like a memory I needed never We walk wrapped in thought Some are vacant some have grown too short It’s the only thing I’ve ever had that keeps me lonely In the sun we are found to be Reflections of a sound When nobody is around Come down from the waist of time Feel so empty when I feel so fine Starting over we could change this light shadow sober I’ve been waiting for far too long Let’s stick together Coz you’re keeping me warm but it’s a lonely setting sun I wait so long now my head is full of pressure I need time to cure my mind It’s like a loop that lasts forever I’ve been waiting for far too long Let’s stick together Coz you’re keeping me warm but it’s a lonely setting sun In the sun we are found to be Reflections of a sound For nobody

Dziękuję Jack.


%d blogerów lubi to: