Głupocie i Allegro mówię nie

allegro copy

Jestem na nie w stosunku do wielu rzeczy, szczególnie absurdów, które otaczają nas na każdym kroku.

Z usług Allegro korzystam już lat trzy. Mniej lub bardziej aktywnie, ale jednak.  Zmiana szat nie zawsze idzie w parze ze zmianą na lepsze. Tak było z serwisem Grono.net,  zmiana layoutu którego, spowodowała bunt użytkowników, opisany nawet „Wprost” albo może „Politykę”, zaskoczone skalą zjawiska. Ale zostawmy chwilowo Grono i jego staczanie się.

W Allegro od pewnego czasu zaczęły mnożyć się błędy, co boleśnie odczułam kilka razy na własnej skórze. Pomimo zmiany danych, na które miały być wysyłane przesyłki, sprzedający dostawali stary adres i przy okazji wizyt w domu rodzinnym odbierałam kolejne przesyłki, zgrzytając zębami na to, że po pół roku nadal nie dotarło do Allegro, że dane zmieniłam i wolałabym dostawać przesyłki na nowy adres. W przypadku kolejnej paczki nie miałam już tyle szczęścia, okazało się, że zaginęła. Po numerze nadania próbowałam odszukać przesyłkę, wydając majątek na kolejne telefony do Poczty Polskiej. Zdenerwowałam się, napisałam do Allegro, że jeżeli przesyłka się nie znajdzie to złożę reklamację, gdyż z ich winy paczka zaginęła. Niestety, pomimo iż zmieniłam dane na długo przed licytowaniem w aukcji, znowu sprzedający dostał stare dane. Odpowiedź ? A owszem, czemu nie, taka od której wątroba się marszczy:

„Uprzejmie Panią informuję, że Pani Kontrahenci otrzymują dane aktualnie widniejące na Pani koncie. (coś nowego, doprawdy). Jeśli chciałaby Pani sprawdzić wprowadzone przez Panią dane do wysyłki (… ) , więcej na ten temat przeczyta Pani w Pomocy (…)”

i tak dalej w tym duchu i stylu. Zakończone wspaniałym: „Mam nadzieję, że wyjaśniłam Pani wątpliwości.” Owszem. Wyjaśniła. Nie mam żadnych wątpliwości co do inteligencji owej Pani, która nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem kilku zdań, napisanych poprawną polszczyzną. Przesyłka wróciła do nadawcy, dałam więc sobie spokój, obawiając się, że dłuższe kontakty z ową panią mogłyby mi nieodwołalnie zaszkodzić. Nawet nie odpisałam. Przesyłka się znalazła, to najważniejsze i na tym miałam zamiar sprawę zakończyć.

Jednakże sprawa   zakończyć się nie chciała. Oburzone wytykaniem ich błędów Allegro zareagowało, znajdując jakże poważne uchybienie z mojej strony, reakcją na które był złowieszczy mail:

‚Prosimy o uzupełnienie swoich danych kontaktowych w Allegro. Nie został wpisany numer telefonu lub wpisany telefon jest niepoprawny. Podanie aktualnego numeru telefonu kontaktowego jest w Allegro obowiązkowe. Pełne dane są niezbędne do poprawnego realizowania transakcji na Allegro (realizuję je szczęśliwie od lat trzech i ani razu owa niezbędność nie zaistniała), a także do celów rozliczeniowych (hę ?) .

Zakończone dramatycznie „W przypadku braku reakcji konto zostanie zawieszone.”  Zrazu nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać. Podjęłam skazaną na niepowodzenie próbę wytłumaczenia, iż od trzech lat się nie zdarzyło, aby numer telefonu był mi potrzebny do realizowania transakcji. Żadnych, ale to żadnych spraw tego rodzaju nie mam w zwyczaju załatwiać przez telefon. Ludzie kłamią i bez potwierdzenia pisemnego nie uwierzę w żadne zapewnienie. Ponadto nie życzę sobie telefonów od osób nieznajomych, pracuję i nie mam czasu na głupoty. Zresztą cóż mógłby mi ktoś powiedzieć ? Że przesyłka jest w drodze ? Wspaniale, ale nie jest mi ta wiadomość niezbędna do życia, gdybym potrzebowała czegoś już, teraz, zaraz, natychmiast kupiłabym zwyczajnie.

Niestety, logiczna zdawałoby się argumentacja nie wiem czy została w ogóle przeczytana. Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego, iż kto poniósł rękę na Allegro, temu Allegro tę rękę utnie.  Trudno. Szantaże, popierane głupotą ludzką do mnie nie trafiają.  I nie trafią. Zablokowanie konta, na serwisie, którego pracownikom wyraźnie brakuje umiejętności indywidualnego podejścia do klienta nie będzie dla mnie żadną stratą.

Reklamy

36 Responses to Głupocie i Allegro mówię nie

  1. Martinez pisze:

    Tak to już jest, kiedy jakaś firma uzyska dominującą, by nie rzec monopolistyczną pozycję na rynku. Traktuje klienta „per noga” i nic, ale to nic, pojedyncze protesty klientów ich nie obchodzą. Dzieje się tak, aż do momentu, kiedy, jak na przykład nasza „wspaniała” TPSA „budzą się z ręką w nocniku” i z hegemonii pozostaje jedynie wspomnienie. Czego i Allegro.pl życzę.
    P.S.
    Świetne „antylogo” 🙂

  2. Tak zawsze jest z Allegro. To kiepska firma.

  3. kier pisze:

    Mi zablokowali za zmianę nr telefonu. A byłam kilka lat aktywną klientką Allegro.

  4. Stryker pisze:

    A ja mam trzy konta, z czego dwa z tym samym adresem, z tego samego ip podbijam sobie ceny i nic 😉
    Po prostu allegro od dawna nie ogarnia własnego serwisu a dodatkowo zakłada, że wszyscy to oszuści i użytkownik musi udowodnić własną uczciwość. Lepiej nie wchodzić w drogą, nie pisać maili do tzw. obsługi i nie zmieniać żadnych danych, bo od razu jest się na celowniku.

  5. Max King pisze:

    Mogliby jakoś poinformować tych z Allegro że klientów tracą… Może wtedy przynajmniej by coś zrobili…

  6. newton pisze:

    szata graficzna strony pochodzi z wirara : http://www.winrar.pl/
    to jest plagiat 😛

  7. fifer pisze:

    Jaki plagiat? To jest domyślna szata graficzna wordpressa

  8. indiana pisze:

    @newton
    Sugeruję nie używać tego nicka, Newton mógłby się obrazić, on przynajmniej myślał.

  9. Przybyl pisze:

    Ale żenada ten temat był już tyle wałkowany to już jest nudne chciałaś trafić na wykop udało ci się ale daruj sobie… że niby mądry uczony co on to światu w tym tekście przesłał ile prawdy pewno siedziałeś na tym godzinami i rozkminiałeś szukałeś źródeł inspiracji.To jest coś w stylu wielkiego buntu „nasza klasy” gdy zmienili interfejs i dodali ocenianie zdjeć i ludzie płacze jak szkoda że nasza klasa już nie jest tak jak dawniej nie pasuje te opcjie da się wyłączyć dalej nie pasuje nie korzystaj spierdalj i już nie ma się człowiek czym przejmować jak szata graficzna Allegro lub Naszej klasy.

  10. Polinik pisze:

    A co za problem w tym, żeby po wygranej aukcji napisać maila do sprzedającego?
    Ja zawsze tak robię — jak tylko coś kupię, wysyłam wiadomość do sprzedającego, w którym potwierdzam chęć zakupu, informuj w jaki sposób zapłacę i a jaki adres chciałbym dostać przesyłkę.

  11. Przybyl pisze:

    Ps: nie pasuje wam allegro nie korzystajcie nie pasuje ci ebay nie korzystaj lepiej sprzedawaj rzeczy pod domem tam znajdziesz klienta!! wielkie problemy jak by nie było to by też narzekaliście jest to też narzekacie wiecznie tylko problem jakiś widzicie !

  12. baba co z łuku strzela pisze:

    No ja bardzo przepraszam, ale skoro Allegro oferuje coś takiego, jak przesłanie adresu kupującego do sprzedawcy, skoro funkcjonuje przesyłka różnych informacji, to powinny być one poprawne. Mogę wysłać swoj adres sprzedającemu po wygraniu aukcji, ale po to chyba podawany jest on w serwisie A., żeby zakupiony przedmiot został wysłany pod właściwy adres. Skoro Allegro nie potrafi opanowac tego, co samo stworzyło, to chyba coś jest nie tak. Jednocześnie muszę dodać, że sama nie mam takich doświadczeń, jak dla mnie A. wywiązuje się z wszystkiego jak należy, ale fakt, danych adresowych nigdy nie zmieniałam.

  13. CRS pisze:

    Przybyl, widzę, że nie ogarniasz tematu! Ciekawy artykuł, niestety tak właśnie jest w Polsce;/ Smutne ale prawdziwe.

  14. SomebodyOl pisze:

    Załamka xD ciekawe jakim cudem tylko u Ciebie takie błędy są. Po 2 nie płacisz allegro za bycie ich użytkownikiem, więc nie musi im się chcieć Cię nawet wysłuchiwać. Po 3 ;p Wiesz czasem jak się do kogoś grzecznie mówi i poprosi np. o zmianę adresu to Ci zmienią. Ale nie zrobią tego w 5 sekund bo nie jesteś jedyną użytkowniczką serwisu… „Klient nasz pan” to obowiązuje wtedy, gdy płacisz za coś 🙂 jak masz pretensje do allegro to pisz do nich, jak nie pomogło to trudno zrezygnuj z allegro. Nie dość, że wszyscy chcą mieć wszystko za darmo to jeszcze pretensje, że nie takie jakby sobie życzyli 😛

  15. justme pisze:

    @SomebodyOl

    O widzę jakiś koleżka od PR z alledrogo zawitał chyba.

    Witamy i pozdrawiamy.

    PS> Za używanie alledrogo się płaci, jest taka tebela nawet z opisanymi opłatami wiesz knujący człowieczku?

  16. swistak01 pisze:

    Czlowieku, kto tu nie umie czytac ze zrozumieniem?!
    W zakladce ustawien allegro masz napisane „moje dane”
    „Tutaj możesz sprawdzić swoje dane. Możesz je także zaktualizować oraz zmienić hasło lub adres e-mail.
    Popraw dane, jeśli są niekompletne lub nieaktualne i kliknij Zastosuj.

    Podanie kompletnych i aktualnych danych jest warunkiem korzystania z Allegro.”

    Jesli nie widzisz roznicy pomiedzy pojeciem TWOJEGO ADRESU (wlasciciela konta) a adresem WYSYLKI to Twoj problem.

  17. GvS pisze:

    @SomebodyOl:

    Opłaty za allegro są, i to sporo. To że są przerzucone na wystawiającego to nie oznacza, że zamawiający nie ponosi kosztów. Pośrednio ponosi w podwyższonej cenie wystawionego przedmiotu o kwotę wystawienia aukcji.
    Z czegoś Allegro ma te parę mln zł zysku rocznie.

    Swoją drogą są w stanie wykupić każdą konkurencyjną markę wraz z firmą ją hostującą.

  18. Gość pisze:

    U mnie pdobna sytuacja – nie zgadzają mi się liczby punktów za transakcje. Próbowałam wyjaśnić kilka razy (naprawdę rozumiem regulamin i rozumiem kiedy punktów się nie dodaje). Natomiast w moim przypadku po prostu część punktów się nie pojawiła. Mało tego od czasu do czasu zdarza mi się kupować książki w tej samej księgarni (co pół roku mniej więcej) i tu znów zonk – brak punktów. Próbowałam wyjaśnić, ale rozmowa podobnie jak Twoja – standardowa odpowiedź – u nas wszystko działa… proszę przeczytać regulamin. A wysłałam im screeny i dokładny opis tego, co się nie zgadza… Jak dla mnie mają to w doopie i tyle… Dalam sobie spokój…

    • pik pisze:

      „Mało tego od czasu do czasu zdarza mi się kupować książki w tej samej księgarni (co pół roku mniej więcej) i tu znów zonk – brak punktów.”

      no i dokłądnie tak powinno być.

  19. Wojtek nic nie pisze:

    .

  20. Równiez użytkownik Allegro pisze:

    Jesteś niesamowicie leniwa i głupia i właśnie z takimi osobami nie prowadzi się interesów na Allegro. Jeśli twoja frustracja całym światem nie pozwala Ci napisać maila do sprzedającego z potwierdzeniem zakupu i adresu do wysłania przesyłki to jak Ci proponuje zrezygnować z internetu…, albo nie, z całej cywilizacji ludzkiej na rzecz ziemlanki w lesie i odżywiania się korzonkami. Przyp…. sobie czymś ciężkim i wyluzuj bo z Twojego zapyrzania się Allegro nie zamknie swojej strony.

  21. sirkubax pisze:

    Uzywam allegro od 6 lat, i jak narazie dziala dobrze>
    @SomebodyOl
    jakto nie płace? placi sprzedający, to nie jest akcja charytatywna, na tym sie zarabia pieniadze, jesli jeszcze tego nie zauwazyles, to proponuje zapytac kolegow z wyzszym IQ
    To jest normalny sklep. Jak by pralke z mediamartku ktora kupiles zawiezli do sasiada to bys nie byl zadowolony.
    Ogolnie oni maja prawny obowiazek prawidlowo przetwarzac dane, wiec podejrzewam ze mozna by ich postraszyc GIODO, ze pomimi zmiany danych, podawane sa stare.

  22. Administrare pisze:

    Coraz głośniej się robi o Allegro, oczywiście w złym kontekście. Ciekaw jestem, czy Swistak w końcu stanie się serwisem, który będzie mógł konkurować z tym monopolistą na glinianych nogach.

  23. gizmo pisze:

    Ja podobne przejścia miałem z Empikiem, ginące zamówienie, dzielenie zamówień gdzie był jeden produkt, prośby o odbiór zamówienia które od tygodnia stało na półce, w salonach też nie lepiej – zacząłem bojkotować Empik, nie kupuje u nich. Wyszło mi to na dobre, bo kupuje taniej niż w tej sieci.

  24. Deathek pisze:

    Ludzie, którzy najeżdżają na autorkę, albo nie przeczytali w czym leży problem, albo uważają, że automatyczne skrypty na allegro, które wysyłają dane wysyłkowe są pisane dla zabawy, żeby tylko były, natomiast i tak powinno się wszystko samemu wysyłać O_o Programowanie i branża IT służy ułatwianiu życia i minimalizacji problemów, a nie dostarczaniu nowych, bo ktoś nie potrafi dobrze napisać tego, co mu zlecili, albo mają idiotów w COK :/ Każda szanująca się firma (nie zależnie od tego czy monopolistyczna, czy nie) powinna brać pod uwagę obsługę jednostki. Natomiast ze strony autorki – pracownicy mają reguły postępowania z konkretnymi przypadkami i nie muszą wykazywać żadnej inicjatywy podczas pierwszego kontaktu. Nawet nie wiesz (autorko), na jakie idiotyczne maile i jakich uwstecznionych ludzi można trafić, także pierwszy kontakt zawsze wygląda tak samo. A jeżeli nie chce Ci się odpisywać i dyskutować, sama sobie jesteś winna. Do tego łamiesz regulamin, który zaakceptowałaś (zapewne nie czytając:) ) podczas rejestracji konta (nie podając telefonu). Podsumowując – Allegro brzydko pogrywa, natomiast Ty też nie jesteś święta 😛

  25. beetweenblankpages pisze:

    No i mi konto zablokowali, mimo, że miaam info, abym „aktywowała numer przy najbliższym logowaniu”. Nie logowałam sie od tamtego czasu, więc nie wiem jakim prawem to zrobili. Nie odpuszczę. Z czystej frajdy napiszę do GIODO i UOKik. A co!
    __________
    @ Równiez użytkownik Allegro :

    Napisałam do sprzedającego, bo miałam już doświadczenie. Zignorowała maila, trudno. ale Allegro miało psi obowiązek wysłac poprawne dane.

    ______________
    @ Deathek

    Znam regulamin, ale znam też przepisy ochrony danych osobowych, które obsludze Allegro zacytowałam. Bez rezultatu. A gdybym nie miała telefonu, bo, np. jestem głuchoniema ?

    • pik pisze:

      „No i mi konto zablokowal”

      a wystarczyło zastosować się do ichniejszego regulaminu

      „Znam regulamin”

      jak widać chyba nie za bardzo jednak

      „ale znam też przepisy ochrony danych osobowych”

      jeśli tak jak regulamin all … 😉

  26. beetweenblankpages pisze:

    Cóż… stosowanie się do głupich regulaminów nie jest w moim zwyczaju. GIODO zostało poinformowane o praktykach Allegro – do sprawnego przeprowadzenia aukcji wystarczy mail i adres korespondencyjny, nawet nie zameldowania. Pracuję w usługach, znam zasady. Nie mieli prawa wymuszać telefonu.

    • pik pisze:

      „stosowanie się do głupich regulaminów nie jest w moim zwyczaju.”

      Fajnie, bo w tym przypadku za każdym razem kiedy się logujesz, oświadczasz, że się z nim zapoznałaś i akceptujesz przedstawione w nim warunki.

      „GIODO zostało poinformowane o praktykach Allegro”

      pochwalisz się treścią?

      „Pracuję w usługach, znam zasady”

      Są takie zasady w usługach, że nie przestrzega się umów, które się zawiera?

  27. Martinez pisze:

    pik – osiołku. 🙂

    Stosowanie się do głupich regulaminów jest samouwstecznianiem się. Aukcja w Internecie wymaga sama przez się – 2 rzeczy. Danych kontaktowych – maila bez którego nie zarejestrujesz się w serwisie i tyle, oraz adresu wysyłki, aby zakupiony towar odebrać. I tylko tyle i nic więcej. Dodatkowe dane to zawracanie d… Mogę podać swój telefon mailem w razie kłopotów, ale zwykle nie ma takiej potrzeby. Nie widzę sensu w niepotrzebnym informowaniu wszystkich dookoła o swoim numerze.

    Co autorka mogła napisać do GIODO? Nie domyślasz się? Bo ja – owszem.

    Zasady w usługach obowiązują takie, że klient podaje TYLKO niezbędne dane do zawarcia transakcji. Jeżeli jest to numer karty kredytowej – trudno – ryzyk fizyk. Jeżeli nikomu nie jest potrzebny do niej PIN (hehehe), mój PESEL i nic w tym guście, to te informacje są chronione prawem. Do mnie i tak wydzwaniają wciąż jacyś dziwni telemarketerzy, którzy mają mój numer – no właśnie, skąd? Na przykład z handelku moimi danymi przez serwisy takie, jak Alległo.

    Pozdrawiam

  28. pik pisze:

    „Stosowanie się do głupich regulaminów jest samouwstecznianiem się.”

    Hmm, czyli wg Ciebie taki jest schemat który przed tym ratuje:

    – dostajesz umowę,
    – czytasz ją (mam nadzieję, że ze zrozumieniem treści),
    – akceptujesz warunki,
    – podpisujesz,
    – postępujesz niezgodnie z jej warunkami,
    – druga strona upomina się o jej przestrzeganie,
    – uznajesz, że umowa jest głupia i nie zamierzasz się uwsteczniać przestrzeganiem zapisów, które zawiera,

    a każdy kto myśli inaczej jest osiołkiem, tak?

  29. beetweenblankpages pisze:

    Nie, zwyczajnie poprosiłam o zbadanie regulaminu Allegro z polskim prawem i z zasadami ochrony danych osobowych.

  30. Firma z przyjaznej stoczyła się w odmęt korporacyjnej bezosobowości, co szczegolnie jest przykre biorąc pod uwagę jak fantastyczni ludzie tam pracują.

    Ja sam po wysłaniu z 250tys paczek wykończyłem się nerwowo

    Pozdrowienia
    pwm a zllegro 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: