Niemoc czwartej władzy

Maj 29, 2009

gazety

Nic co u konkurencji nie jest mi obce. Tę zasadę przyjęło chyba większość polskich mediów ostatnimi czasy. Po powrocie z pracy bywa, iż mam ochotę obejrzeć wiadomości, poczytać „njusy” na portalach internetowych i ogólnie posłuchać co w trawie piszczy. Nie za często, gdyż należy szanować własne zdrowie i nerwy, ale jednak. Można w zasadzie zrobić sobie nawet maraton –polsat, tvn, tvp1. Przypominający oglądanie kolejnych odcinków „Mody na sukces” – w każdym odcinku to samo, tylko stroje bohaterów się zmieniają. Czytaj resztę wpisu »


Młodość ducha

Maj 27, 2009

Mamy młode serce, tak długo jak długo umiemy kochać życie, takim jakie ono jest.
Życie ze swoimi dobrymi ale także złymi stronami.
Mamy młode serce, tak długo jak długo potrafimy kochać ludzi i życzyć im szczerze tego wszystkiego czego im brakuje, a tak bardzo jest potrzebne.
Kto się starzeje zachowując młode serce, ten wie jak należy przyjmować ze spokojem te liczne małe i większe uciążliwości podeszłego wieku.
Taki człowiek zna sens życia i sens umierania.
Wie jak „krótkie” i jak „małe” jest wszystko na tej ziemi, bo żyje nadzieją na życie wieczne.

Phil Bosmans


Głupocie i Allegro mówię nie

Maj 21, 2009

allegro copy

Jestem na nie w stosunku do wielu rzeczy, szczególnie absurdów, które otaczają nas na każdym kroku.

Z usług Allegro korzystam już lat trzy. Mniej lub bardziej aktywnie, ale jednak.  Zmiana szat nie zawsze idzie w parze ze zmianą na lepsze. Tak było z serwisem Grono.net,  zmiana layoutu którego, spowodowała bunt użytkowników, opisany nawet „Wprost” albo może „Politykę”, zaskoczone skalą zjawiska. Ale zostawmy chwilowo Grono i jego staczanie się.

W Allegro od pewnego czasu zaczęły mnożyć się błędy, co boleśnie odczułam kilka razy na własnej skórze. Pomimo zmiany danych, na które miały być wysyłane przesyłki, sprzedający dostawali stary adres i przy okazji wizyt w domu rodzinnym odbierałam kolejne przesyłki, zgrzytając zębami na to, że po pół roku nadal nie dotarło do Allegro, że dane zmieniłam i wolałabym dostawać przesyłki na nowy adres. W przypadku kolejnej paczki nie miałam już tyle szczęścia, okazało się, że zaginęła. Po numerze nadania próbowałam odszukać przesyłkę, wydając majątek na kolejne telefony do Poczty Polskiej. Zdenerwowałam się, napisałam do Allegro, że jeżeli przesyłka się nie znajdzie to złożę reklamację, gdyż z ich winy paczka zaginęła. Niestety, pomimo iż zmieniłam dane na długo przed licytowaniem w aukcji, znowu sprzedający dostał stare dane. Odpowiedź ? A owszem, czemu nie, taka od której wątroba się marszczy:

„Uprzejmie Panią informuję, że Pani Kontrahenci otrzymują dane aktualnie widniejące na Pani koncie. (coś nowego, doprawdy). Jeśli chciałaby Pani sprawdzić wprowadzone przez Panią dane do wysyłki (… ) , więcej na ten temat przeczyta Pani w Pomocy (…)”

i tak dalej w tym duchu i stylu. Zakończone wspaniałym: „Mam nadzieję, że wyjaśniłam Pani wątpliwości.” Owszem. Wyjaśniła. Nie mam żadnych wątpliwości co do inteligencji owej Pani, która nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem kilku zdań, napisanych poprawną polszczyzną. Przesyłka wróciła do nadawcy, dałam więc sobie spokój, obawiając się, że dłuższe kontakty z ową panią mogłyby mi nieodwołalnie zaszkodzić. Nawet nie odpisałam. Przesyłka się znalazła, to najważniejsze i na tym miałam zamiar sprawę zakończyć.

Jednakże sprawa   zakończyć się nie chciała. Oburzone wytykaniem ich błędów Allegro zareagowało, znajdując jakże poważne uchybienie z mojej strony, reakcją na które był złowieszczy mail:

‚Prosimy o uzupełnienie swoich danych kontaktowych w Allegro. Nie został wpisany numer telefonu lub wpisany telefon jest niepoprawny. Podanie aktualnego numeru telefonu kontaktowego jest w Allegro obowiązkowe. Pełne dane są niezbędne do poprawnego realizowania transakcji na Allegro (realizuję je szczęśliwie od lat trzech i ani razu owa niezbędność nie zaistniała), a także do celów rozliczeniowych (hę ?) .

Zakończone dramatycznie „W przypadku braku reakcji konto zostanie zawieszone.”  Zrazu nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać. Podjęłam skazaną na niepowodzenie próbę wytłumaczenia, iż od trzech lat się nie zdarzyło, aby numer telefonu był mi potrzebny do realizowania transakcji. Żadnych, ale to żadnych spraw tego rodzaju nie mam w zwyczaju załatwiać przez telefon. Ludzie kłamią i bez potwierdzenia pisemnego nie uwierzę w żadne zapewnienie. Ponadto nie życzę sobie telefonów od osób nieznajomych, pracuję i nie mam czasu na głupoty. Zresztą cóż mógłby mi ktoś powiedzieć ? Że przesyłka jest w drodze ? Wspaniale, ale nie jest mi ta wiadomość niezbędna do życia, gdybym potrzebowała czegoś już, teraz, zaraz, natychmiast kupiłabym zwyczajnie.

Niestety, logiczna zdawałoby się argumentacja nie wiem czy została w ogóle przeczytana. Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego, iż kto poniósł rękę na Allegro, temu Allegro tę rękę utnie.  Trudno. Szantaże, popierane głupotą ludzką do mnie nie trafiają.  I nie trafią. Zablokowanie konta, na serwisie, którego pracownikom wyraźnie brakuje umiejętności indywidualnego podejścia do klienta nie będzie dla mnie żadną stratą.


Najtrudniej

Maj 9, 2009

Cicho przyznaję że
Najlepiej gdy obok jesteś ty
Nie przyzwyczaję nigdy się
Do ciągłych rozstań pustych miejsc…
pustych miejsc…

Najtrudniej jest gdy jeszcze ciepła
Od twych dłoni ścigam dzień
A jeszcze trudniej się uśmiechnąć
Kiedy mówisz TRZEBA TRWAĆ

Twoje oczy
Twoje usta
Twoje ręce
Twoja twarz
Zostawić mam

Twoje ciepło
Twoje dobro
Twoje słońce
Mały świat
Opuścić mam

Najtrudniej jest ukryć ból
Nie pozwól mi poddać się

Tęsknotą jest me cale ciało
Kiedy musisz wcześnie wstać
Nie umiem tobie dać tych paru chwil
Byś został czasem sam

Bo twoje oczy
Twoje usta
Twoje ręce
Twoja twarz
Zostawić mam

Twoje ciepło
Twoje dobro
Twoje słońce
Mały świat
Opuścić mam

Najtrudniej jest ukryć ból
Nie pozwól mi poddać się


%d blogerów lubi to: