Zakrzywić czas i przestrzeń…

Grzeczne dziewczynki prowadzą blogi, niegrzeczne nie mają na to czasu.

Zaczynając pisać blog uznałam za stosowne zamieszczenie w nim czegoś w rodzaju wiersza programowego. Prowokacyjnie nieco, a może i asekurancko przywołałam to powiedzenie, które okazało się nad wyraz prorocze. Pustych stronic powoli przybywa i przybywa i moje ukochane dziecko wygląda na nieco zapuszczone.

Czas. Magiczne słowo Europejczyków, którym ciągle go brakuje. W końcu nasz rytm dnia, życia wyznaczany jest przez to co jeszcze musimy zrobić. Przez czas pracy, korki, które zabierają nam czas. Ciągły pośpiech i próba prześcignięcia czasu. Przekroczenie bariery dźwięku, zwiększanie przyśpieszenia, zakrzywienie czasoprzestrzeni… Terminy, odbijające się gdzieś echem w naszej pamięci, słyszane co jakiś czas w radiu i powodujące cierpnięcie duszy biednego humanisty, którego „mały rozumek” jest karmiony teorią względności.

Z drugiej strony świadomość tego, że nie tak daleko od nas żyją kultury, którym teoria względności nie jest potrzebna a pomimo to potrafią zakrzywić czas. Czas, który sami sobie stwarzają a który nie jest liczony w nanosekundach czy zgoła kwantach czasu. Organizowany przez rytm życia przyrody i prac polowych. W końcu jak głosi anegdota: punktualny Afrykańczyk spóźnia się na spotkanie 2 godziny i śmieje się, że Europejczyk nie ma czasu. Na pewne rzeczy, takie jak właśnie krąg kulturowy, w którym przychodzimy na świat nie mamy wpływu i dopiero jako człowiek dorosły możemy próbować to zmienić, pytanie tylko czy będziemy w stanie wyeliminować tę ciągłą pogoń za czasem, wpojoną nam przez nasze społeczeństwo. Sama świadomość tego nie zawsze wystarcza aby coś zmienić.

Zakrzywić czas i przestrzeń… Wdaje mi się, że nie jesteśmy w stanie sami kształtować sobie czasu i nie jest nam potrzebne owo słynne zakrzywienie czasoprzestrzeni, czyli miejsce, gdzie czas płynie inaczej, gdyż wiele w naszym życiu zależy po prostu od splotu przypadkowych zdarzeń i otaczających nas ludzi. Jedno zdanie, jedna decyzja może sprawić, że nagle coś się kończy lub zaczyna i od tej pory nic nie jest już takie samo. Nagle nie mamy już gdzie się śpieszyć po pracy, nie spędzimy godziny na czytaniu maila, którego nigdy nie dostaniemy… Albo przeciwnie, zostaniemy wciągnięci w wir spotkań i wypadów a w domu będziemy jedynie rzadkim gościem.

Jednym z moich ulubionych stwierdzeń jest: „Trudno, nie będziemy walczyć z przeznaczeniem”. Nie da się zgadnąć co się zdarzy jutro, co spowoduje, że rytm naszego życia znowu się zmieni. Zawsze można czas odrobinę oszukać, ukraść troszkę przeznaczonego na sen i przez jedną, bezcenną, poranną godzinę pisać, dzieląc się refleksją, zachwytem, wspomnieniem…

Reklamy

One Response to Zakrzywić czas i przestrzeń…

  1. Martinez pisze:

    Czas… Zaczyna go nam brakować w momencie, kiedy uświadamiamy sobie, że w naszej cywilizacji właściwie nie można „być” bez „mieć”. Za darmo, można co najwyżej dostać w gębę, za całą resztę trzeba płacić – powiedział ktoś doświadczony życiem, niech będzie, że ja 😀
    Afrykańczyk może i jest wyluzowany i ma czas, ale potem czytamy w internecie, o którym być może nasz czarnoskóry przyjaciel nie ma pojęcia, że „głód w Afryce”. Ja rozumiem, że chcą żyć jak ludzie pierwotni, nie stresować się i żywić tym co natura urodzi. OK, ale w tym momencie ja nie mam żadnego moralnego obowiązku przejmować się tym. Bo niby dla czego ja mam zapierniczać, jak mały samochodzik, a potem jeszcze ratować czyjąś czarną dupę? Qui pro quo. Ja gonię za własnym ogonem, on ma luz. On ma głód, ja mam supermarket. Coś za coś.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: