<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Between Blank Pages</title>
	<atom:link href="http://betweenblankpages.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://betweenblankpages.wordpress.com</link>
	<description>In Search of ... ?</description>
	<lastBuildDate>Sat, 19 Dec 2009 18:43:33 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='betweenblankpages.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/a67ad56ea59a12e77f5e647818e36d69?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Between Blank Pages</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://betweenblankpages.wordpress.com/osd.xml" title="Between Blank Pages" />
		<item>
		<title>Read more books than blogs</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/12/19/read-more-books-than-blogs/</link>
		<comments>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/12/19/read-more-books-than-blogs/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Dec 2009 18:42:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sunny</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anti]]></category>
		<category><![CDATA[Autotematyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Myśli]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[blogi]]></category>
		<category><![CDATA[czytanie]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=354</guid>
		<description><![CDATA[
Przyznam szczerze, że gdybym nie zobaczyła to nie uwierzyłabym. Krążący od jakiegoś czasu zapewne, ale zobaczony przez mnie dopiero dzisiaj obrazek &#8220;read more books than blogs&#8221; uświadomił mi, że ku mojemu zaskoczeniu blogi stały się tak ważnym elementem, nie tylko cyberprzestrzeni.  Sama nie tylko pisuję dosyć nieregularnie, ale i niemal nie czytuję innych. Być może [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=354&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:center;"><a href="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/12/705023.jpg"><img class="size-medium wp-image-355 aligncenter" title="705023" src="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/12/705023.jpg?w=209&#038;h=300" alt="" width="209" height="300" /></a></p>
<p>Przyznam szczerze, że gdybym nie zobaczyła to nie uwierzyłabym. Krążący od jakiegoś czasu zapewne, ale zobaczony przez mnie dopiero dzisiaj obrazek &#8220;read more books than blogs&#8221; uświadomił mi, że ku mojemu zaskoczeniu blogi stały się tak ważnym elementem, nie tylko cyberprzestrzeni.  Sama nie tylko pisuję dosyć nieregularnie, ale i niemal nie czytuję innych. Być może da się to przyporządkować pod kategorię wstydliwych wyznań, ale do awantury o budyń Oetkera nie miałam pojęcia o istnieniu sławnego ponoć Kominka a nazwy najpopularniejszego polskiego bloga, opisującego rzeczywistość polityczną, mimo najszczerszych chęci nie jestem sobie w stanie ani przypomnieć ani wygooglać. Czytania wypocin polityków i pseudgwiazdek showbiznesu unikam jak ognia&#8230; Pogoń za trendami i modą mnie nie interesuje&#8230; Na myśl o czytaniu &#8220;arcydzieł&#8221; ortografii i stylu naszej przyszłości narodu aż mnie otrząsa. Nie pasjonuję się na tyle żadnym serialem, Hannah Montana, filmem a wiadomości wolę jednak w telewizji. Tymże to sposobem poza blogiem  <a href="http://samcik.blox.pl/html">Samcika</a> , który ostatnio trochę nadmiernie popada w samouwielbienie i mojego guru Bralczyka,  poza okazjonalnymi wizytami u znajomych, aby zobaczyć, co tam u nich słychać nie czytam żadnego bloga. No, jeszcze zerkam czasem na porady odnośnie photoshopa i przepisy kulinarne, ewentualnie jak zrobić koraliki czy ładnie ułożyć serwetki na spotkanie z teściami <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> , ale na tym koniec. Dlatego też nie przyszłoby mi do głowy, że blogi mogą zastąpić książki.Nigdy w życiu!</p>
<p>Na pewno krótka forma i wygodna platforma jest zaletą blogów, ale&#8230; Szczerze mówiąc ja nawet do e-booków nie jestem w pełni przekonana. Audiobooków czasem słucham, ale też z pewną rezerwą. Nie ma to jednak jak szelest kartek, ciepła herbatka i kocyk. I inny świat, do którego przenosimy się nawet w zatłoczonym autobusie i długiej kolejce do kasy. No i jak tu porównać ukochane książki z dzieciństwa a potem już lat dorosłych  z czytaniem o piciu herbaty i pierwszych słowach ukochanego dziubdziusia. Jak zastąpić  <em>Imię Róży,</em> <em>Ivanhoe</em> czy Sapkowskiego z najbardziej błyskotliwą nawet oceną najnowszej pyskówki w sejmie. Nie da się, no nie da!</p>
<p>Kochajcie książki rodacy !</p>
<p>I czytajcie, książka żyje tylko wtedy gdy jest czytana&#8230;</p>
Posted in Anti, Autotematyczne, Internet, Myśli  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/betweenblankpages.wordpress.com/354/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/betweenblankpages.wordpress.com/354/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/betweenblankpages.wordpress.com/354/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/betweenblankpages.wordpress.com/354/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/betweenblankpages.wordpress.com/354/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/betweenblankpages.wordpress.com/354/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/betweenblankpages.wordpress.com/354/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/betweenblankpages.wordpress.com/354/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/betweenblankpages.wordpress.com/354/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/betweenblankpages.wordpress.com/354/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=354&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/12/19/read-more-books-than-blogs/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1c2052a2a3bb1dd9cec01d2f950244f9?s=96&#38;d=&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Sunny</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/12/705023.jpg?w=209" medium="image">
			<media:title type="html">705023</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8220;Jakie smutne oczy ma karp&#8230;&#8221;</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/12/09/jakie-smutne-oczy-ma-karp/</link>
		<comments>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/12/09/jakie-smutne-oczy-ma-karp/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 22:22:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sunny</dc:creator>
				<category><![CDATA[Myśli]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=347</guid>
		<description><![CDATA[
Smutne oczy ma nie tylko karp z jednej z moich ulubionych piosenek zimowo-świątecznych.  Jadę codziennie Nowym światem, patrzę na udekorowane światełkami latarnie, fontanny smagane wiatrem i moknące na deszczu i robi mi się oraz smutniej&#8230;  Wbrew reklamom, w których próbują nas nakłonić do kupowania wszelkimi możliwymi sposobami, atmosfera nie staje się ani trochę bardziej świąteczna. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=347&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><a href="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/12/96221.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-351" title="9622" src="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/12/96221.jpg?w=445&#038;h=290" alt="" width="445" height="290" /></a></p>
<p>Smutne oczy ma nie tylko karp z jednej z moich ulubionych piosenek zimowo-świątecznych.  Jadę codziennie Nowym światem, patrzę na udekorowane światełkami latarnie, fontanny smagane wiatrem i moknące na deszczu i robi mi się oraz smutniej&#8230;  Wbrew reklamom, w których próbują nas nakłonić do kupowania wszelkimi możliwymi sposobami, atmosfera nie staje się ani trochę bardziej świąteczna. Za oknem zamiast wesołych płatków śniegu tańczących na wietrze, oszronionych drzew i karykatur bałwanów w parkach mamy tylko bezlistne drapaki, brudne chodniki, kałuże i &#8230; smutne oczy.</p>
<p>W naszej smutnej kulturze Boże Narodzenie to chyba jedyna święta, które mają szansę być optymistyczne. Wszystkie inne, nie wiedzieć czemu, obciążone są ciężarem pompy, bagażu historycznego i przypominają raczej stypę niż jakiekolwiek święto. Przed Wielkanocą trzeba się koniecznie poumartwiać za to co zrobili Żydzi jakieś dwa tysiąclecia temu. W maju, ci ktorzy akurat nie grillują mają okazję pooglądać pochody bezrobotnych. Potem jeszcze ze trzy tygodnie można się upajać dzieleniem na dwadzieściadwoje przyczyn wybuchu, skutków, możliwych skutków i możliwych przyczyn Powstania Warszawskiego a  na dobitkę &#8220;poświętować&#8221; odzyskanie niepodległości słuchając wymamrotanego bełkotu prezydenta o trudnej historii, bagażu, potrzebie odbudowy państwa, trudnych reformach i tak dalej. Na rezultacie najweselsze staje się Święto Zmarłych. Tonące w zniczach cmentarze wyglądają prześlicznie, więc pewnie z czasem trzeba ich zakazać&#8230;</p>
<p>Ech&#8230; Smutno jest&#8230; Dziwny i smutny jest ten świat&#8230;Cóż dziwnego w tym, że dajemy się nabrać na reklamy, gdzie przy dźwiękach kolędy, zapalonej choince i sypiącym za oknem śniegiem wszystko staje się jakieś&#8230; bardziej radosne. Dajemy się nabrać na fałszywą &#8220;magię&#8221; świat w supermarkecie i w rezultacie smętne pustki widać w naszych portfelach i na kontach.</p>
<p>A wystarczy tak niewiele &#8211; grzany jabłecznik lub ulubiona herbatka, ciepły kocyk, ramiona ukochanego i ciekawa książka.I nadzieja, że jednak spadnie śnieg&#8230;</p>
<p><em>Ciągle pada śnieg,<br />
niech zasypie nas,<br />
całkiem miło jest,<br />
w ten zimowy świąteczny czas<br />
pada śnieg,<br />
niech zasypie nas&#8230;</em></p>
Posted in Myśli  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/betweenblankpages.wordpress.com/347/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/betweenblankpages.wordpress.com/347/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/betweenblankpages.wordpress.com/347/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/betweenblankpages.wordpress.com/347/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/betweenblankpages.wordpress.com/347/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/betweenblankpages.wordpress.com/347/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/betweenblankpages.wordpress.com/347/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/betweenblankpages.wordpress.com/347/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/betweenblankpages.wordpress.com/347/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/betweenblankpages.wordpress.com/347/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=347&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/12/09/jakie-smutne-oczy-ma-karp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1c2052a2a3bb1dd9cec01d2f950244f9?s=96&#38;d=&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Sunny</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/12/96221.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">9622</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8220;Porwanie&#8221; Chmielewskiej mnie nie porwało!</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/29/porwanie-chmielewskiej-mnie-nie-porwalo/</link>
		<comments>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/29/porwanie-chmielewskiej-mnie-nie-porwalo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 23:41:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sunny</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[chmielewska]]></category>
		<category><![CDATA[joanna chmielewska]]></category>
		<category><![CDATA[opinia]]></category>
		<category><![CDATA[porwanie]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=340</guid>
		<description><![CDATA[Czytelniczką książek Joanny Chmielewskiej jestem długoletnią, aczkolwiek mało systematyczną i kolejne pozycje pochłaniam w dużej mierze zrywami, w zależności od tego czy aktualnie przeczytana pozycja wydała mi się interesująca czy nie. &#8220;Porwanie&#8221; wyjątkowo kupiłam już w dzień po premierze. Nie byłam jakoś szczególnie na nią napalona, ale miałam nadzieję na lekturę poprawiającą nastrój, nabyłam i&#8230;  [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=340&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><a href="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/11/book.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-342" title="book" src="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/11/book.jpg?w=514&#038;h=201" alt="" width="514" height="201" /></a>Czytelniczką książek Joanny Chmielewskiej jestem długoletnią, aczkolwiek mało systematyczną i kolejne pozycje pochłaniam w dużej mierze zrywami, w zależności od tego czy aktualnie przeczytana pozycja wydała mi się interesująca czy nie. &#8220;Porwanie&#8221; wyjątkowo kupiłam już w dzień po premierze. Nie byłam jakoś szczególnie na nią napalona, ale miałam nadzieję na lekturę poprawiającą nastrój, nabyłam i&#8230;  nie zawiodłam się tylko dlatego, że nie oczekiwałam zbyt wiele w momencie, gdy zobaczyłam, że główną bohaterką jest Joanna.</p>
<p>Wydaje mi się,  że ostatnimi laty Chmielewska zatraciła umiejętność budowania spójnej, logicznej, żywej i interesującej akcji w książkach, w których podmiot liryczny jest zarazem alter ego autorki. Zrozumiały jest fakt, że kobieta w jej wieku nie biega już po mieście ani nie udaje wiertarki mechanicznej, ale &#8230;  Jeżeli się nie ma o czym pisać to się po prostu nie pisze, czego dobitnym przykładem są moje biedne, osierocone często blogi.  Wracając jednak do tematu &#8211; od jakichś 10 lat, czyli od &#8220;Złotej muchy&#8221; żadna książka z Joanną mnie nie porwała a kiedyś było dokładnie na odwrót. Trudno, aby porywało coś, gdzie 50% akcji stanowią pogadanki w domu Joanny, podczas których bezustannie jedzą,  leją się hektolitry piwa lub wina i wszyscy rozbijają się taksówkami, co powoduje zgrzytanie zębów u przeciętnych, pracujących jednostek, którym podobne ekstrawagancje nie grożą. Podczas czytania nowszych książek Chmielewskiej przypomina mi się Klub Pickwicka, w którym akcja a raczej jej brak wyglądał bardzo podobnie &#8211; jedzą, piją i popuszczają pasa <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> . Szkoda, że czasy saskie już dawno minęły i dzieło w stylu &#8220;Opisu obyczajów za panowania króla Augusta III&#8221; Kitowicza nie ma już szans powodzenia.   Coraz bardziej wkurzają mnie też powtarzające się do bólu te same postaci, adresy i akcje. W końcu wydawałoby się, że w Warszawie jest więcej ulic niż nieszczęsna Chmielna 106, która występuje bodaj w trzech książkach w trzech funkcjach, można by się zdecydować co do nazwiska Bożydara, wymarzeńca, Słodkiego Kocia i tego jak w końcu miał na imię mąż Alicji a także  nie powtarzać tych samych historyjek w kilku książkach, np. nieszczęsnej gęsi pieczonej w glinie, która &#8211; jeżeli liczyć poradniki &#8211; piekła i  się upiec nie mogła co najmniej 3 razy.</p>
<p>&#8220;Porwanie&#8221; powtarza wszystkie najgorsze wady stylu Chmielewskiej z ostatnich 10 lat a najgorszą jest to, że jest po prostu nudna. Nieprawdopodobna zupełnie akcja, połączona ze skretynieniem bohaterów, z których 5 na 7  (czy znany jest Pani Chmielewskiej rachunek prawdopodobieństwa ?) słyszało/widziało podobne porwania i najpierw tego w ogóle nie skojarzyło a potem grzecznie czekało z przypomnieniem sobie aż poprzednia osoba skończy opowiadać. Ja się może nie znam, ale tuszę, że gdybym kiedykolwiek słyszała o porwaniu to w przypadku podobnego zdarzenia nie potrzebowałabym kilku dni na przypomnienie sobie tego faktu. Kolejną wadą książki jest jej przegadanie, przy całkowitym braku błyskotliwych dialogów, które mogłyby podnieść walory powieści.  Brak zupełnie perełek językowych, zabawnych skrótów myślowych i lapsusów  co stanowiło swoisty znak rozpoznawczy stylu Chmielewskiej. Co gorsza spirytus movens całej powieści, czyli porwanie osoby wziętej za Joannę Chmielewską, całkowicie niepotrzebnie zostało przekombinowane. W zupełności wystarczyłaby zbieżność nazwiska osoby, która zamieszkała pod starym adresem Joanny. Nie, trzeba było jeszcze dodać, że się podszywała pod Joannę i prześladowała ją telefonicznie, zrzynając na dobitkę z &#8220;Babskiego motywu&#8221;. Przejadę się jeszcze po postaciach, bo doprawdy różne nieprawdopodobne kreacje Chmielewska stworzyła, ale tutaj już dała popis fantazji i fikcji, posuniętej do granic niemożliwości. Natalkę dałoby się jeszcze ścierpieć, nawet Klarę pomimo finalnej bójki, ale przy Konradzie, który chce oddać rywalowi  nerkę dosłownie wymiękłam, ogłupiałam, skamieniałam i zamieniłam się w żonę Lota a potem wybuchłam nieopanowanym śmiechem.  Dzięki temu znalazł się moment, po którym tarzałam się po podłodze ze śmiechu, tylko chyba niezupełnie o taką reakcję chodziło.</p>
<p>Generalnie &#8220;Porwanie&#8221; jest po prostu nijakie i nużące. Może jednak Pani Joanna, na której książkach się wychowałam powinna przemyśleć pozostanie przy utworach, w których jej alter ego się nie pojawia, które pomimo upływu lat nada są w większości świetne.  Audiobooki z &#8220;Depozytu&#8221; i &#8220;Krowy niebiańskiej&#8221; ratowały mi samopoczucie, gdy przez tydzień nie wolno mi było czytać ani używać komputera i żałuję, że od &#8220;(Nie) boszczyka męża&#8221;, czyli już ładnych kilku lat nie pojawiło się nic w tym stylu.</p>
<p>Koniec i bomba, kto przeczytał &#8220;Porwanie&#8217; ten trąba.</p>
Posted in Recenzje  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/betweenblankpages.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/betweenblankpages.wordpress.com/340/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/betweenblankpages.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/betweenblankpages.wordpress.com/340/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/betweenblankpages.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/betweenblankpages.wordpress.com/340/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/betweenblankpages.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/betweenblankpages.wordpress.com/340/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/betweenblankpages.wordpress.com/340/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/betweenblankpages.wordpress.com/340/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=340&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/29/porwanie-chmielewskiej-mnie-nie-porwalo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1c2052a2a3bb1dd9cec01d2f950244f9?s=96&#38;d=&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Sunny</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/11/book.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">book</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Galerianki. O potrzebie akceptacji i konsumpcjonizmie&#8230;</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/23/galerianki-o-potrzebie-akceptacji-i-konsumpcjonizmie/</link>
		<comments>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/23/galerianki-o-potrzebie-akceptacji-i-konsumpcjonizmie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 19:05:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sunny</dc:creator>
				<category><![CDATA[Myśli]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[akceptacja]]></category>
		<category><![CDATA[galerianki]]></category>
		<category><![CDATA[konsumpcjonizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=338</guid>
		<description><![CDATA[
&#160;
&#160;
&#160;
&#160;
&#160;
&#160;
&#160;
&#160;
&#160;
Wychodząc z kina po obejrzeniu galerianek usłyszałam rozmowę telefoniczną, mniej więcej tej treści: &#8220;Byłam właśnie na Galeriankach. No wiesz&#8230; ten film w którym dziewczyna zaczęła się puszczać, żeby mieć na modną komórkę i wkupić się do łask innych dziewczyn&#8221;. Mimo spłycenia i skrótowości posuniętej do granic możliwości w wypowiedzi oddane jest to, co moim zdaniem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=338&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><a href="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/11/akceptacja1.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-337" title="Akceptacja" src="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/11/akceptacja1.jpg?w=242&#038;h=248" alt="" width="242" height="248" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wychodząc z kina po obejrzeniu galerianek usłyszałam rozmowę telefoniczną, mniej więcej tej treści: &#8220;Byłam właśnie na Galeriankach. No wiesz&#8230; ten film w którym dziewczyna zaczęła się puszczać, żeby mieć na modną komórkę i wkupić się do łask innych dziewczyn&#8221;. Mimo spłycenia i skrótowości posuniętej do granic możliwości w wypowiedzi oddane jest to, co moim zdaniem stanowi clue filmu &#8211; działaniem ludzi kieruje potrzeba akceptacji.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Potrzeba akceptacji i przynależności do grupy ma wpływ na nas do tego stopnia, że często jest przyczyną nie tylko nieracjonalnych zachowań, ale także uzależnień. Większość palaczy swoją przygodę z papierosem zaczęło w szkole, kiedy rówieśnicy namawiając na spróbowanie używali niemal niezawodnych chwytów w stylu &#8211; nie bądź frajer, wszyscy palą a ty nie ? Jesteś z nami czy nie. Podobnie sprawa ma się z narkotykami, które zaczynają się od niewinnej trawki czy alkoholu. Interesując się przyczynami uzależnień doczytałam się, m.in., że wiele osób ma utrudnione wyjście z nałogu właśnie ze względów społecznych. Pomimo iż przyzwolenie ogółu na palenie staje się generalnie coraz mniejsze to w przypadku grup rówieśniczych czy kolegów z pracy presja, aby być takim samym jak inni jest ogromna i wbrew sobie wiele osób nie potrafi odmówić wspólnego wyjścia na małego dymka. Jeszcze gorzej sprawa ma się w przypadku alkoholu &#8211; imieniny, spotkanie towarzyskie, wesele czy inna uroczystość rodzinna to gotowa okazja do  wypicia. Tu także normą jest wręcz moralny szantaż &#8220;mojego zdrowia nie wypijesz? ze mną się nie napijesz?&#8221;. W czasie służbowego lunchu obowiązkowe jest modne sushi, nawet jeżeli na samą myśl robi ci się niedobrze&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Brak pewności siebie i usilne dążenie do zyskania akceptacji może się objawiać dążeniem do naśladowania we wszystkim otoczenia lub przesadną dbałością o własny image. To właśnie powoduje, że dane osoby maniakalnie wręcz dbają o swój wygląd, co objawia się na dwa sposoby – albo ślepą pogonią za modą albo wprost przeciwnie – ubieraniem się niczym szara myszka, byle tylko się nie wyróżnić i nie być ubranym inaczej niż inni. Z drugiej strony nie wierzę, że może dojść do sytuacji, w której młodzież masowo zacznie uznawać modne jest bycie niemodnym i programowo przeciwnym noszeniu markowych ubrań, pracy w korporacji i kupowania produktów firm globalnych.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Moja 10-letnia chrześnica oznajmiła ostatnio w czasie mojej wizyty,  że nie będzie nosiła takich tanich dżinsów za 60 zł, muszą być przynajmniej za sto, tak jak noszą koleżanki. Słuchałam tego ze zgrozą zastanawiając się czy to chwilowy bunt czy faktycznie dziewczynka, którą jeszcze kilka minut wcześniej uważałam za dziecko, fakt wyrośnięte, doszła do takiego etapu w życiu w którym zdecydowanie nad „być” przeważa „mieć”.  Błyskawicznie spakowałam sporo ciuchów, w które sama już się nie ubiorę, kupionych pod wpływem impulsu, które zdecydowanie są markowe. Wiem też, że każdy kolejny prezent będę z nią konsultowała, aby w miarę możliwości dostała to o czym najbardziej marzy. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że to tylko kropla w morzu potrzeb – ja jestem daleko, widujemy się średnio 2-3 razy w roku&#8230; Co poza tym ? Patrząc na małolaty, które spędzają wolny czas po szkole w Arkadii albo innych Złotych Tarasach zastanawiam się czy pewnego dnia zobaczę ją w galerii, szukającą cwaniaka, któremu odda się za bluzkę albo markową torebkę. Mam nadzieję, że jednak z wiekiem zmądrzeje&#8230;</p>
Posted in Myśli, Recenzje  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/betweenblankpages.wordpress.com/338/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/betweenblankpages.wordpress.com/338/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/betweenblankpages.wordpress.com/338/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/betweenblankpages.wordpress.com/338/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/betweenblankpages.wordpress.com/338/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/betweenblankpages.wordpress.com/338/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/betweenblankpages.wordpress.com/338/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/betweenblankpages.wordpress.com/338/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/betweenblankpages.wordpress.com/338/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/betweenblankpages.wordpress.com/338/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=338&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/23/galerianki-o-potrzebie-akceptacji-i-konsumpcjonizmie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1c2052a2a3bb1dd9cec01d2f950244f9?s=96&#38;d=&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Sunny</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/11/akceptacja1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Akceptacja</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dobrymi chęciami [nie tylko] piekło wybrukowane</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/16/dobrymi-checiami-nie-tylko-pieklo-wybrukowane/</link>
		<comments>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/16/dobrymi-checiami-nie-tylko-pieklo-wybrukowane/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 10:41:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sunny</dc:creator>
				<category><![CDATA[Myśli]]></category>
		<category><![CDATA[dobre chęci]]></category>
		<category><![CDATA[highway to hell]]></category>
		<category><![CDATA[stairways to heaven]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=326</guid>
		<description><![CDATA[
Zdawałoby się, że dobre chęci to niekwestionowana zaleta, niekiedy jednak jest to  także źródło kłopotów a przynajmniej niesnasek, nieporozumień, pretensji i ogólnej katastrofy. Trudno zliczyć ile razy przy okazji udaje się oberwać po głowie. Z niezrozumiałych dla mnie względów zawsze, ale to zawsze dobre chęci obracają się przeciwko próbującemu pomóc a wszystko przynosi skutek [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=326&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;"><img class="alignleft size-full wp-image-327" title="schody" src="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/11/schody.jpg?w=278&#038;h=274" alt="schody" width="278" height="274" /></p>
<p style="text-align:justify;">Zdawałoby się, że dobre chęci to niekwestionowana zaleta, niekiedy jednak jest to  także źródło kłopotów a przynajmniej niesnasek, nieporozumień, pretensji i ogólnej katastrofy. Trudno zliczyć ile razy przy okazji udaje się oberwać po głowie. Z niezrozumiałych dla mnie względów zawsze, ale to zawsze dobre chęci obracają się przeciwko próbującemu pomóc a wszystko przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.</p>
<p style="text-align:justify;">Przychodzisz z sercem na dłoni, wyciągasz tę dłoń razem z ramieniem a ktoś ci na nią pluje. Niekiedy dodając też mało subtelnego kopniaka w niewymienną część ciała, nie pozwalając tym samym na żadne wątpliwości co do swojej opinii. Wysłuchujesz cierpliwie wynurzeń przyjaciółki na temat chłopaka, przytakując, że jest głupi, beznadziejny i w dodatku związkofob, niestrudzenie ocierając łzy i topiąc smutki w butelce wina by po ich powrocie do siebie dowiedzieć się, że jesteś zazdrosna o ich szczęście. Pomagasz, podpowiadasz, załatwiasz i &#8230; można się już chyba domyślić rezultatu.</p>
<p style="text-align:justify;">Zaangażowanie nie przychodzi z czasem już tak łatwo, poprzedza je zastanowienie, rozważenie wszystkich za i przeciw i&#8230; próbujesz znowu. Chęć pomagania jest trochę jak pchanie kamienia pod górkę, niczym Syzyf wiedząc, że znowu ci się wyśliźnie pchasz go z uporem, bo a nuż ? Jeszcze pewnie nie raz spadnie ci na stopę i nadal będziesz mieć pod górkę, ale w ostatecznym rozrachunku &#8211; najważniejsze to chcieć. Na pewno łatwiej jest dać za wygraną albo w ogóle nawet nie podjąć próby. Ten kto nie próbuje nigdy niczego nie stworzy, nie osiągnie, będzie tylko pracowitą szarą mrówką, taką o której powie się &#8220;prochu nie wymyśli&#8221;. Jak mawiał Nietzche ustami Zaratustry: Chęć wyzwala, albowiem chcieć, to tworzyć: tak nauczam.</p>
<p style="text-align:justify;">Trzeba się zatem piąć mozolnie po schodach, brukowanych owymi dobrymi chęciami, nie wiedząc czy to schody do nieba bram czy też highway to hell&#8230;</p>
Posted in Myśli  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/betweenblankpages.wordpress.com/326/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/betweenblankpages.wordpress.com/326/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/betweenblankpages.wordpress.com/326/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/betweenblankpages.wordpress.com/326/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/betweenblankpages.wordpress.com/326/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/betweenblankpages.wordpress.com/326/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/betweenblankpages.wordpress.com/326/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/betweenblankpages.wordpress.com/326/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/betweenblankpages.wordpress.com/326/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/betweenblankpages.wordpress.com/326/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=326&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/16/dobrymi-checiami-nie-tylko-pieklo-wybrukowane/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1c2052a2a3bb1dd9cec01d2f950244f9?s=96&#38;d=&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Sunny</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/11/schody.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">schody</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>O ściąganiu z nostalgią&#8230;</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/16/o-sciaganiu-z-nostalgia/</link>
		<comments>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/16/o-sciaganiu-z-nostalgia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 09:45:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sunny</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdy życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[Anti]]></category>
		<category><![CDATA[kradzież muzyki]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[ściąganie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=323</guid>
		<description><![CDATA[Ściąganie, ściagania, o ściąganiu&#8230; Nie, nie próbuję udowodnić, że potrafię omieniać rzeczowniki przez przypadki a jedynie daję wyraz swojej irytacji na cały ten szum medialny o ściaganie muzyki i innych plików z internetu.
Nie pamiętam ile lat ma Kazik i szczerze mówiąc nie chce mi się tego sprawdzać, ale nie sądzę, aby czasy w których dorastał [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=323&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Ściąganie, ściagania, o ściąganiu&#8230; Nie, nie próbuję udowodnić, że potrafię omieniać rzeczowniki przez przypadki a jedynie daję wyraz swojej irytacji na cały ten szum medialny o ściaganie muzyki i innych plików z internetu.</p>
<p>Nie pamiętam ile lat ma Kazik i szczerze mówiąc nie chce mi się tego sprawdzać, ale nie sądzę, aby czasy w których dorastał były łatwiejsze pod względem dostępu do muzyki i innych dóbr kultury niż moje. Kiedy ja zaczynałam się interesować muzyką, jako sześcioletni berbeć, ukształtowany w dużej mierze przez strasze rodzeństwo cioteczne mieliśmy właśnie wspaniały, przełomowy rok 1989. Kilka lat później kiedy zaczęłam być już bardziej świadoma na listach przebojów królowały wybitne utwory muzyczne typu radosna twórczość Dr Albana i 2 Unlimited, w Polsce święcił triumf Varius Manx a ja po kryjomu  słuchałam pierwszych albumów Piersi, Iry czy Big Cyca, na które byłam jeszcze stanowczo za młoda i tym sposobem poznałam wiele nieodpowiednich słów. Wtedy też pod kuratelą starszych braci i sióstr chodziłam na pierwsze wiejskie dyskoteki. Repertuar stanowił zbitek disco, rocka i czego sie dało z przyniesionych przez nas samych kaset. Kaset, których jakość wołała o pomstę do nieba, wielokrotnie przegrywanych, kopii kopii z szumami, trzaskami. Ciągle się rwących i sklejanych pieczołowicie taśmą klejącą. Z braku odpowiedniej ilości sprzętu przewijanych na ołówku, aby dotrzec do odpowiedniej piosenki, którą akurat chciało się puścić. Ten kto miał wówczas magnetofon dwukasetowy ten był gwiazdą towarzystwa i generalnie debeściakiem. Ja sama wybłagałam taki u chrzestnego na komunię, nakichawszy na proponowany mi rower (przypominam, ze cyfrówek i komputerów nikt wówczas nie dostawał, bo ich zwyczajnie nie było w obiegu, o modzie nie mówiąc). Do tej pory w pudełku, które zostawiłam u rodziców w domu mam relikty tamtych czasów i nieliczne oryginalne kasety, o które primo było trudno, secundo &#8211; stanowiły poważny wydatek na ówczesne czasy. Nikt nikomu nie żałował, pożyczało się kasety, kopiowało, pożyczało kopie innym. I co dziwne nikt jakoś wówczas nie mówił o okradaniu kogokolwiek a nie sądzę, aby artyści nie zdawali sobie sprawy z tego, ze tak się właśnie dzieje. Nie sądzę też, aby sami robili inaczej i nigdy nie pożyczali niczego od znajomych, pomimo iż tak dumnie obnoszą się z tym, że oni nie kradną. Nic mi nie wiadomo także, abym wychowywała się w środowiskach patologicznych, gdyż znajomi z innych miast mają podobne wspomnienia z tego okresu. To samo dotyczyło filmów na kasetach vhs, tak straszliwym zabytku, że osoby poniżej 18 lat mają prawo nie wiedzieć co to za dziw. </p>
<p>I proszę, wystarczyło jakieś kilkanaście lat i zmiana nośnika, aby nagle dzielenie się muzyką i filmami zaczęło być nazywane kradzieżą. Niewątpliwie teraz jest łatwiej, szybciej i dzielimy się nie tylko ze znajomymi, ale czy to zmienia aż tak wiele ? Czy wszystkie ukochane kasety mam wyrzucić na śmietnik ? Chyba nie o to w tym wszystkim chodzi&#8230; </p>
Posted in Absurdy życia codziennego, Anti  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/betweenblankpages.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/betweenblankpages.wordpress.com/323/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/betweenblankpages.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/betweenblankpages.wordpress.com/323/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/betweenblankpages.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/betweenblankpages.wordpress.com/323/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/betweenblankpages.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/betweenblankpages.wordpress.com/323/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/betweenblankpages.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/betweenblankpages.wordpress.com/323/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=323&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/11/16/o-sciaganiu-z-nostalgia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1c2052a2a3bb1dd9cec01d2f950244f9?s=96&#38;d=&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Sunny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Przybądź do mnie siostro miłosierdzia muzo</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/10/16/przybadz-do-mnie-siostro-milosierdzia-muzo/</link>
		<comments>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/10/16/przybadz-do-mnie-siostro-milosierdzia-muzo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Oct 2009 09:08:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sunny</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdy życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[Anti]]></category>
		<category><![CDATA[Autotematyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Myśli]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[hobby]]></category>
		<category><![CDATA[muza]]></category>
		<category><![CDATA[natchnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=316</guid>
		<description><![CDATA[Życie ludzkie jest nonsensem, do niczego nie prowadzi, niczemu nie służy,  nikt nikogo nie zapamięta i nikt niczego nigdy nikomu nie wyjaśni.  Wbrew pozorom to nie cytat z wnurzeń emo nastolatki, ale krótka recenzja Krzeseł Ionesco z kryminału Joe Alexa. Życie codzienne  bywa przytłaczające, nawet jeśli ma się fajnego chłopaka, nie najgorszą pracę i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=316&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><em>Życie ludzkie jest nonsensem, do niczego nie prowadzi, niczemu nie służy,  nikt nikogo nie zapamięta i nikt niczego nigdy nikomu nie wyjaśni</em>.  Wbrew pozorom to nie cytat z wnurzeń emo nastolatki, ale krótka recenzja Krzeseł Ionesco z kryminału Joe Alexa. Życie codzienne  bywa przytłaczające, nawet jeśli ma się fajnego chłopaka, nie najgorszą pracę i jako tako ustabilizowaną sytuację życiową.  Tramwaje, które bezlitośnie budzą cię o bladym świcie, wichura i deszcz, smutni ludzie naokoło. Łapię się wtedy na chęci ucieczki, w jakąś inną rzeczywistość. Nie bardzo wiem jednak jak&#8230; Nawet sprawdzona podróż w przeszłość na kartach książek nie zawsze się udaje.  Zapomniany hrabia Monte Christo leży w kącie, wzgardzona Jane Austen jeździ ze mną codziennie do pracy, wciąż mam nadzieję, że znowu do niej sięgnę, chociaż pseudosielankowy klimat Mansfield Park, zaczyna raczej działać mi na nerwy niż koić atmosferą dawnych czasów, kiedy to niewiasty faktycznie nie zajmowały się niczym poza  wdawaniem za mąż siebie, sióstr i kuzynek.</p>
<p>Najbardziej wykańcza jednak nuda, powtarzalność czynności. Nie ma inspiracji, natchnienia, nawet jeśli chce się czym zająć to coraz ciężej znaleźć coś nowego, fascynującego. Z czasem odczuwa się przesyt. Historia na powrót zdaje się poczetem zmor i królów. Coraz rzadziej otwieram photoshopa i przeglądam fora internetowe w poszukiwaniu ciekawego tutoriala. Ile można oglądać filmy czy nawet najciekawszy serial, który ciągnie się kolejny sezon, na siłę, bo w końcu łatwiej bazować na już sprawdzonym pomyśle niż silić się na oryginalność.  Krzyżówki, robótki, teatr, wystawy&#8230; Słowniczek polsko-angielski podpiera nogę stolika, płyty do nauki niemieckiego poniewierają się gdzieś na etażerce. Przepis na nową sałatkę został już udoskonalony na siedem sposobów.  Ten nasz szalony wiek, dostarczający wciąż nowych bodźców a z drugiej strony swą powierzchownością powodujący, że niczego tak naprawdę nie możemy zglebić do końca.</p>
<p>Ogarnia mnie od przypadku do przypadku dziwna nostalgia na wspomnienie czasów, w których człowiek mógł znać się na wszystkim &#8211; przeczytać wszystkie greckie dramaty, znać na pamięć nazwiska flamandzkich malarzy, które ledwie da się wypowiedzieć albo wszystkie ówczesne wynalazki. Dzisiaj czasem zazdroszczę osobom, które potrafią poświecić cale życie by zgłębić pismo linearne A Kreteńczyków, studiować mitologię skandynawską albo szukać nieznanego pierścienia wokół Saturna. Na szczęście wkrótce mi przechodzi, dzięki temu, że patrząc na niektóre znane mi osoby, ogarnięte jedną tylko pasją zdaję sobie sprawę z tego, że nie dałabym rady tak żyć. Wozić o północy psa do weterynarza, targać teczkę na projekty większą niż ja sama, mieć stolik z pudełek po pizzy, gdyż inne jedzenie oderwałoby na dłużej niż 10 minut od komponowania. Wolę już swoje lekcje włoskiego, wypady na mecze i kręgle, nawet jeśli jakieś przemądrzałe snoby uznają to za mało ambitne. A, i nie miałabym nic przeciwko temu, żeby dalej powadzić ten blog, jeśli tylko muza będzie częsciej do mnie przybywać i nie wtedy, gdy akurat jadę do pracy&#8230; </p>
Posted in Absurdy życia codziennego, Anti, Autotematyczne, Myśli  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/betweenblankpages.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/betweenblankpages.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/betweenblankpages.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/betweenblankpages.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/betweenblankpages.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/betweenblankpages.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/betweenblankpages.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/betweenblankpages.wordpress.com/316/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/betweenblankpages.wordpress.com/316/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/betweenblankpages.wordpress.com/316/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=316&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/10/16/przybadz-do-mnie-siostro-milosierdzia-muzo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1c2052a2a3bb1dd9cec01d2f950244f9?s=96&#38;d=&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Sunny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jesień&#8230;</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/10/06/jesien/</link>
		<comments>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/10/06/jesien/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Oct 2009 19:32:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sunny</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=313</guid>
		<description><![CDATA[

 


Jesień, babie lato, powrót ze szkoły po szeleszczących liściach, zapach ogniska, smak pieczonych ziemniaków i moje włosy, rudzące się na wietrze&#8230; Gdy nastaje jesień mam ochotę powtórzyć za Achmatową: &#8220;Nie jestem wrażliwa na lata umizgi, zima też bez zagadek na ogół&#8221; Nie ma piękniejszej pory roku w Polsce, wymarzonej do wędrówki po Bieszczadach, zbierania [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=313&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><img class="alignleft size-full wp-image-314" title="33" src="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/10/33.jpg?w=287&#038;h=215" alt="33" width="287" height="215" /></p>
<blockquote>
<h2><span style="text-decoration:underline;"> </span></h2>
<p><span style="text-decoration:underline;"><br />
</span></p></blockquote>
<p>Jesień, babie lato, powrót ze szkoły po szeleszczących liściach, zapach ogniska, smak pieczonych ziemniaków i moje włosy, rudzące się na wietrze&#8230; Gdy nastaje jesień mam ochotę powtórzyć za Achmatową: &#8220;Nie jestem wrażliwa na lata umizgi, zima też bez zagadek na ogół&#8221; Nie ma piękniejszej pory roku w Polsce, wymarzonej do wędrówki po Bieszczadach, zbierania kasztanów i bukietów z liści. Ale co to opowiadać, wystarczy iść do Łazienek i siąść na ławce, usłanej złotymi liśćmi, patrząc jak na igraszki wiewiórek i jeża, nieśmiało wychylającego pyszczek zza krzaków oraz na</p>
<p>Gąszcz złotoblady<br />
jak zeschły wieniec dębowy,<br />
jak stos listów pełnych miłości i zdrady,<br />
o których już nie ma mowy.<br />
Obręcze gałęzi płowych<br />
wiążą się w koszyk złoty<br />
Tam sarny wstają z klęczek, tu szeleszczą sowy<br />
i wiewiórki wyskakują jak z groty.<br />
Orzechy potrójne zwisają jak z półek,<br />
słońce jak driada przemyka się schylone,<br />
a fauny wabią w tę i w tę stronę,<br />
naśladując głosy kukułek.<br />
Na niespodzianej i okrągłej łące<br />
stanęła sama jesień w amazonce czarnej,<br />
w woalce bladej<br />
i wsparta na klaczy swej złotogniadcj,<br />
oczami zranionej sarny<br />
patrzy na liście lecące<br />
Zdejmuje złoty trykom, patrzy na zegarek<br />
wstrząsa obcięte włosy, malowane henną,<br />
i zaciska powieki fiołkowe i stare<br />
i płacze rosą jesienną.<br />
Maria Jasnorzewska Pawlikowska</p>
Posted in Uncategorized  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/betweenblankpages.wordpress.com/313/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/betweenblankpages.wordpress.com/313/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/betweenblankpages.wordpress.com/313/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/betweenblankpages.wordpress.com/313/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/betweenblankpages.wordpress.com/313/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/betweenblankpages.wordpress.com/313/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/betweenblankpages.wordpress.com/313/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/betweenblankpages.wordpress.com/313/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/betweenblankpages.wordpress.com/313/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/betweenblankpages.wordpress.com/313/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=313&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/10/06/jesien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1c2052a2a3bb1dd9cec01d2f950244f9?s=96&#38;d=&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Sunny</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://betweenblankpages.files.wordpress.com/2009/10/33.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">33</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Każdy z nas ma swojego anioła&#8230;</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/10/04/kazdy-z-nas-ma-swojego-aniola/</link>
		<comments>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/10/04/kazdy-z-nas-ma-swojego-aniola/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Oct 2009 08:33:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sunny</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/10/04/kazdy-z-nas-ma-swojego-aniola/</guid>
		<description><![CDATA[Mama powiedziała mi że
Każdy ma swojego anioła
Każdy ma i będzie go miał
I będzie go miał swojego anioła
Tak mama mówiła mi
A potem odeszła
Gdzie gdzie byłeś gdy płakał Bóg
Gdzie byłeś gdy płakał Bóg
Przyszedłeś w słońcu
Kiedy przestało padać
A po niewinnym zostało tylko
Zostało tylko zostało tylko wspomnienie
Wspomnienie&#8230;.. wspomnienie&#8230;..
A po niewinnym zostało tylko&#8230;..
Posted in Uncategorized      [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=312&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Mama powiedziała mi że<br />
Każdy ma swojego anioła<br />
Każdy ma i będzie go miał<br />
I będzie go miał swojego anioła<br />
Tak mama mówiła mi<br />
A potem odeszła<br />
Gdzie gdzie byłeś gdy płakał Bóg<br />
Gdzie byłeś gdy płakał Bóg<br />
Przyszedłeś w słońcu<br />
Kiedy przestało padać<br />
A po niewinnym zostało tylko<br />
Zostało tylko zostało tylko wspomnienie<br />
Wspomnienie&#8230;.. wspomnienie&#8230;..<br />
A po niewinnym zostało tylko&#8230;..</p>
Posted in Uncategorized  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/betweenblankpages.wordpress.com/312/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/betweenblankpages.wordpress.com/312/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/betweenblankpages.wordpress.com/312/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/betweenblankpages.wordpress.com/312/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/betweenblankpages.wordpress.com/312/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/betweenblankpages.wordpress.com/312/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/betweenblankpages.wordpress.com/312/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/betweenblankpages.wordpress.com/312/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/betweenblankpages.wordpress.com/312/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/betweenblankpages.wordpress.com/312/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=312&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/10/04/kazdy-z-nas-ma-swojego-aniola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1c2052a2a3bb1dd9cec01d2f950244f9?s=96&#38;d=&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Sunny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Żałoba narodowa po handlowej niedzieli</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/09/20/zaloba-narodowa-po-handlowej-niedzieli/</link>
		<comments>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/09/20/zaloba-narodowa-po-handlowej-niedzieli/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 07:24:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sunny</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=309</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Mnie nie trzeba za wiele,
taki jestem od lat:
trochę słońca w niedzielę,
żeby słońce i wiatr;
lubię patrzeć z uśmiechem,
lubię w dal i na wprost,
lubię z mostu na rzekę,
lubię z rzeki na most:&#8230; &#8220;
Niedziela nad Wisłą- K.I. Gałczyński
Większość z nas tak jak Gałczyński nie chce wiele &#8211; poranna kawa, wiadomości, potem spacer czasem jakieś zakupy, kawiarnia&#8230; Dzień wolny, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=309&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><em>&#8220;Mnie nie trzeba za wiele,<br />
taki jestem od lat:<br />
trochę słońca w niedzielę,<br />
żeby słońce i wiatr;</em></p>
<p><em>lubię patrzeć z uśmiechem,<br />
lubię w dal i na wprost,<br />
lubię z mostu na rzekę,<br />
lubię z rzeki na most:&#8230; &#8220;</em></p>
<p>Niedziela nad Wisłą- K.I. Gałczyński</p>
<p>Większość z nas tak jak Gałczyński nie chce wiele &#8211; poranna kawa, wiadomości, potem spacer czasem jakieś zakupy, kawiarnia&#8230; Dzień wolny, czasem jedyny w tygodniu, wypełnionym po brzegi pracą i innymi zajęciami, jak w piosence &#8220;Niedziela będzie dla nas&#8221; &#8211; prania, zebrania, dyżury i w końcu upragniona niedziela. Dzien, który każdy chciałby spędzać według własnych upodobań, do tego stopnia, że pamiętam wygrany proces Włocha i ogromne odszkodowanie za to, że w związku z awarią prądu nie mógł obejrzeć meczu, co jest jego podstawowym prawem obywatelskim. Co mogą Włosi nie dla nas, gdyż nasze wspaniałe państwo a ściślej rzecz biorąc rząd, chce nas uszczęśliwić na siłę. O ironio wolną niedzielą.</p>
<p>Niedzielą, w którą czynne będą wyłącznie stacje benzynowe, apteki, sklepy na lotniskach i na dworcach. Może i nie znam się na gospodarce, ale to co ma być korzyścią dla pracowników, których chce się obdarować wolnym dniem, który mają spędzić jak PiS i Kościół przykazał na mszy a potem na niedzielnym obiadku u teściowej, może się okazać niedźwiedzią przysługą. Rzeczony pracownik będzie mógł się już wkrótce cieszyć siedmioma dniami wolnymi. W końcu co zrobią właściciele kawiarni, które jedynie w niedzielę generują przyzwoite zyski albo butików z ubraniami. W końcu kto ma w tygodniu czas na buszowanie wśród wieszaków. Zabicie konsumpcji wydaje się służyć jedynie interesom Kościoła &#8211; jak ludzie stracą pracę, gdyż zabicie konsumpcji spowoduje lawinę kryzysu, który nas podobno omija, będą mieli więcej czasu na przesiadywanie w kościołach. Stanie się to jedyną rozrywką, dostępną niemal za darmo -  i muzyka i spotkanie ze znajomymi &#8211; full wypas. Na dodatek prezydentowi udało się już niemal zapanować nad treścią a przynajmniej charakterem nadawanych w telewizji i zamieszczanych na portalach treści. Niestety, ale prezydent dał się wpędzić w błędne koło ogłaszania żałób narodowych. Z ciekawości sprawdziłam &#8211; od 1997 roku do 2005 &#8211; żałoba była ogłaszana sześć razy, od czasów prezydentury Kaczyńskiego &#8211; sześć razy. Wystarczy zajrzeć na dowolne forum internetowe, aby zobaczyć czarno na białym, że Polacy mają już dosyć przybierania żałobnych szat po każdej większej i mniejszej katastrofie. Nie wierzę, że nikt tego prezydentowi nie powiedział, no chyba, że podziela opinię swego brata i się naszym zdaniem nie przejmuje, ale sedno sprawy leży gdzie indziej. W końcu skoro żałobę narodową ogłoszono po śmierci handlarzy gołębiami, górników, lotników, 3 przypadkowych Polek, które miały pecha być akurat w Londynie i pasażerów autokaru to każda grupa zawodowa wywiera teraz presję, aby i ich tragedię uznać za sprawę narodową. Czy 7 nauczycieli jest gorszych od 12 górników albo 8 lekarzy. Oni dostali a my to co ? Proponowałabym pójść dalej i ogłosić dniem żałoby każdy poniedziałek, z powodu kolejnych ofiar na drogach, wzmocnić nakaz postu piątkowego z niewielkim dodatkiem umartwiania a niedzielę jako dzień święty obwarować zakazami rodem z judaizmu, m.in. liczbą kroków jakie wolno zrobić. Co sobie będziemy żałować. Wówczas poeci dadzą w końcu spokój niedzieli i będą się zachwycać wtorkiem albo czwartkiem, spędzonymi bezpiecznie w pracy.</p>
<p>Korzystając z tego, że jeszcze mogę chyba powinnam udać się na zakupy, tak dla zasady, nie będzie polityk pluł mi w twarz ni zakupów mi zabraniał.</p>
<p>PS. A jak nam zabiorą zakupy w niedzielę to też ogłośmy żałobę narodową! W końcu będzie jakaś uzasadniona szczerym żalem narodu.</p>
<p><strong><strong><br />
</strong></strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
Posted in Uncategorized  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/betweenblankpages.wordpress.com/309/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/betweenblankpages.wordpress.com/309/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/betweenblankpages.wordpress.com/309/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/betweenblankpages.wordpress.com/309/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/betweenblankpages.wordpress.com/309/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/betweenblankpages.wordpress.com/309/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/betweenblankpages.wordpress.com/309/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/betweenblankpages.wordpress.com/309/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/betweenblankpages.wordpress.com/309/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/betweenblankpages.wordpress.com/309/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=betweenblankpages.wordpress.com&blog=3617873&post=309&subd=betweenblankpages&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betweenblankpages.wordpress.com/2009/09/20/zaloba-narodowa-po-handlowej-niedzieli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1c2052a2a3bb1dd9cec01d2f950244f9?s=96&#38;d=&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Sunny</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>