<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dzień Świstaka</title>
	<atom:link href="http://betweenblankpages.wordpress.com/2008/07/07/dzien-swistaka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2008/07/07/dzien-swistaka/</link>
	<description>In Search of ... ?</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Jan 2010 14:40:03 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Zloooo to ja:P</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2008/07/07/dzien-swistaka/#comment-27</link>
		<dc:creator>Zloooo to ja:P</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jul 2008 13:12:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=30#comment-27</guid>
		<description>W Warszawie?:d To nie pytaj lepiej co sie dzieje w malych miasteczkach. W takich wpadasz i nie wypadasz. Jedyni nieliczni ktorym sie to udaje nigdy nie wracaja...;)
Choc tak naprawede to sami sobie jestesmy winni. Tylko od nas zalezy czy i czym jeden dzien bedzie roznil sie od drugiego. W Warszawie jest pelno mozliwosci podobnie jak w wiekszosci wiekszych miast. Trzeba tylko sie ogarnac ...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W Warszawie?:d To nie pytaj lepiej co sie dzieje w malych miasteczkach. W takich wpadasz i nie wypadasz. Jedyni nieliczni ktorym sie to udaje nigdy nie wracaja&#8230;;)<br />
Choc tak naprawede to sami sobie jestesmy winni. Tylko od nas zalezy czy i czym jeden dzien bedzie roznil sie od drugiego. W Warszawie jest pelno mozliwosci podobnie jak w wiekszosci wiekszych miast. Trzeba tylko sie ogarnac &#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Martinez</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2008/07/07/dzien-swistaka/#comment-25</link>
		<dc:creator>Martinez</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jul 2008 07:25:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=30#comment-25</guid>
		<description>Mnie się wydaje, że co najmniej pół Warszawy żyje w takim &quot;Dniu Świstaka&quot;. Wiem, że ja na pewno tak. Rutyna mnie zabija a na weekend czekam jak Monty Python na Świętego Graala. Czy jest szansa na zmianę? Jest. Niewielka. Do tego stopnia, że w zasadzie można ją pominąć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mnie się wydaje, że co najmniej pół Warszawy żyje w takim &#8220;Dniu Świstaka&#8221;. Wiem, że ja na pewno tak. Rutyna mnie zabija a na weekend czekam jak Monty Python na Świętego Graala. Czy jest szansa na zmianę? Jest. Niewielka. Do tego stopnia, że w zasadzie można ją pominąć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Phenomen</title>
		<link>http://betweenblankpages.wordpress.com/2008/07/07/dzien-swistaka/#comment-24</link>
		<dc:creator>Phenomen</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jul 2008 20:40:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://betweenblankpages.wordpress.com/?p=30#comment-24</guid>
		<description>Bardzo podoba mi się zakończenie. Powiedziałbym nawet, że spostrzeżenie na wskroś postmodernistyczne, a wobec czego niestety wiejące przenikliwą beznadziejnością. Fakt, że człowiek jest w ciągu codzienności lecz czemuż tu się dziwić. Przecież nawet chaos jest na swój sposób pewnym porządkiem, dlatego też uwalnianie się z codziennej rutyny będzie tylko popadaniem w inną, mniej zauważalną, lecz sensu stricte tak samo namacalną. Wydaje mi się, że najważniejsze w tym wszystkim (co zostało słusznie wg mnie podkreślone), to świadomość owego &quot;dnia świstaka&quot;. W tym percypowaniu rzeczywistości osobiście wybieram pozytywny punkt widzenia, bo człowiek chce być szczęśliwy, a szczęście jest możliwe do realizacji tylko w blasku kojących duszę promieni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo podoba mi się zakończenie. Powiedziałbym nawet, że spostrzeżenie na wskroś postmodernistyczne, a wobec czego niestety wiejące przenikliwą beznadziejnością. Fakt, że człowiek jest w ciągu codzienności lecz czemuż tu się dziwić. Przecież nawet chaos jest na swój sposób pewnym porządkiem, dlatego też uwalnianie się z codziennej rutyny będzie tylko popadaniem w inną, mniej zauważalną, lecz sensu stricte tak samo namacalną. Wydaje mi się, że najważniejsze w tym wszystkim (co zostało słusznie wg mnie podkreślone), to świadomość owego &#8220;dnia świstaka&#8221;. W tym percypowaniu rzeczywistości osobiście wybieram pozytywny punkt widzenia, bo człowiek chce być szczęśliwy, a szczęście jest możliwe do realizacji tylko w blasku kojących duszę promieni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
